Naga Markets



Od prawie dwóch tygodni największe portale i media finansowe nie mówiły o niczym innym tylko o zbliżającej się konferencji Europejskiego Banku Centralnego. Gracze rynkowi, banki oraz indywidualni traderzy spekulowali jakie ruchy podejmie prezes banku Mario Draghi oraz jak odbije się to na kursie euro i jego pozycji w stosunku do innych walut.

Chociaż prognozy były naprawdę zróżnicowane to ostatecznie potwierdziła się ta najczęściej powielana – EBC nie podjęło żadnych odważniejszych decyzji i kwestie, które wywoływały największą dyskusję pozostały bez zmian.

Te artykuły również Cię zainteresują




W oficjalnym komunikacie prasowym „Decyzje w sprawie polityki pieniężnej” czytamy między innymi:

„Na dzisiejszym posiedzeniu Rada Prezesów EBC postanowiła, że stopa procentowa podstawowych operacji refinansujących oraz stopy kredytu w banku centralnym i depozytu w banku centralnym na koniec dnia pozostaną na niezmienionym poziomie, odpowiednio 0,25%, 0,75% oraz 0,00%. Czynniki leżące u podstaw tych decyzji zostały omówione na konferencji prasowej z udziałem prezesa EBC.”

Wiele osób zaniepokojonych jest jednak obecną inflacją w strefie euro – według najnowszych danych opublikowanych w zeszłym tygodniu ujawniono niespodziewany spadek inflacji w ujęciu rok rocznym do 0,7%. EBC uznało jednak, że cięcie stóp w celu walki z inflacją jest zagraniem niewartym uwagi.

Przede wszystkim pozwoliłoby to na podniesie inflacji maksymalnie o 0,15 punktu procentowego. Po drugie w żaden poważniejszy sposób nie wpłynęłoby na inny krótkoterminowy problem, z którym obecnie boryka się EBC – płynność.

Podczas konferencji prasowej oraz Q&A (sesji pytań i odpowiedzi) Mari Draghi powiedział, że Europejski Bank Centralny gotowy jest do zebrania większej ilości danych jeżeli zajdzie taka potrzeba – było to jasnym potwierdzeniem, że żadne zmiany w polityce banku na pewno nie zajdą dzisiaj. Wystarczyło to, aby euro na rynkach „wystartowało”.

W czasie Q&A padało wiele pytań dotyczących zakupu obligacji w ramach programu SMP. Draghi stwierdził, że jest to jeden z tych instrumentów, który pozwoliłby poprawić płynność  – nie było to jednak przedmiotem debaty Rady Prezesów w tym miesiącu.

Przyciśnięty do ściany Draghi, który nie chciał zbyt wiele mówić o inflacji ostatecznie przyznał, że jej niski poziom w dłuższym okresie czasu jest ryzykowny i że nie może być ignorowany. Dodał jednocześnie, że obecne trendy dezinflacyjne pozwolą na obniżenie cen jedzenia i energii a ryzyko deflacji z pewnością nie występuje.

Na sam koniec prezes EBC po raz kolejny potwierdził to co niektórzy prognozowali wcześniej – Rada Prezesów musi skoncentrować się na zebraniu dodatkowych informacji i dopiero potem będzie mogła podjąć jakiekolwiek decyzje odnośnie potencjalnych zmian w polityce pieniężnej UE.

Jak na obecną sytuację zareagował rynek? Patrząc na czterogodzinny wykres pary walutowej EUR/USD widzimy dużą zachowawczość już od praktycznie pierwszych dni lutego. Świece z niezwykle krótkimi korpusami i bardzo długimi knotami znajdowały się w konsolidacji. Świeca czterogodzinna otwarta dzisiaj o godzinie 12:00 na poziomie dorównującym zamknięciu wcześniejszej świecy dynamicznie pięła się do góry dochodząc ostatecznie górnym cieniem do poziomu 1.36010, który po raz ostatni notowaliśmy 31 stycznia.

Przechodząc na jeszcze mniejsze TF widzimy jednak, że początkowa „euforia” już minęła. Rynek – który nie doczekał się niekorzystnych informacji płynących z Frankfurtu – piął się w górę bardzo dynamicznie jedynie przez pół godziny. Teraz widzimy jego stabilizowanie na obecnym poziomie.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here