Naga Markets


Wielu traderów mając zyskowną pozycję często zastanawia się jak z nią postępować. Zamknąć, czy może jeszcze trzymać. Z jednej strony występuje strach przed utratą wypracowanych zysków, z drugiej natomiast pojawia się nuta chciwości, która zachęca by potencjalnie zarobić jeszcze więcej. Pytanie dotyczące tego tematu w kontekście tradingu price action zadał jeden z czytelników portalu DailyPriceAction.com o imieniu Mthandazo, a brzmi ono:

Jak długo należy trzymać zyskowną pozycję?

Istnieje błędne przekonanie, że aby stać się skutecznym traderem potrzebujesz przynajmniej 50% skuteczności. Innymi słowy, musisz mieć więcej zyskownych transakcji niż stratnych.

W rzeczywistości jest to dalekie od prawdy.

To co czyni kogoś zyskownym w tym biznesie jest jego zdolność do zarabiania więcej pieniędzy niż się traci. To wszystko.

Nie chodzi o to czy masz rację, czy nie, ale o to jak dużo pieniędzy zarabiasz kiedy masz rację i jak dużo tracisz kiedy się mylisz. – George Soros

Soros trafił w samo sedno wypowiadając te słowa.

Kiedy już to zrozumiesz, dostrzeżesz jak decyzja o tym kiedy brać zyski staje się najważniejsza dla Twojego sukcesu. Jak już wcześniej powiedziałem, Twoje zyski muszą pokrywać straty.

Nie wystarczy po prostu brać zysku jak tylko się jakiś pojawi. W rzeczywistości, traderzy którzy tak robią są znacznie bardziej narażeni na wyczyszczenie swojego rachunku. Traderzy Ci bowiem tną szybko swoje zyski i pozwalają stratom rosnąć.

Dobra wiadomość jest taka, że koncepcje kryjące się za tym kiedy i jak brać są proste. Kiedy o tym pomyślisz, masz tylko trzy opcje, a każda z nich zostanie omówiona w tym wpisie. Podzielę się również moją preferowaną metodą brania zysków, która jednocześnie obniża ryzyko.

Zacznijmy.

Określ swój cel z wyprzedzeniem

W świecie tradingu istnieje wiele aspektów, które zależą od osobistych preferencji. Obejmują one stosowane strategie i formacje.

Jednak określenie celu dla zysku z góry przed otwarciem pozycji nie podlega dyskusji.

Bez znaczenia jest czy handlujesz na podstawie pin bara, czy formacji głowy z ramionami, a nawet czy łączysz fundamenty z analizą techniczną. Niezależnie od tego, określenie celu z góry jest zawsze mądrą decyzją.

Pomyśl o tym w ten sposób:

Zysk jest takim samym celem jak dla biegacza pokonanie maratonu. Każdy kto ustalił (i spełnił) życiowe cele wie, że szansa na spełnienie rośnie wykładniczo, gdy zobowiążemy się do ich wypełnienia z wyprzedzeniem.

Chodzi o posiadanie celu. Tak jak celem biegacza jest przebiegnięcie maratonu, każda transakcja jakiej się podejmujesz musi mieć na celu potencjalną realizację zysku.

W przeciwnym razie ryzykujesz pieniądze tylko po to, by mieć coś do zrobienia. Jak mawiał Jack Schwager, rynek to drogie miejsce na poszukiwanie ekscytacji.

Posiadanie z góry ustalonego celu dla zysku redukuje także szansę popełnienia emocjonalnej decyzji. Jedyny czas, w którym masz naprawdę neutralne nastawienie to ten pomiędzy transakcjami, zatem sensownym jest wykorzystać ten czas na określenie realistycznego celu.

Kiedy Twoje pieniądze już są zaryzykowane, neutralne nastawienie przestaje się liczyć. Nagle masz do stracenia coś, co może mieć niekorzystny wpływ na to, gdzie rozmieszczasz swoje zlecenia.

Zatem zawsze określaj już cel w wyprzedzeniem. Stosuj tę zasadę niezależnie od tego jak handlujesz na rynku, ponieważ cel jest zawsze ten sam – ograniczanie strat i maksymalizacja zysków. Jednym z najlepszych na to sposobów jest eliminowanie decyzji podejmowanych w oparciu o emocje.

Trzy sposoby inkasowania zysków

Czasami bywa tak, że najlepszym sposobem na odniesienie się do jakiejś sytuacji jest nakreślenie różnych opcji. Pomaga to uniknąć podejmowania emocjonalnych decyzji i często prowadzi do korzystniejszych rezultatów.

Kiedy starasz się decydować o wzięciu zysku, masz tylko trzy możliwości.

Ręczne zamknięcie pozycji

Pierwszą i najbardziej oczywistą z trzech alternatyw jest manualne zamknięcie pozycji po dowolnej cenie.

Być może podwoiłeś swoje pieniądze lub może po prostu czujesz, że to dobry czas, by wziąć zysk. Jest to Twój wybór, ale pamiętaj tylko że dobrym pomysłem jest posiadanie planu, by uniknąć podejmowania emocjonalnych decyzji.

Jedyny czas, w którym możesz chcieć zamknąć pozycję przedwcześnie jest tuż przed ważnym wydarzeniem. Jeśli uważasz, że rynek ma stać się zmienny, dobrym pomysłem jest zamknięcie pozycji i zaksięgowanie niezrealizowanych zysków.

Poza tym lepiej nie ingerować z pozycje. Opracuj plan wcześniej i pozwól rynkowi wykonać swoją ciężką pracę; jest to zazwyczaj najlepsze podejście.

Oczekiwanie aż rynek zrealizuje zlecenie take profit

Moim zdaniem jest to zdecydowanie najlepszy sposób na zamknięcie zyskownej pozycji. Jest to również najprostszy sposób, a więc pasuje do mojego planu zakładającego, by wszystko było tak proste jak to tylko możliwe.

A teraz, co robi większość traderów zastanawiająca się gdzie umieścić swój take profit.

Czy powinna to być określona odległość? Co z kluczowymi poziomami?

Na pierwsze pytanie odpowiedź zawsze brzmi ‘nie’, przynajmniej dla sposobu w jaki ja handluje. Nigdy nie stawiałbym mojego celu po prostu w odległości 50, 100 czy 200-pipsów od wejścia. Jeśli tak robisz, ignorujesz kluczowe poziomy, które pomagają kierować odpływami i przypływami na rynku.

Prowadzi to do drugie pytania – co z tymi kluczowymi poziomami?

Powinno się zadawać sobie to pytanie za każdym razem kiedy definiowany jest cel. Nie ma znaczenia jaką strategię czy formację techniczną rozgrywam, zawsze używam kluczowych poziomów, by zdecydować, gdzie powinno znaleźć się moje zlecenie.

Innymi słowy, będzie się to różnić dla każdego setupu. Dlatego ważne jest, by wiedzieć jak rysować wsparcie i opór i móc używać tych poziomów do strategicznego rozmieszczania swoich zleceń.

Przede wszystkim jednak target dla transakcji nie powinien być oparty wyłącznie na liczbie pipsów pomiędzy poziomem wejścia, a zleceniem stop loss.

Dla przykładu, często słyszę traderów mówiących, że ich ryzyko na transakcję to 50-pipsów, więc w celu osiągnięcia stosunku zysku do ryzyka na poziomie 2:1 umieścili swój cel w odległości 100-pipsów od wejścia.

Problem jest tu jednak taki, że nie mają oni pojęcia czy poziom cenowy oddalony o 100-pipsów jest istotny. Jedynym powodem umieszczenia tam zlecenia realizacji zysków było osiągnięcie korzystnego stosunku ryzyka do zysku.

Nie popełniaj tego błędu.

Kiedy handlujesz na podstawie price action, cel dla zysku powinien zawsze być rozmieszczony na lub w pobliżu kluczowych poziomów wsparcia i oporu. Cokolwiek innego jest uznaniowe, a zatem nic nie znaczy dla innych uczestników rynku.

Przesuwanie stopa zamiast ustawiania zlecenia take profit

Trzeci sposób na inkasowanie zysków dotyczy przesuwania stop lossa. Kiedy wybierasz tę metodę, po prostu przesuwasz swoje zlecenie stop loss jak rynek porusza się w sprzyjającym kierunku.

Strategię Justina Bennetta możesz wypróbować na rachunku w XM, gdzie na start otrzymasz 30 USD, a Twoje saldo będzie zabezpieczone przed ujemnym depozytem.

Niektórzy traderzy użyją zlecenia stop loss zamiast celu dla zysku. Dla przykładu, jeśli EURUSD był w trendzie spadkowym, możesz unikać ustawiania twardego celu, a zamiast tego przesuwać swój stop loss, tak by zablokować jak najwięcej zysków.

Chociaż sprawdza się to świetnie na rynku w trendzie, to przesuwanie stop lossa zamiast ustawiania twardego celu na rynku w konsolidacji nie jest już tak korzystne.

Zwróć uwagę na to, że oddałbyś trochę zysku gdybyś korzystał wyłącznie ze zlecenia stop loss na powyższym rynku poruszającym się w zakresie.

Pamiętaj więc, że opcja ta najlepiej sprawdza się podczas silnych trendów. Pozwala Ci to na zabezpieczenie zysku kiedy rynek porusza się na Twoją korzyść i nie ogranicza Cię przy tym tak jak pojedynczy, twardo ustawiony cel.

Jeśli wybierzesz tę metodę, radziłbym określić ‘miękki’ cel, tak byś wciąż mógł obliczyć stosunek ryzyka do zysku. Innymi słowy, wybierz poziom, który wierzysz, że prawdopodobnie będzie osiągnięty jeśli Twoja analiza jest prawidłowa. Nie musisz brać tam zysku, użyjesz go tylko do obliczenia współczynnika ryzyko-zysk.

Oczywiście, możesz używać opcji drugiej i trzeciej łącznie i brać to, co mają najlepszego do zaoferowania.

Moja preferowana metoda

Lubię utrzymywać prostotę. Tyczy się to wykorzystywanych strategii tradingowych, ale także metod używanych do ograniczania strat i maksymalizowania zysków.

Kiedy chodzi o księgowanie zysków, lubię korzystać z podwójnego uderzenia.

Ponieważ zawsze używam zleceń stop loss, łatwo jest przesuwać je, gdy rynek kieruje się na moją korzyść. Zmniejsza to i ostatecznie eliminuje ryzyko zabezpieczając zyski po drodze.

Zawsze definiuje także realistyczny cel przed zaangażowaniem się w jakąkolwiek pozycję. Przez podjęcie decyzji zawczasu, eliminuje niektóre emocje, których mógłbym doświadczyć w innym przypadku.

Ponadto, jak wyżej wspomniano, określanie celu z góry pozwala mi stwierdzić czy setup spełnia moje kryteria dotyczące stosunku zysku do ryzyka na poziomie 3:1.

Po ponad 10-latach doświadczenia i setkach jeśli nie tysiącach transakcji uznałem, że jest to zwycięskie połączenie.

Jednak podczas gdy dla mnie ten sposób działa, to wcale nie znaczy, że będzie działał dla Ciebie. Z tego powodu ważne jest byś testował różne metody i zobaczył co pasuje do Twojej osobowości i stylu tradingu.

Słowo końcowe

Niezależnie od tego jak zdecydujesz się inkasować zyski z otwartych pozycji, określanie celu zawczasu jest zawsze rozsądną decyzją. Eliminuje to ryzyko podejmowania emocjonalnych decyzji i zapewnia angażowanie się tylko w te setupy, które mają korzystny stosunek ryzyka do zysku.

Koniec końców, istnieją tylko trzy sposoby księgowania zysków. Możesz zarówno zamknąć pozycję ręcznie, pozwolić rynkowi dotrzeć do zlecenia take profit lub przesuwać swój stop loss.

Preferowaną przez mnie metodą jest księgowanie zysków z wykorzystaniem kluczowych poziomów do określenia ceny wyjścia. Ponadto, zawsze przesuwam w pewnym stopniu mój stop loss, by zdjąć trochę ryzyka ze stołu i w końcu zacząć zabezpieczać zysk, gdy transakcja porusza się na moją korzyść.

Więcej od Justin Bennett:


dpaMetodologia Price Action zyskuje sobie coraz większą popularność wśród profesjonalnych, jak i początkujących inwestorów, dlatego też na Comparic.pl znajdziesz sporo wpisów i analiz o tej tematyce. Powyższy artykuł pochodzi z portalu DailyPriceAction.comktórego założycielem jest Justin Bennett – trader, od 2007 roku działający na rynku Forex, a od 2010 przy wykorzystaniu Price Action.

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here