Naga Markets



Nigeria: Lider opozycji chce zalegalizować kryptowaluty i blockchain9 czerwca OPEC+ podjął decyzję o przedłużeniu ustalonego poziomu cięć w wysokości 9,7 miliona baryłek dziennie o kolejne 2 miesiące. Była to decyzja oczekiwana przez rynek, natomiast uwaga najważniejszych producentów ropy skupiła się na próbie wyegzekwowania od wszystkich krajów uczestniczących w porozumieniu spełnienia ustalonych limitów. Problem dotyczył przede wszystkim dwóch członków kartelu OPEC – Iraku i Nigerii. Zastanówmy się, dlaczego mimo globalnej mobilizacji, oba kraje tak często nie są w stanie dopasować się do założonej dyscypliny.

Sektor publiczny trawi gospodarkę Iraku

Irak jest obecnie drugim największym producentem czarnego złota w kartelu OPEC, a sama dynamika wzrostu wydobycia ropy naftowej w ostatnich latach może budzić podziw, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę nadal skomplikowaną sytuację polityczną. Niestety zależność irackiej gospodarki od cen czarnego złota jest olbrzymia do tego stopnia, że wpływy z eksportu ropy naftowej oscylują w granicach 90% dochodów budżetu państwa.

Purple Trading - Broker STP który zaprasza także zyskownych traderów. SPRAWDŹ NAS
72,1% detalicznych kont CFD traci pieniądze.

Problemem jest również olbrzymi udział wynagrodzeń sektora publicznego w wydatkach państwa. Jak podano w publikacji “Anatomia Irackiej Rewolucji“, w demokratycznym Iraku państwowe instytucje są miejscem w którym znajduje zatrudnienie aż 71% zdolnych do pracy Irakijczyków. Po obaleniu Saddama Hussaina, zatrudnienie w państwowych molochach wzrosło aż o 200% – do trzech milionów, co przełożyło się na wzrost udziału płac w wydatkach z 7% do aż 40%! W uproszczeniu wynika to z faktu, że dopóki Irakiem rządziła partia Baas, miejsca w sektorze publicznym należały się jedynie sympatykom jedynej słusznej partii – teraz w ramach systemu patronackiego obdarowywuje się niemal każdego. Historia sporów między OPEC a Irakiem sięga co najmniej końca drugiej wojny w Zatoce Perskiej w 2003 roku. Od tego czasu Irak regularnie polemizuje z decyzjami OPEC. Gdy w trakcie historycznego porozumienia, kartel w listopadzie 2016 roku musiał ograniczyć produkcję w warunkach gwałtownego spadku cen, Irak długo wstrzymywał się, zwodził, ale finalnie przystał i przestrzegał warunków narzuconych przez władze kartelu. Podobną postawę Irak przyjął także w maju bieżącego roku, przekraczając ustalony limit produkcji aż o 600 tysięcy baryłek.

W ostatnich dniach Irak zobowiązał się jednak do ograniczenia produkcji ropy i spełnienia ustalonych zobowiązań. Według Reutersa eksport ropy spadł w czerwcu o 9 procent, czyli o +/- 310 tysięcy baryłek. Realne dane poznamy w ciągu najbliższych dni.

Zgodność wydobycia z ustalonymi limitami kartelu OPEC+. Źródło: S&_ Global Platts.

Przemyt, podatki i bieda

Równie skomplikowana jest sytuacja drugiego producenta, który w maju nie dostosował się do porozumienia OPEC+, wydobywając o 300 tysięcy baryłek więcej niż zakładano. Nigeria, bo o niej mowa, zmaga się nie tylko dużym uzależnieniem od ropy (81,1% eksportu stanowi ropa naftowa, a jej sprzedaż odpowiada za 60% przychodu do budżetu), ale również z wyższym poziomem breakeven, przemytem i innym postrzeganiem porozumienia.

Ten ogromny, 200 – milionowy afrykański kraj, który jest zamieszkany przez 250 grup etnicznych od lat zmaga się z konfliktem w delcie Nigru, rejonie kluczowym dla kraju, ponieważ to tam znajduje się większość pól naftowych. Uzbrojone bojówki i partyzanci wymuszają haracze, dokonują regularnych napadów na firmy naftowe. Według szacunków, że łupem przestępców pada 9-10 mln baryłek rocznie.

Nigeria, jak mało który producent ropy przekonał się na własnej skórze jak niekorzystne skutki niosła za sobą rewolucja łupkowa w USA. Wynika to z faktu, iż ropa wydobywania w Nigerii jest ropą słodką – o niskiej zawartości siarki, zbliżoną w swojej charakterystyce do odmian produkowanych w Stanach Zjednoczonych. Rozwój technologii wydobywania czarnego złota ze skał łupkowych praktycznie wyłączył handel ropą na linii Nigeria – USA.

Spadek eksportu ropy z Nigerii do Stanów Zjednoczonych. Źródło: eia.gov

Nie bez winy pozostają politycy. Jak zauważa Viktor Katona z oilprice.com, Nigeria już w 2019 roku zwiększyła nie tylko opłatę licencyjną, ale wprowadziła nową daninę, która jest zależna od wysokości cen ropy. Jeszcze przed rozpoczęciem pandemii COVID-19, przyjmując ustawę budżetową na 2020 rok, rząd Buhariego podniósł stawkę VAT o 2% oraz wprowadził szereg kolejnych utrudnień dla biznesu, jak np. ograniczenie zwolnienia dywiend z podatku od zysków z ropy naftowej, które w szczególności dotknęły zagranicznych inwestorów. Oczywiście jest to efekt próby stabilizacji rekordowo wysokiego budżetu, ale koniec dnia może się okazać, że jest to obcinanie gałęzi na której siedzi nigeryjski rząd – w nastepstwie zmian Total ogłosił już zamiar sprzedaży swojego 12,5% udziału w projekcie Bonga.

Jak donosi Bloomberg, saudyjski książę Mohammed bin Salman odbył w zeszłym tygodniu rozmowę telefoniczną z prezydentem Nigerii, aby przekonać go do zmniejszenia wydobycia. Jak wynika z zapowiedzi, afrykański eksporter zapowiedział zrekompensować niezgodność w całości do połowy lipca. Należy jednak pamiętać, że kością niezgody jest również różna interpretacja ustaleń. Nigeryjskie Ministerstwo Energii uważa, że niektóre gatunki nie powinny podlegać limitom.

Niezależnie od dalszego losu cen ropy i zachowań obu krajów względem poleceń OPEC+, jedynym wyjściem jest dywersyfikacja budżetu. W Nigerii nie brakuje pomysłów na uwolnienie gospodarki od przychodów z ropy, ale ich realizacja wymaga od rządzących “wyjścia ze strefy komfortu”, której realnie nikt nie chce opuszczać.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here