Naga Markets


Instrumenty pochodne takie jak kontrakty różnicowe (contracts for difference, CFD) czy opcje binarne mogą opierać się o bardzo różne instrumenty bazowe. Do najbardziej popularnych należą pary walutowe, indeksy giełdowe czy surowce. Ale coraz większą popularność zdobywają instrumenty oparte na wycenie akcji znanych spółek.


A jeżeli mowa o amerykańskich spółkach notowanych na NYSE czy Nasdaq, to styczeń jest najlepszym okresem aby skorzystać z niepowtarzalnej zmienności towarzyszącej publikacji wyników końcoworocznych.

Czym jest earnings season?

Sezon wyników, bo tak należałoby tłumaczyć tę anglojęzyczną nazwę, to nic innego jak okres w którym spółki notowane na amerykańskim parkiecie publikują swoje wyniki kwartalne. Logicznie rzecz biorąc, w całym roku kalendarzowym mamy do czynienia z czterema takimi okresami, kończącymi każdy kwartał.

Sezonem zapewniającym najwięcej emocji jest jednak okres kilku pierwszych tygodni nowego roku, kiedy publikowane są wyniki nie tylko za czwarty kwartał poprzedniego roku, ale również za ostatnie dwanaście miesięcy. Analitycy z całego Wall Street prześcigają się w prognozach wskaźników rentowności tak znanych spółek jak McDonalds, eBay, Apple czy Amazon. Nieoficjalnym rozpoczęciem earnings season jest publikacja raportu spółki Alcoa, jednego z największych producentów aluminium na świecie, notowanej na NYSE i będącej ważnym komponentem Dow Jones Industrial Average. Po publikacji raportu akcje spółki bardzo szybko się zmieniają. Kierunek tej zmiany zależy jednak od samego raportu. Często jednak ceny nerwowo konsolidują na kilka dni przed zaplanowaną publikacją, zapewniając dogodne warunki handlowe dla scalperów.

Na co zwrócić uwagę w raporcie?

To wszystko zależy

Osobom, które nie są specjalistami w danej branży, lub nie interesują się żywo daną spółką będzie niezwykle trudno określić czy zysk w wysokości dwóch dolarów na akcję (EPS równy 2) jest wartością wysoką czy niską. A co w przypadku EPS równego 13,45 USD? Odpowiedź na to pytanie jest prosta: to zależy.

Najprostszym sposobem oceny poszczególnych składowych raportu rocznego spółki jest porównanie opublikowanych wartości z wcześniejszymi prognozami analityków. Apple może bowiem przyznać, że miniony rok nie był najlepszym rokiem działalności, ale akcje spółki będą rosły gdy okaże się, że było on nieco mniej zły niż przypuszczało to Wall Street. Identyczny mechanizm widzimy często na rynku walutowym – inwestorzy obawiają się najgorszego, a gdy te nie przychodzi waluty przejawiają tendencje do (przynajmniej czasowego) umocnienia.

Mechanizm ten działa również w drugą stronę. Gdy wszyscy się spodziewają, że Amazon opublikuje świetne wyniki, a te okażą się co najwyżej bardzo dobre, wówczas zawód odczuwany przez większość inwestorów będzie prowadził do przeceny akcji spółki.

Ważniejsze jest jutro

Reakcja cen akcji na publikację raportu końcoworocznego jest silna, lecz krótkotrwała. Znacznie ważniejsze od poszczególnych wskaźników finansowych opisujących ostatni rok działalności spółki jest to, jak jej zarząd prognozuje przyszłość kierowanego przez siebie podmiotu.

Jeżeli mimo świetnych wyników końcoworocznych, towarzyszący raportowi list prezesa zarządu spółki do akcjonariuszy będzie pełen obaw o kolejne dwanaście miesięcy, reakcja rynku będzie raczej mało pozytywna. O wiele silniej działa to w tę stronę niż w przypadku publikacji słabych wyników i zapewnień zarządu o zbliżających się zyskach z działalności.

Ufaj i sprawdzaj

Publikacja fałszywego sprawozdania finansowego jest poważnym przestępstwem i dotyczyć może nawet błędnego wpisania wartości w tej małej rubryczce. Dlatego raporty kwartalne, a także te końcoworoczne przechodzą przez restrykcyjną kontrolę wynajętych firm audytorskich. Choć jawne oszustwo w raporcie takich gigantów jak Amazon, Apple, czy JP Morgan nie wchodzi w grę, należy pamiętać o złotej zasadzie ufaj i sprawdzaj.

Zarząd bowiem, może próbować przypudrować publikację, skupiając się w swoim komentarzu na mniej znaczących, za to bardziej pozytywnych częściach raportu, pomijając jednocześnie gorsze wyniki w ważniejszych kategoriach. Na szczęście największe spółki, których akcje dostępne są do obrotu również polskim inwestorom, rzadko posuwają się do tak tanich posunięć. Próba zamaskowania niepowodzeń szybko zostałaby zauważona przez komentatorów śledzących bez przerwy Wall Street, a to mogłoby wywołać znacznie poważniejsze szkody niż tymczasowy spadek cen akcji.

Jak handlować podczas sezonu wyników?

Pomocnymi okażą się tutaj opcje binarne. Częstą sytuacją przed publikacją raportu kwartalnego spółki jest uspokojenie się cen jej akcji. Wykres spółki wchodzi w fazę konsolidacji w oczekiwaniu na podanie wyników, a ewentualne silniejsze odreagowania są spowodowane przez aktualizację prognoz części z uczestników rynku lub zwykłych pogłosek dotyczących zbliżającej się publikacji raportu. Taka sytuacja widoczna jest choćby na wykresie Goldman Sachs:

chart1Opcje binarne można było wykorzystywać przez okres niemal całego grudnia. Publikacja raportu, która ma mieć miejsce już dzisiaj po ostatnim dzwonku na Wall Street z pewnością sprawi, że na akcjach GS ponownie pojawi się duża zmienność.

Poznaj różne rodzaje zleceń w opcjach bianrnych z artykułu na ten temat>>>

Opcje binarne mogą posłużyć również jako instrument handlu długoterminowego. Posiłkując się świeżo opublikowanym raportem i wykupując opcję o przyszłorocznym terminie wygasania możemy skorzystać z długoterminowych zmian na wykresie danej spółki. Inaczej niż w przypadku CFD na akcje, nasza pozycja pozostaje niewrażliwa na tymczasowe zmiany tendencji na wykresie, które mogłyby wyrzucić nas z rynku w przypadku głębszych korekt. Niemniej jednak z powodu długiego terminu zwrotu z inwestycji, taka metoda przeznaczona jest dla osób niezwykle cierpliwych.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here