Naga Markets



Dogecoin jest warty 9 mld dol. Jednak twórca DOGE niewiele na nim zarobił
To właśnie od mema z Shiba Inu zaczęłą się historia Dogecoina

Dogecoin jeszcze pod koniec 2020 roku był warty około 400 mln dol., natomiast po ostatnich dynamicznych wzrostach kapitalizacja kryptowaluty DOGE, która miała być internetowym żartem wynosi ponad 9 miliardów dolarów. Mogłoby się więc wydawać, że jej twórca, Billy Markus, pławi się obecnie w luksusach. Jak się jednak okazuje, jest to dalekie od prawdy, a za swój projekt z 2013 roku zdołał kupić jedynie… używaną Hondę Civic.

  • Czy internetowy mem z popularnym “piesełem” można zmienić w kryptowalutę? Billy Markus w kilka godzin udowodnił, że można!
  • 8 lat później jego projekt jest wart 9 miliardów dol. i przez trudny do wyjaśnienia splot zdarzeń znalazł się w czołówce 10 największych kryptowalut na świecie
  • Jednak Markus raczej nie krzyknie jak pieseł “wow”, a raczej “brak uszanowanka!” Na swojej kryptowalucie nie zarobił bowiem zbyt wiele

Dogecoin, Billy Markus i Honda Civic z drugiej ręki

Billy Markus, inżynier oprogramowania, który stworzył Dogecoina, kryptowalutę opartą na memie z uśmiechniętym psem rasy Shiba Inu, spieniężył wszystkie swoje DOGE jeszcze w 2015 roku, gdy jak sam przyznaje był zmęczony nękaniem ze strony nadgorliwej społeczności kryptowalutowej. Wtedy wartość tokenów, które posiadał pozwoliła mu nabyć używany samochód. Dzisiaj jego majątek byłby zdecydowanie większy.

Te artykuły również Cię zainteresują




Dogecoin osiągnął bowiem kapitalizację rynkową 9,1 miliarda dolarów – porównywalną do Dropboxa – dzięki zawrotnemu wzrostowi o 1400% w skali roku, napędzanemu przez grupę inwestorów detalicznych z Reddita oraz aktywność Elona Muska. Wartość kryptowaluty zwiększyła się z połowy centa do siedmiu centów, Markus jednak na tym już nie zarobi. Jak przyznaje w rozmowie z Bloombergiem chciałby, aby ludzie zdali sobie sprawę, że nie jest już częścią projektu i nie może ograniczyć podaży monety, która w odróżnieniu od sieci bitcoina w przypadku Dogecoin jest otwarta i cały czas się zwiększa.

„DOGE to da moon”, czyli Dogecoin w kierunku księżyca. Źródło: Tradingview.com

Markus wypowiadał się w poniedziałek na dredditowym forum Dogecoin, aby wyjaśnić swój udział, lub jego brak, w projekcie.

– Nie jestem już częścią projektu Dogecoin, opuściłem go około 2015 roku, gdy społeczność zaczęła się mocno zmieniać w stosunku do tej, z którą czułem się komfortowo. Nie posiadam obecnie żadnego Dogecoina z wyjątkiem tego, co zostało mi ostatnio podrzucone, oddałem i/lub sprzedałem wszystkie kryptowaluty, które miałem w 2015 roku po zwolnieniu. Za moje kurczące się oszczędności kupiłem wtedy Hondę Civic – napisał Markus w liście otwartym.

Oficjalne logo Dogecoin

38-latek, który teraz pracuje jako inżynier oprogramowania dla firmy edukacyjnej w San Francisco, powiedział Bloombergowi w środę, że Dogecoin i mania, którą zrodził, jest surrealistyczna. Szczególnie, że projekt powstał jako żart.

– Widzę te przypadkowe bzdury w Internecie, które mówią, że mam te wszystkie pieniądze. To jest fajne, ale gdzie one są Jestem normalną, pracującą osobą. Nie mam kłopotów ani nic, ale nie jestem bogaty – dodał Markus.

Jestem w połowie oderwany od rzeczywistości, ale to dziwne, że coś, co stworzyłem w ciągu kilku godzin, jest teraz częścią kultury internetowej. Zabawnie jest widzieć, jak Elon Musk o tym mówi. To głupie uczucie, ale stoi za tym ogromna siła napędowa – mówi dalej.

Musk wielokrotnie podkreślał swoje poparcie dla Dogecoina – być może w żartach, być może dla celów prywatnych – powodując tym bardzo silne wzrosty wartości kryptowaluty, co potwierdza jedno z ostatnich badań statystycznych.

Jak i dlaczego kryptowaluta urosła tak mocno i tak szybko, jest tajemnicą nawet dla Markusa. Zakupy nadzorowane przez grupę kilku milionów użytkowników Reddita, tweety z wyrazami wsparcia od najbogatszej osoby na świecie, nic z tego nie ma sensu dla twórcy Dogecoina.

– Może chodzi o to, że Dogecoin jest dobrym barometrem tego, jak daleko od rzeczywistości mogą oderwać się rynki – podsumowuje Markus.

Efekt Lindy (Lindy effect) sekretem sukcesu DOGE?

Jednak w całym tym szaleństwie otaczającym kryptowalutę, która w 2014 roku była sponsorem jednego z kierowców podczas wyścigu Nascar, zdaniem Bloomberga przewija się jeden wspólny mianownik, który znany jest między innymi wśród pokerzystów i określanym mianem Efektu Lindy.

Efekt Lindy to teoria, według której oczekiwana długość życia w przyszłości niektórych nietrwałych rzeczy, takich jak technologia lub pomysł, jest proporcjonalna do ich obecnego wieku. Idea sprowadza się do tego, że im coś jest starsze, tym bardziej prawdopodobne jest, że przetrwa próbę czasu.

Dogecoin został stworzony w 2013 roku, co czyni go bardzo starym w świecie kryptowalut. Zgodnie z efektem Lindy, jego ponad siedmioletni życiorys, z czego znaczna część przypadła na tak zwaną kryptowalutową zimę, kiedy ceny gwałtownie spadły w 2018 roku, jest oznaką odporności i dowodem na to, że to coś więcej niż tylko moda.

Mania czy też nie, Markus jest zadowolony z dobra, które przyszło od społeczności Dogecoina. Oprócz sponsoringu wyścigów Nascar, indywidualni właściciele zebrali fundusze dla jamajskiej drużyny bobslejowej na udział w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2014 w Soczi w Rosji i pomogli zwrócić pieniądze tym, którzy stracili je w 2013 roku po atakach na portfele użytkowników.

Jeśli chodzi o jego osobiste finanse, Markus trzyma się z dala od systemów szybkiego wzbogacania się, wybierając bardziej spokojne strategie. Jak sam mówi, nie lubi ryzyka i swoje nadwyżki kapitałowe inwestuje w ETF oparty o spółki z indeksu S&P 500.

Autor poleca również:

Zobacz inne, najczęściej szukane dzisiaj frazy: akcje jsw forum | bitcoin system | pgnige notowania | cena akcji pgnig dzisiaj | blik co to |


Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here