Naga Markets



Donald TrumpPrezydent Trump niespodziewanie ogłosił, że w piątek wzrosną cła na dużą część produktów eksportowanych przez Chiny do USA. Jak zareagowały rynki?

Spokojny okres na rynku walutowym zakończył się z przytupem w ostatnią niedzielę, kiedy Donald Trump za pośrednictwem Twittera zagroził wprowadzeniem nowej rundy opłat celnych na towary importowane z Chin. Ma do tego dojść już w najbliższy piątek.

Z innych informacji, stosunkowo dobre dane makro z Wielkiej Brytanii pozwoliły funtowi brytyjskiemu na utrzymanie zysków z minionego tygodnia. Do optymizmu względem perspektyw szterlinga skłaniał również postęp w negocjacjach Partii Pracy z Torysami nad Brexitem. Jen japoński zdołał umocnić się w trakcie porannej sesji, podczas której ruch był ograniczony ze względu na przerwę wakacyjną w Wielkiej Brytanii. Natomiast waluty gospodarek wschodzących w sporej części doświadczyły szerokiej deprecjacji ze względu na zwiększoną awersję do ryzyka.

Wśród informacji rynkowych w tym tygodniu dominować będzie kwestia ponownej eskalacji konfliktu na linii USA-Chiny. Gdyby nie to, mielibyśmy do czynienia z dość spokojnym tygodniem. W kalendarzu makro brak bowiem wielu istotnych dla rynku publikacji. Z informacji płynących z krajów G10 warto zwrócić uwagę szczególnie na wieści z Australii i Nowej Zelandii. Sądzimy, że podczas spotkań w tym tygodniu banki centralne obu krajów utrzymają parametry polityki monetarnej na niezmienionych poziomach, rozczarowując część ekonomistów oczekujących obniżki stóp procentowych. Tym samym spodziewamy się umocnienia dolara australijskiego i nowozelandzkiego w relacji do dolara amerykańskiego.

Kurs euro (EUR/PLN)

Polski złoty w ubiegłym tygodniu umocnił się w relacji do dwóch głównych walut. Złotego w ostatnich dniach wspierała umiarkowana aprecjacja wspólnej europejskiej waluty. Jeśli chodzi o Polskę, w kontekście minionego tygodnia warto wspomnieć przede wszystkim o wyraźnym wzroście inflacji CPI. Dynamika cen istotnie przyspieszyła z 1,7% do 2,2% w ujęciu rocznym, w kwietniu rosnąc aż o 1,1% w ujęciu miesięcznym – najszybciej od stycznia 2011 r. Wyższa presja na wzrost cen, o ile się utrzyma, docelowo może skłonić RPP do rozważania podwyżek stóp procentowych. Oprócz inflacji, w minionym tygodniu zaskoczył indeks PMI dla przemysłu, który wzrósł nieco powyżej oczekiwań, znajdując się dość blisko granicy wyznaczającej ekspansję sektora. Z uwagi na różnicę między danymi PMI, a twardymi danymi dla Polski, nie jawi się to jednak jako istotna informacja. Indeks kilka miesięcy temu przewidział silne załamanie w sektorze, którego nie potwierdziły dane o dynamice produkcji przemysłowej.

Kurs funta (GBP/PLN)

W ostatnim tygodniu obserwowaliśmy istotną aprecjację funta brytyjskiego względem najważniejszych walut. Do umocnienia szterlinga doprowadziły stosunkowo „jastrzębia” retoryka Banku Anglii, dobre odczyty wskaźników aktywności biznesowej PMI, a przede wszystkim – gotowość Theresy May do ustępstw dla Partii Pracy w umowie regulującej wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Funt brytyjski zdołał utrzymać większość zysków z zeszłego tygodnia, nawet w obliczu niedzielnych komentarzy Donalda Trumpa. W tym tygodniu szterlinga czekać będzie test w postaci danych o dynamice PKB w pierwszym kwartale 2019 roku, które poznamy w najbliższy piątek. Niedawny ciąg pozytywnych niespodzianek w brytyjskich danych budzi nadzieje, że również wzrost gospodarczy w pierwszych trzech miesiącach tego roku okazał się względnie wysoki, co, jeśli się potwierdzi, powinno wspierać dalszą aprecjację funta brytyjskiego.

Kurs euro (EUR/PLN)

Ciąg ostatnich, pozytywnych odczytów makro dla strefy euro powinien rozwiać wszelkie wątpliwości, jakoby gospodarka bloku walutowego kierowała się w stronę recesji. W ostatnim okresie pomiarów wzrost PKB w ujęciu zanualizowanym wyniósł 1,6%, gospodarki strefy euro wykazują wysoki poziom kreacji miejsc pracy, a wskaźnik inflacji bazowej podskoczył do 1,2%. Wynika stąd, że obserwowana niedawno różnica pomiędzy słabymi wynikami ankiet, a twardymi odczytami makro wynikała z przesadnego pesymizmu wyrażonego przez ankietowanych. Euro w relacji do dolara amerykańskiego doświadczyło jedynie umiarkowanej aprecjacji. Aczkolwiek fakt, iż kurs EUR/USD pozostaje wyższy po ogłoszeniu przez prezydenta Trumpa wzrostu ceł na chińskie towary jest pozytywnym sygnałem. Wspiera on nasze oczekiwania względem tego, iż w najbliższych tygodniach kurs euro w stosunku do dolara amerykańskiego powinien zbliżyć się do poziomu 1,15.

Kurs dolara (USD/PLN)

Zeszły tydzień przyniósł stosunkowo mniej „gołębią” retorykę Rezerwy Federalnej podczas spotkania banku centralnego, a także pozytywne odczyty z amerykańskiego rynku pracy – w tym wysoki wzrost realnych wynagrodzeń. Nie spodziewamy się zatem żadnych zmian ani w polityce monetarnej FOMC, ani w stabilnym, ale też w umiarkowanym tempie amerykańskiego wzrostu gospodarczego. Zazwyczaj takie wieści byłyby stosunkowo dobre dla dolara, niemniej ten nie zdołał umocnić się względem większości walut G10. Do umiarkowanej aprecjacji USD w stosunku do walut gospodarek wschodzących doszło dopiero po ogłoszeniu przez Trumpa wyższych ceł na dobra importowane z Chin. W najbliższym tygodniu będziemy pilnie obserwować postęp w sporze Chin z USA na tle handlu, o czym będziemy na bieżąco informować w nadchodzących komentarzach.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here