Naga Markets



Dolar w górę, bitcoin i Wall Street w dół. Co się dzieje na rynkach?Podczas wczorajszej sesji inwestorzy zaczęli nerwowo sprzedawać akcje, jakby wcześniej w ogóle nie brali pod uwagę inflacji i tego, że trudno będzie przenosić wzrost kosztów na konsumentów, w związku z czym trzeba będzie prawdopodobnie zmniejszać marże, co niekorzystnie wpływać może na wyceny spółek.

Wczoraj, gdy okazało się, że inflacja konsumencka w USA wzrosła do 4,2 proc., czyli najwyższego poziomu od 13 lat, indeksy się załamały. Dow Jones miał najgorszy dzień od stycznia, spadając o 682 pkt, czyli 2 proc., S&P spadł o 89 pkt, czyli 2,1 proc., co jest największym jednodniowym spadkiem od lutego, a Nasdaq spadł o 2,7 proc.

Te artykuły również Cię zainteresują




Dziś kolejne dane o inflacji, znów może być nerwowo

Dziś nastroje wcale nie są lepsze, a kontrakty terminowe w USA zdają się tracić czwartą sesję z rzędu, podążając za ogólnym sentymentem odejścia od ryzyka na całym świecie. Inwestorzy nadal obawiają się, że rosnąca presja inflacyjna zmusi Rezerwę Federalną do zacieśnienia polityki monetarnej wcześniej, niż się tego spodziewano, choć przedstawiciele Fed konsekwentnie bagatelizują ryzyko inflacyjne i zobowiązują się do dalszego wspierania gospodarki.

Rynek może przeszacowywać działania Fed, ponieważ ten wprowadził AIT, czyli średni cel inflacyjny, a zatem wydaje się, że podwyżki stóp procentowych mogłyby nastąpić dopiero wtedy, gdy inflacja w USA pozostanie nad poziomem 3 proc. każdego miesiąca do końca roku. W innym przypadku rynek mógłby cofnąć swoje oczekiwania, co mogłoby znów poprawić apetyt na ryzyko.

Dziś jednak może być jeszcze nerwowo, ponieważ o godz. 14:30 zostaną opublikowane dane o inflacji producentów z USA (PPI). Konsensus rynkowy zakłada wzrost inflacji – do 5,9 proc., czyli również najwyżej od 13 lat.

Spadek wartości bitcoina, czyli co planuje Tesla

Nerwowo zrobiło się jednak nie tylko na rynku akcji, ale także i kryptowalut, gdzie w pewnym momencie bitcoin był notowany poniżej 46 tys. USD i w rezultacie znalazł się na najniższym poziomie od końca lutego. Za przyczyną spadków uznaje się informację spółki Tesla o tym, że przestaje ona akceptować BTC jako sposób płatności za swoje samochody. Tesla będzie jednak nadal utrzymywać bitcoiny w swoim bilansie.

Posunięcie koncernu może się wiązać z faktem, że do kopania bitcoina i utrzymania sieci zużywa się zbyt dużo nieodnawialnej energii. Wg agencji Reuters Tesla stara się o rządową licencję, która pozwoli jej brać udział w wartym miliardy dolarów rynku energii odnawialnej. Stąd prawdopodobnie Tesla widzi tam większy biznes, niż przyjmowanie BTC za samochody, a oficjalnie utrzymać poprawność polityczną.



Conotoxia

invest

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here