Dobra koniunktura na rynku dolara amerykańskiego spowodowała, że jego mniejszy kuzyn – dolar australijski – traci w tym tygodniu już niemal dwa centy, pogłębiając tegoroczne minima i osuwając się do najniższych poziomów od lutego 2016 roku, czyli od niemal 3 lat.

Dolar korzysta przede wszystkim z dobrej koniunktury danych makroekonomicznych, między innymi opublikowanych w środę informacji dotyczących dynamiki rozwoju usługowej części amerykańskiej gospodarki, która wspinała się na rekordowe maksima.

Pozytywne nastroje USD kontynuowane są również dzisiaj co negatywnie przekłada się na wycenę pozostałych walut G8, w tym głównie dolara australijskiego, który nie potrafi sobie poradzić z presją i spada poniżej 0,71.

Dolar australijski – analiza techniczna

Od strony wykresu notowania pary walutowej AUD/USD od początku bieżącego roku przesuwają się w wyraźnie zaznaczonym kanale spadkowym i tracą już ponad 11 centów. Górne ograniczenie kanłu było kilkukrotnie testowane i za każdym razem towarzyszy mu dynamiczniejsze osunięcie. W czerwcu było to niemal 400 punktów, w sierpniu 250, a w październiku ponownie 250 i nic nie wskazuje na to, że deprecjacja ma się zamiar zatrzymać.

AUD/USD D1

Dotychczasowe minima roczne na 0,71 wyznaczane miesiąc temu będą pełniły obecnie rolę oporu, którego re-test od dołu (zmiana biegunów) miał miejsce już podczas sesji czwartkowej. Jak na razie brakuje jednak wyraźnych sygnałów sprzedażowych (między innymi z Price Action). Naturalnym przystankiem dla spadków wydaje się być okrągły, psychologiczny poziom 0,70 oraz dolne ograniczenie kanału spadkowego, ten jednak coraz mocniej „ucieka” obecnym poziomom cenowym.

Rekordowo niskie poziomy osiąga również japoński jen, który testuje wobec dolara minima z zeszłego roku rysowane nad poziomem 114,00. Zeszłoroczna strefa oporu nie została jeszcze przełamana, od początku września USD/JPY notuje jednak praktycznie nieprzerwane wzrosty.

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here