Naga Markets



Indeksy amerykańskie znajdują się na rekordowo wysokich poziomach. Od początku października nie doszło do żadnej większej korekty spadkowej. Ruch z jakim mamy do czynienia w ostatnich miesiącach jest monotonny i jednostajny. Niektórzy inwestorzy zastanawiają się czy aby przypadkiem nie mamy do czynienia z bańką? Szczególnie odnosi się do to spółek technologicznych wchodzących w skład indeksu Nasdaq.


Do bańki na rynku akcji jeszcze daleko?

Jednak pomimo rekordowo wysokich poziomów na Wall Street, analitycy JP Morgan są zdania, że nie ma jeszcze mowy o bańce, wręcz przeciwnie – istnieje sporo przestrzeni do dalszych wzrostów. S&P500 musiałby osiągnąć lub przekroczyć poziom 3 700 pkt w drugiej połowie roku, aby wyznaczyć schemat który jest zgodny z wcześniejszymi bańkami na rynku, napisali strategowie techniczni JPMorgan, Jason Hunter i Alix Tepper Floman. Oznaczałoby to około ruch na kolejne + 13%.

Dość ciekawie wygląda zestawienie aktualnej sytuacji na S&P500 z bańką, z jaką mieliśmy do czyniania na indeksie Dow Jones w latach 1925-1929. Na poniższym wykresie kolorem czarnym został zaznaczony kurs DJIA, a czerwonym S&P500. Jak widać do “bańki” może być jeszcze daleko.

Wykresy S&P500 i Dow Jones
Porównanie S&P do bańki na DOW Jones w latach 1925-1929, źródło: Bloomberg

Zobacz także:  Czy USA wyłamią się z porozumienia handlowego? Mieszana sesja na Wall Street

Sytuacja techniczna na indeksie 500 największych spółek

Spoglądając na sytuację techniczną na indeksie S&P500, poziom 3700 pkt wydaje się jak na razie nieosiągalny. Trend oczywiście pozostaje wzrostowy i tak długo jak kurs znajduje się powyżej pokonanej czerwonej linii, nie wydaje się aby większe spadki miały miejsce. Najbliższy opór może stanowić mierzenie zewnętrzne 161,8% Fibonacciego, które zostało wyznaczone z ostatniej największej korekty spadkowej.

Amerykański indeks w trendzie wzrostowym
Indeks S&P500 na interwale tygodniowym


tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here