Naga Markets webinar


Centrum finansowe Labuanu. Źródło: Wikimedia Commons
Centrum finansowe Labuanu. Źródło: Wikimedia Commons

Nowy trend migracyjny wśród brokerów detalicznych FX/CFD, który zaczął narastać po wprowadzeniu przez Unię Europejską nowych regulacji ograniczających między innymi wysokość dźwigni finansowej, powoduje powstawanie nowych, coraz to bardziej egzotycznych lokalizacji oferujących licencje na prowadzenie działalności inwestycyjnej. Najnowszą z nich została wyspa Labuan leżąca u wybrzeży Borneo, stanowiąc terytorium federalne Malezji.


130 tysięcy dolarów wystarczy, aby uzyskać licencję brokerską

Rolę lokalnego organu regulacyjnego pełni Labuan Financial Services Authority (LabuanFSA), odpowiedzialny między innymi za wydawanie licencji przedsiębiorstwom finansowym. David Woliner z Nir Porat & Co. w rozmowie z portalem Finance Magnates tłumaczył, że dla startu działalności wystarczające jest posiadanie jednego udziałowca oraz dwóch dyrektorów. Powoływani na stanowiska kierownicze muszą posiadać co najmniej 3 lata doświadczenia w branży oraz świadectwo ukończenia wyższych studiów: „W porównaniu do innych jurysdykcji wymogi doświadczenia zawodowego oraz kapitałowe są zdecydowanie korzystniejsze. Broker musi posiadać 130 tysięcy dolarów, aby rozpocząć biznes i ma swobodny dostęp do wspomnianych środków – nie są blokowane tak jak w Belize lub Vanuatu – firma musi jedynie utrzymywać minimalny wymagany bufor”

Sam proces licencyjny również należy do uproszczonych i przebiegających sprawnie. Według przedstawicieli branży już w 3 miesiące można zostać posiadaczem niezbędnym licencji (natomiast uprawnienia tymczasowe przyznawane są po miesiącu). Dla porównania w Australii okres oczekiwania na licencję może wynieść nawet 12-24 miesiące.

Broker płaci co najmniej 25 tysięcy dolarów rocznie za utrzymanie biznesu na wyspie oraz podatek od zysków w wysokości 3%. Co więcej, Labuan nie wymaga od licencjonowanych podmiotów posiadania dodatkowych ubezpieczeń, dając dostęp do dźwigni 100:1 na wszystkich instrumentach spekulacyjnych.

Zobacz również: Francja chce stałego ograniczenia dźwigni FX do 30:1. Polska w kolejce?

Inwestorzy wolą brokerów spoza UE

W związku z arbitrażem regulacyjnym krajowe domy maklerskie tracą klientów – co drugi doświadczony inwestor przeniósł już swój rachunek maklerski do brokerów spoza Unii Europejskiej, którzy oferują lepsze warunki transakcyjne, w tym wyższą dźwignię. To wyniki pierwszego Badania wpływu interwencji produktowej ESMA na inwestorów przeprowadzonego przez Izbę Domów Maklerskich przy współpracy z portalem Comparic.pl. W badaniu udział wzięło niemal 500 niezalenych inwestorów – jej wyniki dostępne są pod linkiem.

Połowa aktywnych i doświadczonych traderów, po wprowadzeniu interwencji produktowej ESMA, zdecydowała o przeniesieniu swojego rachunku maklerskiego do kraju spoza Unii Europejskiej.

Wprowadzone przez ESMA przepisy przyczyniły się do migracji inwestorów do krajów spoza UE. Ucieka najbardziej aktywny klient–inwestor świadomy i doświadczony, akceptujący podwyższone ryzyko w zamian za możliwość osiągnięcia wysokich zysków. Tego typu klienci nie są w stanie skalibrować swoich strategii do wymogów narzuconych przez ESMA”, mówi Marek Wołos.

Wyniki ankiety IDM
Wyniki ankiety IDM


Coinquista

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here