Naga Markets



Koniec 2020 roku to kontynuacja zwyżek giełdowych indeksów i pogłębienie spadków dolara. Co z kursem złotego, euro, funta i franka? Zapraszamy na kolejny odcinek Świata walut Marka Rogalskiego – głównego analityka walutowego Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska. Jest to program z którego dowiesz się o wszystkich najważniejszych wydarzeniach, które miały wpływ na rynek walut, a także poznasz najaktualniejsze dane. Wejdź i dowiedz się co się dzieje w Świecie Walut aby być na bieżąco!

  • Izba Reprezentantów przegłosowała uchwałę o podwyższeniu wartości zapomogi dla Amerykanów z 600 USD do 2000 USD
  • Obawy o nazbyt luźną politykę fiskalną mogą pchać dolara w stronę nowej fali przeceny
  • W gronie najmocniejszych walut są dzisiaj korony skandynawskie, oraz dolar nowozelandzki

Te artykuły również Cię zainteresują




Kurs euro wykonuje ruch pod grudniowe szczyty

Wtorek przynosi kontynuację pozytywnego sentymentu na globalnych rynkach, co przekłada się na kontynuację zwyżek giełdowych indeksów i pogłębienie spadków dolara. Wsparciem dla nastrojów są informacje z Izby Reprezentantów, która przegłosowała uchwałę o podwyższeniu wartości zapomogi dla Amerykanów z 600 USD do 2000 USD, tak jak o to prosił Donald Trump.

Paradoks tkwi jednak w tym, że teraz to Demokraci wspierają prezydenta, a Republikanie się do tego nie kwapią – według doniesień Senat raczej nie zgodzi się na taki ruch. Szybkość podjęcia takiego ruchu przez Demokratów pokazuje jednak to, że nie będą mieć oni większych oporów, co do wydawania pieniędzy w sytuacji, kiedy nowa administracja Joe Bidena o to poprosi. Obawy o nazbyt luźną politykę fiskalną mogą pchać dolara w stronę nowej fali przeceny, chociaż teoretycznie republikański Senat może takowe wydatki ograniczać – oświadczył ekspert BOŚ.

W gronie najmocniejszych walut są dzisiaj korony skandynawskie, oraz dolar nowozelandzki – co nie zaskakuje biorąc pod uwagę pozytywny sentyment na rynkach. Do tego grona dołącza dzisiaj funt, który odreagowuje wczorajszą przecenę, po tym jak rynek “sprzedawał fakty” w kontekście nowej umowy handlowej, oraz pojawiły się obawy, co do gospodarczego wpływu rozszerzającego się pełnego lockdownu na terenie Anglii.

Niewykluczone, że obejmie on całą Wielką Brytanię. W efekcie widoczny powrót GBPUSD może nie być trwały – dodał.

Wczorajsze popołudniowe zawahanie nie zmieniło generalnego podejścia wobec EUR/USD, które pozostaje wzrostowe. W efekcie rośnie prawdopodobieństwo przetestowania i naruszenia szczytu z 17 grudnia przy 1,2272 jeszcze w tym roku.

Niepokój budzi jedynie dzienny oscylator RSI9, który będzie sugerował dywergencje z potencjalnym, nowym szczytem na wykresie bazowym. To może rodzić większe ryzyko, co do kontynuacji ruchu w pierwszych dniach stycznia – podsumował.

Zobacz również inne audycje:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here