Naga Markets




hackerWedług najnowszego raportu przygotowanego przez przedsiębiorstwo Chainalysis zajmujące się śledzeniem przestępstw na rynku kryptowalutowym, dwóm grupom hackerskim udało się wykraść cyfrowe aktywa o łącznej wartości „około 1 miliarda dolarów”. Jest to ponad połowa wszystkich środków, które przejęto w nielegalny sposób w trakcie znanych i upublicznionych ataków.


W jaki sposób skradzione środki przemieszczają się w ekosystemie kryptowalut?

„Przyjrzeliśmy się atakom, które są skupione na organizacjach kryptowalutowych, w tym giełdach. Działania dotyczyły bardzo dużych kradzieży, liczonych w dziesiątkach lub nawet setkach milionów dolarów. We wspomnianych procederach udział brały przede wszystkim dwie „profesjonalne” grupy hackerów. Łącznie są odpowiedzialne za kradzież jednego miliarda dolarów, co stanowi co najmniej 60% z wszystkich znanych ataków. Biorąc pod uwagę potencjalne zyski i korzyści, ataki nadal będą kontynuowane” – informuje Chainalysis w swoim raporcie.

Jak udało się ustalić, średnia wartość pojedynczego ataku zapewniała hackerom zyski rzędu 90 milionów dolarów. Środki są zazwyczaj transferowane przez kompleksowy i złożony zestaw portfeli oraz giełd w celu zmylenia organów ścigania i zatajenia ich oryginalnego źródła pochodzenia. Złodzieje następnie osuwają się w cień na co najmniej 40 dni (w tym okresie ukradzione fundusze pozostają w jednym miejscu) czekając aż zainteresowanie procederem w mediach i wśród społeczności mocno spadnie. Gdy ponownie czują się bezpieczni podejmują dalsze kroki, wypłacając co najmniej 50% z ukradzionych środków w przeciągu 112 dni od momentu ataku.


Interesujesz się kryptowalutami? Już teraz dołącz do grupy na Facebooku prowadzonej przez portal Comparic.pl. Bądź na bieżąco z informacjami ze świata kryptowalut, niezależnie od tego gdzie się znajdujesz!.

Od ataku do wypłaty wszystkich środków może minąć nawet… półtora roku

„Obie grupy hackerów starają się unikać wykrycia zarówno samego ataku jak i wypłaty środków, ale stosują w tym celu różne podejścia. Przykładowo jedna z grup jest naszym zdaniem dużą i doskonale prowadzoną organizacją, częściowo napędzaną przez cele pozafinansowe. Dla kontrastu druga działa w mniej strukturyzowanych ramach skupiając się tylko i wyłącznie na zysku, nie przejmując się w tak dużym stopniu możliwym wykryciem prowadzonych działań” – dodaje Chainalysis.

ataki hackerskie kryptowaluty
Ilość ukradzionych środków wypłacona wraz z upływem czasu. Pierwsza grupa hackerów została nazwana Alpha, druga Beta. Źródło: Chainalysis.

Do tej pory, giełdy oraz organy ścigania posiadały ograniczone możliwości w zakresie śledzenia skradzionych środków. Co więcej, giełdy regularnie przetwarzają nielegalne środki, pozwalając hakerom na ich wymianę na waluty tradycyjne lub inne cyfrowe aktywa. Dzieje się tak częściowo dlatego, że dla giełd, które nie zostały okradzione, środki sprawiają wrażenie w pełni legalnych i pochodzących ze sprawdzonych źródeł (innych giełd). Ciężko jest rozróżnić aktywa, które skradziono od legalnie pozyskanych bez zastosowania specjalnego oprogramowania śledczego.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here