Naga Markets



Dolar kosztuje dzisiaj 3,9678 złotego. Polska waluta nieznacznie traci na rynkuSytuacja na krajowym rynku przysłania dość spokojne w tym tygodniu rynki globalne, gdzie piętrzące się problemy na razie nie odbijają się bardzo na notowaniach. W Polsce natomiast inwestorzy coraz śmielej wyceniają kolejne podwyżki stóp, co przyczynia się do mocnej hossy na GPW, ale na złotego ma wpływ niewielki.

Dolar z mieszanymi nastrojami na rozpoczęciu środowej sesji

Rynek został zaskoczony podwyżką stóp ze strony RPP i bardzo chciał usłyszeć skąd wzięła się taka zmiana w przekazie Rady. Tego jednak nie dowiedzieliśmy się na czwartkowej konferencji prezesa Glapińskiego, więc inwestorzy dopowiedzieli sobie sami. Uznali najwyraźniej, że Rada spanikowała w obliczu rosnącej inflacji i podniosła stopy choć wcześniej większość zarzekała się, że taki ruch jest niepotrzebny. A skoro spanikowała raz, to przecież może tak być ponownie.



Efekt? Rentowność obligacji 2-letnich w zaledwie dwa tygodnie skoczyła z 0,65% do 1,65%. To oznacza, że rynek wycenia dodatkowo 5-6 podwyżek stóp w ciągu tego okresu, a zatem całkiem solidny cykl zacieśnienia! Z pewnością nie takie były intencje RPP, ale brak jasnego przekazu co do planu na obniżenie inflacji zostawił rynki z zadaniem napisania własnych scenariuszy. Widzimy ogromny wpływ tych oczekiwań na GPW, gdzie zyskują akcje banków.

Inwestorzy liczą zyski płynące z wyższych marż, ale na razie łagodnie traktują spółki, które mogą na podwyżkach stracić (np. budowlankę czy deweloperów). Z drugiej strony wpływ na złotego jest relatywnie niewielki. Po części wynika to z faktu, iż złoty wcześniej nie osłabił się tak, jak wskazywałaby na to różnica stóp względem innych walut rynków wschodzących. Po części może to być sygnał, że gra na podwyżki to w dużej mierze zasługa krajowego kapitału i ma charakter mocno spekulacyjny.

Tak czy inaczej Rada ma przed sobą trudne zadanie – gwałtowny wzrost rynkowych stóp procentowych będzie mieć niekorzystny wpływ na gospodarkę. Paradoksalnie zakomunikowanie jasnej reguły reakcji na inflację lub/i łagodnego cyklu podwyżek mogłoby teraz pomóc obniżyć rentowności długu i wyjść gospodarce na dobre.

Można wyobrazić sobie, co by się stało, gdyby podobna sytuacja wydarzyła się w USA. Tak skokowy wzrost oczekiwań na podwyżki musiałby wykoleić globalną hossę, a przecież perspektywy inflacyjne w USA nie są dużo lepsze niż w Polsce.

Właśnie dziś inwestorzy poszukiwać będą odpowiedzi odnośnie kolejnych działań Fed, a przed nami dwa ważne wydarzenia: publikacja danych o inflacji (14:30) oraz zapis dyskusji z ostatniego posiedzenia (20:00). W tym ostatnim inwestorzy będą szczególnie doszukiwać się potwierdzenia planu rozpoczęcia ograniczania dodruku na kolejnym posiedzeniu.

Dziś o poranku złoty nieznacznie traci. O 8:50 euro kosztuje 4,5832 złotego, dolar 3,9678 złotego, frank 4,2702 złotego, zaś funt 5,4027 złotego.

invest

Autor poleca również:



Jesteśmy w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas

Conotoxia

Obejrzyj również w Comparic24.tv:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here