Naga Markets



Draghi, FOMC, BoJ - przegląd tygodnia /07.07.2013

Witam serdecznie i zapraszam na cotygodniowy przegląd tygodniowy.

Miniony tydzień pełen był skrajnych wydarzeń. Z jednej strony Mark Carney i Mario Draghi zdołowali Funta i Euro swoimi wystąpieniami, a z drugiej strony tzw. “payrolls’y” wypadły wyraźnie lepiej niż oczekiwano. Carney rozczarował rynki bardzo ubogą treścią szumnie zapowiadanych “instrukcji wyprzedzających”, natomiast instrukcje Draghiego były wyjątkowo gołębie. W efekcie doszło do masowej wyprzedaży Euro i Funta na rynkach oraz znacznego umocnienia dolara.

Nadchodzący tydzień byłby pewnie nieco spokojniejszy, gdyby nie fakt, że banki centralne znów nie dadzą nam spokoju.

Poniedziałek będzie dość ciężki, zwłaszcza jak na poniedziałek. Człowiek wstaje rano, rynek “suchy i płytki”, za oknem pada deszcz, a tu prasa huczy od weekendowych wydarzeń, i jeszcze na dodatek kalendarz ciąży wydarzeniami. W planach m.in. jest:

– niemiecki bilans handlowy (08:00 PL) oraz produkcja przemysłowa (12:00 PL),

– spotkanie Eurogrupy, które będzie obfitowało zapewne w różne wypowiedzi dotyczące wspólnej waluty oraz sytuacji w Grecji, Portugalii i na Cyprze. W przypadku Grecji mówi się o konieczności zatwierdzenia przez Troikę kolejnej transzy pomocy (8.1 mld Euro). Analitycy zaznaczają, że wypełnianie zobowiązań gwarantujących wypłatę pieniędzy idzie w Grecji mozolnie i może się zdarzyć, że Troika rozbije płatność na miesięczne partie w celu zmobilizowania Greckiego rządu. W świetle ostatniego kryzysu politycznego w Portugalii mało prawdopodobnym jest, żeby Trojka chciała zaognienia sytuacji również w Grecji. Swego czasu pojawiły się też komentarze odnośnie Cypru, jakoby potrzebował drugiego dofinansowania (“second bailout”),

– wystąpienie Mario Draghi popołudniu przed komisją ds. gospodarczych i monetarnych Parlamentu Europejskiego. To przemówienie będzie uważnie śledzone pod kątem dalszych informacji o planach w polityce monetarnej – Draghi znów może próbować wpłynąć na rynki samym tylko przemówieniem.

We wtorek w nocy czeka nas Chińska inflacja – zarówno w przypadku producentów, jak i konsumentów. Jest to o tyle istotne, że dalsza luźna polityka monetarna Ludowego Banku Chin jest w pewnym stopniu uzależniona od wahań inflacji. Następnie cały dzień trwać będzie posiedzenie ECOFIN.

We wtorek ujrzymy także ważne dane dotyczące Funta Szterlinga: produkcję w wytwórstwie, produkcję przemysłową oraz bilans handlowy (wszystko o 10:30 PL), a także szacunkowy PKB instytutu NIESR (godzina 16:00 PL).

W środę w nocy poznamy bilans handlowy Chin, a jak wiadomo Chiny eksportem wciąż stoją. Niestety nieznana jest dokładna godzina publikacji. Traderzy spodziewają się sporej poprawy w tym obszarze, jednak trzeba pamiętać, że dane rządowe mogą być obarczone tzw. “błędem propagandowym”, czyli inaczej mówiąc “podkoloryzowane”.

W ciągu dnia ujrzymy niemieckie CPI oraz francuską i włoską produkcję przemysłową, a wieczorem gwóźdź programu: protokół FOMC oraz przemówienie Bena Bernanke na konferencji w Cambridge. W protokole z posiedzenia istotne będą projekcje FOMC oraz to, jak wyglądają poglądy poszczególnych członków komitetu odnośnie wychodzenia z QE i zacieśniania polityki monetarnej. Inwestorzy będą zapewne doszukiwali się wskazówek odnośnie daty rozpoczęcia “zwijania QE”. Może się na przykład okazać, że rynki zbyt optymistycznie zareagowały na słowa przewodniczącego Bernanke tuż po czerwcowym posiedzeniu i protokół będzie swego rodzaju otrzeźwieniem skutkującym wyprzedażą ostatniego rajdu dolara.

Warto podkreślić tutaj, że ostatnio rosną obawy o rentowności na rynku długu. Zarówno japońskie  JGB, podobnie jak obligacje peryferiów Eurostrefy, a także amerykańskie papiery skarbowe odnotowują spadki (wzrost rentowności przekładający się na wzrost kosztów zaciągania nowego długu). Gdyby Fed nagle zaczął podnosić stopy procentowe, szybko okazałoby się, że inwestorzy żądają większych odsetek za papiery dłużne, a to naraziłoby na szwank kondycję budżetu US poprzez pogarszające się warunki rolowania długu. W rezultacie Fed mógłby zostać postawiony przed koniecznością kolejnej interwencji i błędne koło by się zamknęło. Sytuacja, w której BoE, Fed oraz ECB interwencjami regulują ceny długu publicznego zdaje się być patologiczną i trudno wyobrazić sobie dobre wyjście z takiej sytuacji. To dlatego zarówno MPC (ciało decydenckie Banku Anglii), jak i ECB mówiły od dawna otwarcie, że ich działania dają jedynie czas i spokój politykom. Ten czas i spokój są niezbędne do uzdrowienia sytuacji budżetowej i odzyskania płynności finansowej.

W czwartek będzie trochę publikacji w Azji. Najpierw dane z rynku pracy w Australii, a potem posiedzenie komitetu monetarnego Banku Japonii zakończone oświadczeniem i konferencją prasową przewodniczącego – pana Haruhiko Kurody. Na ostatnim posiedzeniu BoJ wstrzymał się z jakimikolwiek krokami w polityce monetarnej i tak może być także tym razem. Inwestorzy zapewne będą szukali w oświadczeniu jakichkolwiek wskazówek co do dalszej linii w polityce banku. Warto tutaj pamiętać, że – w przypadku banków centralnych – brak działania również jest jakimś działaniem.

Dalsza część dnia to: miesięczny raport ECB, przemówienie członka MPC pana David’a Miles’a, a po południu wnioski o zasiłek dla bezrobotnych z US oraz przemówienie członka FOMC – pana Daniel’a Tarullo.

Piątek zacznie się od miesięcznego raportu Banku Japonii oraz produkcji przemysłowej w Japonii. Następnie o godzinie 11:00 czasu polskiego ujrzymy produkcję przemysłową Eurostrefy, by  przejść po “lunch’u” do inflacji cen producentów w US (14:30 PL) i wyników ankiety Uniwersytetu Michigan badającej nastroje konsumentów (16:00). Na zakończenie dodam, że “piątkowe nastroje” zapowiadają się bardzo dobrze, czego również Państwu i sobie życzę.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here