Naga Markets



Po trwającym dokładnie rok ICO – niespotykanym dotychczas na taką skalę przede wszystkim ze względu na czas przeprowadzania crowfundingu – aż 12 miesięcy, oraz zebraną kwotę środków – szacowaną na ponad 4 mld USD, dziś wreszcie oficjalnie nastąpić ma uruchomienie sieci głównej (tzw. MianNet) piątej pod względem wartości rynkowej kryptowaluty – EOS, oraz przekształcenie tego, co dotychczas było zaledwie tokenami ERC20, w oficjalne coiny działające w ramach nowopowstałego blockchainu. Od dawna żadnemu innemu wydarzeniu w świecie krypto nie towarzyszyło tyle oczekiwań, uwagi, a jednocześnie niedomówień.

EOS Mainnet


Kryptowalutowe podsumowanie dnia – czy EOS doprowadzi do wyprzedaży ETH?

Przede wszystkim bardzo ważna informacja dla posiadaczy tokenów ERC20 EOS – zakładamy oczywiście, że dokonaliście ich rejestracji równoważnej ze zdeponowaniem w odpowiednim portfelu. Jeśli nie, macie na to dosłownie kilka godzin. Jeżeli znajdują się one w portfelu giełd takich jak Binance czy Bitfinex, nie musicie się o nic martwić – giełdy te same dokonają zamrożenia dotychczasowych tokenów i ich zamiany na właściwe coiny. W przeciwnym wypadku należy bezzwłocznie zarejestrować nasze tokeny w jednym z portfeli, które również dokonają dla Was stosownej konwersji – wśród najważniejszych są MyEtherWallet i Exodus. Oficjalną stronę odliczającą pozostały czas znajdziecie tutaj.

Kiedy nastąpi uruchomienie MainNetu

Oficjalnie ma ono odbyć się po 23 godzinach od momentu, gdy firma odpowiedzialna za stworzenie protokołu – czyli Block.one, udostępni kod jako oprogramowanie typu open-source. I na tym kończy się rola tego podmiotu. W white paper napisane jest, że nie odpowiada ona za uruchomienie jakiegokolwiek produktu w sieci EOS, co wzbudziło wiele medialnego szumu i niepotrzebnych spekulacji jakoby sam projekt był oszustwem. Rolą tej spółki było stworzenie blockchainu, kompleksowe opracowanie kodu oraz przeprowadzenie gruntownych testów. Z dniem rozruchu sieci głównej jej misja się kończy. Produktem rzecz jasna będzie sama sieć główna EOS wraz z oficjalnymi tokenami, z zupełnie nową grupą deweloperów oraz podmiotów odpowiadających za monitoring sieci.

Od tego momentu do gry wchodzą różne podmioty, obejmujące m.in. nieujawnione z nazwy giełdy kryptowalut, operatorów z branży krypto miningu, firmy konsultingowe etc., które walczyć będą o przywilej zostania walidatorami w ramach nowopowstałego delegowanego systemu PoS (Proof of Stake). Dokonają oni przeglądu tokenów EOS opartych nadal na Ethereum (wykorzystywanych do gromadzenia funduszy) pod kątem ich jakości oraz sprawdzą, czy salda umieszczone pod nowymi adresami EOS są takie same, jak wcześniejsze salda tokenów ERC20 pod adresami w ramach portfeli Ethereum.

Cztery powody, dla których warto inwestować w EOS

Po przeprowadzeniu procesu weryfikacji, zanim nowy blockchain zostanie udostępniony publicznie, wybrani przyszli producenci bloków będą go gruntownie testować pod kątem funkcjonowania inteligentnych kontraktów, systemu głosów oraz działania oficjalnego portfela EOS z funkcją multi-sig, nie wspominają oczywiście o eliminowaniu wszelkich błędów w kodzie.

Jedną z największych niejasności budzących całkiem uzasadnioną frustrację w ramach społeczności EOS jest fakt, iż protokół osiągania konsensusu w ramach sieci EOS wymaga, by użytkownicy najpierw wybrali producentów bloków poprzez tzw. staking – czyli kto posiada większą ilość tokenów, dysponuje większą ilością głosów. Ponadto wymogiem koniecznym jest zgromadzenie w ramach stakingu 15% ogólnej liczby tokenów, aby użytkownicy mogli dokonywać transferów środków w ramach sieci. Rzecz w tym, że proces głosowania nie jest, przynajmniej na ten moment, taki prosty. Istnieje niewiele rozwiązań oferujących prosty interface stworzony do tego celu, jednym z nich jest projekt oparty o crowfunding o nazwie EOS Portal. Osoby z wiedzą o programowaniu mogą zagłosować za pośrednictwem interfacu wierszy poleceń (command line interface). Tak naprawdę bez możliwości głosowania, nie można uruchomić sieci.

Zatem mając na uwadze wspomnianą wcześniej konieczność przeprowadzenia odpowiednich testów oraz konieczność dokonania głosowania, w praktyce oznacza to małe prawdopodobieństwo, iż w dniu dzisiejszym blockchain EOS-a zostanie uruchomiony w sieci głównej, stanie się publicznie dostępny i z marszu tego samego dnia użytkownicy będą mogli dokonywać transferów środków.

Problem z pluskwami

Przez „pluskwy” (ang. bugs) mamy na myśli luki i nieprawidłowości w oprogramowaniu, na którym opiera się sieć. Niedawno firma Qihoo 360 poinformowała Block.one o tym, że protokół zawiera szereg słabych punktów, przez które węzły mogą być narażone na ataki. Nieprawidłowość wyeliminowano jeszcze tego samego dnia, zaś Daniel Larimer – CTO (Chief Technology Officer – Główny Dyrektor ds. Technologicznych) zaoferował nagrodę w wysokości 10 tys. USD za wykrycie innych.

Dafeng Guo, współzałożyciel EOS Asia, konsorcjum skupiającego deweloperów specjalizujących się w blockchainie EOS, przyznał wprost, iż w pierwszych 2 tygodniach wręcz spodziewa się, iż zostaną wykryte błędy w kodzie i nieprawidłowości o rożnym stopniu skomplikowania i powagi. Panuje również powszechne przekonanie, iż przy rozruchu systemu reprezentującego zupełnie nową technologię oraz biorąc pod uwagę ogromną skalę przedsięwzięcia, nie sposób jest uniknąć nieprzewidzianych sytuacji w postaci np. błędów w kodzie. Nie uniknął tego Bitcoin ani Ethereum przy uruchamianiu własnych sieci, nie uchroni się przed tym również najprawdopodobniej EOS.

Na co należy uważać

Nie ulega wątpliwości, że przy okazji uruchomienia sieci o tej skali, gdzie udało się pozyskać ponad 4 mld USD środków – jednego z najważniejszych, o ile nie najważniejszego wydarzenia w sferze krypto w tym roku, na niedoinformowanych posiadaczy tokenów ostrzy sobie już zęby cała masa oszustów i naciągaczy. Zagrożeniem w skali globalnej jest powstanie klonów lub forków MainNetu zaprojektowanych w celu przywłaszczania tokenów od niedouczonych właścicieli. Stanowią one potencjalne zagrożenie na ogromną skalę, gdyż w przeciwieństwie np. do bitcoina, nie ma gwarancji, że powstanie tylko jedna sieć główna. W gruncie rzeczy teoretycznie obecnie każdy może uruchomić mainnet dla EOSa. Najważniejsze jest, która z nich zyska poparcie społeczności oraz giełd kryptowalut, za którymi podążą prawdopodobnie ich użytkownicy. Należy mieć nadzieję, że w miarę szybko zostanie wytypowana i ukonstytuowana jedna główna sieć EOS, co znacznie ograniczyłoby potencjalne nadużycia i zapobiegło nieprawidłowościom

Dlatego zwłaszcza w najbliższych dniach i tygodniach należy zachować szczególną ostrożność i polegać wyłącznie na informacjach podawanych przez oficjalnych producentów bloków. W żadnym wypadku nie należy podawać naszych prywatnych kluczy niesprawdzonym podmiotom, a zwłaszcza tym, którzy nachalnie mogą bombardować nas reklamami oraz możliwościami uzyskania darmowych tokenów (zwanych „zrzutami” – airdrops). Uruchomienie sieci głównej EOS, które też zbiegło się w czasie z rozruchem systemu głównego TRON, to idealna pożywka dla wszelkiej maści oszustów, dla których to lato nie będzie z pewnością sezonem ogórkowym. Apelujemy do naszych czytelników o zachowanie szczególnej ostrożności! W najbliższym czasie zostanie uruchomiony oficjalny portfel desktopowy i najprawdopodobniej również jego wersja webowa. Zachęcamy zdecydowanie do skorzystania z tej pierwszej opcji, gdyż jest o wiele bardziej odporna na ataki hackerskie. Pamiętajmy też, że jest wiele projektów, którym powodzenie EOS-a jest zdecydowanie nie na rękę. Zrobią wiele, bezpośrednio lub różnymi pokrętnymi sposobami, by do tego nie dopuścić.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here