Naga Markets webinar


źródło: yahoo.com
źródło: yahoo.com

Jesse Lauriston Livermoore to człowiek, który był inspiracją “biblii dla traderów”, a mianowicie książki Edwina Lefevre’a “Wspomnienia gracza giełdowego”.


Jesse Livermoore

Livermoore prowadził nad wyraz błyskotliwe życie, otoczony kochankami, skandalami, pieniędzmi… i bankructwami. Był on legendarnym traderem, który działał na dużą skalę i zarobił miliony podczas krachu z 1929 roku.

Jednak w 1934 roku byłby już prawie bez pieniędzy gdyby nie to, że zarobił fortunę wielkości 100 milionów dolarów zaledwie 5 lat wcześniej. Bankrutował trzykrotnie, przeszedł przez dwa rozwody, by w 1940 roku popełnić samobójstwo. Gazety rozpisywały się wtedy bardziej o szczegółach jego skandali, niż o osiągnięciach jakich dokonał.

Jesse Livermoore – To właśnie jego życie.

Cytaty pochodzą z książki “Wspomnienia gracza giełdowego”natomiast informacje historyczne z ksiąąki Toma Rubythona “Jesse Livermore — Boy Plunger: The Man Who Sold America Short.” (tł. Jesse Livermore – Mały Nurek: Człowiek, który sprzedał na krótko Amerykę). Oryginalny artykuł w języku angielskim dostępny jest w serwisie Business Insider Singapore.

Jesse Livermoore urodził się w roku 1877, w rodzinie rolników i nauczył się czytać oraz pisać gdy miał 3,5 roku.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Najmłodszy z trójki dzieci w rodzinie, nie miał prawie żadnej uwagi ze strony ojca. Zajęła się nim jednak matka, która była zdeterminowana, by Jesse dostał to co w życiu najlepsze, a on szybko to wykorzystał.

Nauczył się czytać gdy miał zaledwie 3,5 roku. Kiedy ukończył 5 lat czytał już gazety i pochłaniały go strony związane z finansami.

Jego ojciec był jednak pragmatykiem. Gdy Jesse ukończył 14 lat, kazał mu rzucić szkołę, by pomagał w prowadzonym rodzinnie gospodarstwie.

Nie zatrzymało to jednak Jesse’ego, był młody i zdeterminowany, postanowił opuścić dom i ruszyć powozem.

W wieku lat 14-stu zatrudnił się w firmie bankowej Paine Webber.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Zamiast udać się pod adres, który wskazywała jego matka, młody Jesse Livermore przekonał kierowcę powozu, by ten zatrzymał się przy siedzibie brokera z Bostonu, firmie Paine Webber.

Był wręcz zachwycony.

Jak pisze w swojej książce Rubython, Livermoore wyglądał jakby był sześć lat starszy od swoich rówieśników i “ludzie natychmiast mu ufali… a on zawsze spłacał dług zaufania jakim go obdarzano”.

Pracując w Paine Webber jako chłopak, który zapisuje notowania na tablicach, zarabiał tygodniowo 5 USD.

Jesse kupił swoje pierwsze akcje w wieku 15 lat i zarobił $3,12 z zainwestowanych $5, po tym jak samodzielnie wyciągał wnioski na temat trendów.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Livermoore zapisywał kursy cen także w swoim dzienniku i zauważył, że nie ma w nich tak naprawdę nic losowego.

Wreszcie, w wieku 15 lat, zdecydował się powiększyć swój obecny dochód i zainwestował w bucket shopie (przyp. tł.: miejsce gdzie spekulowano na wahaniach kursów akcji, nie dochodziło tam jednak do rzeczywistych zakupów papierów wartościowych) swoje 5 dolarów, z których osiągnął zysk w postaci 3,23 dolara amerykańskiego. Kilka tygodni zajęło mu, aż jego dochody ze spekulacji przekroczyły wypłaty otrzymywane z Paine Webber.

Gdy tak się stało, odszedł z pracy i w wieku 16 lat zaczął handlować w bostońskich bucket shopach.

Livermoore ciągle wygrywał i przyciągnął uwagę właścicieli bucket shopów.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Nie da się ukryć, że nie było im to na ręke. Gdy on zarabiał, oni tracili.

Spowodowało to, że był wielokrotnie wyrzucany… i zaczął zakładać sztuczną brodę, by uniknąć rozpoznania.

Zanim jednak został ostatecznie zbanowany i żaden bucket shop w Bostonie nie chciał go obsługiwać, miał już na swoim koncie małą fortunę w postaci 10.000 USD (na tamte czasy była to naprawdę pokaźna kwota).

Rok 1899 to czas, w którym Livermoore zdecydował się stawić czoła swoim umiejętnościom. Wyjechał do Nowego Jorku i poślubił kobietę, którą znał zaledwie kilka tygodni.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Ze swoją żoną – Nettie Jordan, spotykał się od kilku tygodni. Długo nie trwało również małżeństwo, gdyż do separacji doszło już po kilku miesiącach od ślubu.

Stracił wszystko grając w oparciu o notowania kursów akcji, które były opóźnione o około 30-40 minut w stosunku do notowań w czasie rzeczywistym (przyp. tł. pierwotna strategia Jesse’ego Livermoore’a, którą spekulował w bucket shopach opierała się na krótkich wahaniach cen).

Po tej stracie, zapytał swoją żonę czy nie sprzedałaby biżuterii, którą jej podarował, tak by mógł dalej trade’ować. Była przez to na niego bardzo wściekła.

Pokonany, jednak pewny siebie, Jesse wrócił do podstaw. Zaczął ponownie zarabiać pieniądze, znowu w bucket shopach. Tym razem jednak udał się do St. Louis.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Było to zanim jeszcze właściciele zaczęli rozpoznawać go jako “Jesse’ego Livermore’a”. Odkąd przestali go akceptować i zakazali mu spekulowania, wysyłał znajomego, by ten grał za niego. W ten sposób udało mu się jeszcze wyciągnąć z bucket shopów 5.000 USD.

W roku 1901, Livermoore zarabiał już pieniądze nie wkładając w to prawie żadnego wysiłku. Było to zanim wszystkie je stracił, handlując bawełną.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Jesse wrócił do Nowego Jorku w 1901 roku, kiedy panował tam rynek byka. Miał wtedy 24 lata, mógłby zarobić $50.000, ale stracił to wszystko na handlu bawełaną.

Kontynuował jednak trading, tym razem bardziej konserwatywnie, bał się posunać za daleko.

Jak powiedział: “Gdy mogłem zarobić $20.000, zarabiałem tylko $2.000”. W międzyczasie cieszył się życiem jako atrakcyjny i zamożny kawaler z miasta.

Kup “Wspomnienia gracza giełdowego” jeszcze taniej – sprawdź zniżkę dla czytelników Comparic.pl

Mając 28 lat, Livermoore miał już na swoim koncie $100.000 – stracił jednak pewność siebie.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Jego konserwatyzm połączony z burzliwą historią zwycięstw na rynku, zaburzyły jego zdolność do długoterminowej gry na giełzie.

Dlatego też wyjechał na wakacje do Palm Beach, co okazało się punktem zwrotnym w jego życiu. Nie trwały one jednak zbyt długo, gdyż zdecydował się wrócić, by krótko sprzedawać akcje Union Pacific (przyp. tł.: amerykańskie przedsiębiorstwo kolejowe). Zrobił to pod wpływem “psychicznego impulsu” jakiego jeszcze nigdy wcześniej nie doświadczył.

Jego przyjaciele myśleli, że oszalał lub ma jakieś wewnętrzne informacje na temat spółki. W tamtych czasach Union Pacific ciągle rósł.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Wrócił do miasta i wtedy usłyszał o trzęsieniu Ziemi w San Francisco, które spowodowało, że akcje Union Pacific zaczęły zniżkować. Natychmiast zarobił na swojej transakcji 250.000 USD – chociaż i tak żałował swojej ostrożności, gdy rynek kontynuował później spadki.

Jego wszyscy przyjaciele myśleli, że albo oszalał, albo miał jakieś poufne informacje.

Livermoore posłuchał rady swego mentora i zdecydował, że nie odwróci swojej pozyzji. Później jednak okazało się, że zapłacił za to 40.000 USD.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Niedługo później, Livermoore próbował kupić akcje Union Pacific, widząc w liczbach odpowiednie warunki do podjęcia takiej decyzji.

Jednak jego stary przyjaciel, Ed Hutton, który nie inwestował w tę firmę, odciągnął go od tego pomysłu i ostrzegał przed takim posunięciem. Okazało się, że Hutton był w całkowitym błędzie.

Livermore obwiniał się później o przyjęcie jego wskazówki.

Jesse Livermoore zyskał reputację bohatera podczas krachu z 1907 roku. Gdy rynek zaczął tonać, on wyszedł z krótkich pozycji.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Podczas jednego dnia zarobił ogromną sumę, opiewająca na 1 milion dolarów.

Jednakże widząc rynek w kryzysie, Livermore zdecydował zrobić rzecz dobrą i mądrą. Zaczął odkupować wszystko co zdołał (po części na żądanie JP Morgana). Jego skupowanie doprowadziło do tego, że wielu graczy z Wall Street robiło to samo i rynek zaczął odzyskiwać straty.

Zyskał on również status bohatera z powodu tego, że postępujący w ślad za nim gracze, stali się bogaci.

Livermoore zakupił jacht za $200.000, wyścigowy samochód oraz apartament na Upper West Side. Wstąpił do najbardziej ekskluzywnych klubów i otaczał się sporą ilością kochanek.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

W ciągu roku przeszedł drogę od zera do majątku o wartości 3 milionów dolarów i wszedł do klasy nowobogackich.

Im więcej kupował, tym więcej kosztowało go utrzymanie. Wkrótce znowu wrócił na giełdę.

Rok 1908 to czas kiedy Livermoore został zdradzony przez “przyjaciela” i zapłacił za to miliony.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Jesse miał na swoje nazwisko zarobione 5 milionów dolarów i zyskał przydomek “mały nurek” – krótko przed tym jak stracił wszystko handlując bawełną na chicagowskiej giełdzie towarowej (CBOT).

Posłuchał wtedy Teddy’ego Price’a, znanego tradera handlującego bawełną. Nie potrafił jednak wyjaśnić dlaczego to zrobił skoro wiedział, że jego pozycja była błędna. Podczas gdy Price powiedział Livermore’owi, by ten kontynuował zakupy, sam w tym czasie sprzedawał, identycznie z resztą jak pozostali producenci bawełny.

Livermore poniósł klęskę.

Przez rok był bankrutem, zanim wszystko odrobił. Potem, w wieku lat 40-stu oświadczył się 22-letniej Dorothy z Ziegfeld Follies.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Bankructwo w 1915 roku było nieuniknione. Akcje, które Livermore kupował w 1907, by wspomóc upadający rynek, wróciły z powrotem, aby zamortyzować jego upadek podczas następnych lat, kiedy to rynek przechodził niedźwiedzią fazę.

Rok później, zarobił z powrotem swoje 5 milionów na rynku byka.

Następnie, po długiej i bardzo nagłośnionej sprawie rozwodowej z Nettie Jordan (włączając w to wyczyn, w którym wynajął prywatnego detektywa, by ukraść swój własny samochód), poślubił wreszcie Dorothy, tancerkę z Ziegfeld Follies.

Dorothy i Livermoore wydali na świat pierwszego syna, Jesse’ego Livermore’a II w roku 1919. W roku 1922, w drodze był drugi syn – Paul.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Livermore zdecydował się na zakup drogiej posiadłości w Great Neck. Zostawił także swojej żonie czek in blanco, by ta umeblowała mieszkanie.

Byli bardzo bogaci, należeli do elit i nie potrzebowali tak naprawdę niczego. Był to czas niesamowitego szczęścia dla tej rodziny.

Nazwisko Livermoore zyskiwało sławę w mediach i ludzie zaczynali kupować oraz sprzedawać akcje w oparciu o jego rekomendacje pojawiające się w prasie.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Jesse założył formalną działalność tradingową, zarabiając przy tym 15 milionów dolarów. Dwa lata później, przeniósł się do większego biura, gdzie zatrudniał 60-ciu pracowników.

 

Edwin Lefevre skontaktował się z Livermoorem, aby napisać “Wspomnienia gracza giełdowego”. Książka została opublikowana w 1923 roku.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Przy publikacji książki, nikt nie zdawał sobie sprawy, że opisuje ona życie Livermore’a, w którego rolę wcielił się fikcyjny Laurie Livingston.

Gdyby wyszło to na jaw, mogłoby zadziałać zaskakująco dobrze i książka doczekałaby się kilku wydań.

W tym samym roku urodził się też drugi syn Livermore’a – Paul.

Tymczasem jego sława na Wall Street rosła. W 1925 roku zarobił 10 milionów dolarów handlując pszenicą i kukurycdzą.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Akcja ta rozgrywała się na giełdzie chicagowskiej (CBoT), gdzie walczył ze znanym bykiem rynków towarowych, traderem Arthurem Cuttenem, zdolnym do manipulowania rynkami.

W roku 1927, dwóch złodzieji włamało się do domu Livermore’a i trzymało na muszce jego oraz jego żonę.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Dorothy była zaskakująco spokojna podczas tego zajścia. Rozmawiała z włamywaczami i nakłaniała ich by zostawili niektóre z ich najcenniejszych klejnotów. Gdy wychodzili, namówiła ich do ostrożnego i spokojnego opuszczenie domu, tak by nie obudzić śpiących dzieci.

Pomimo trwającej rodzinnej sielanki, sprawy zaczęły się komplikować. Dorothy coraz częściej sięgała po kieliszek, aż nawyk zaczynał wymykać się spod kontroli.

Potem nastąpił Czarny Wtorek i na rynku pojawił się krach. Livermoore zarobił 100 mln USD grając na spadki.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Przez przypadek, Livermore czuł, że na rynku coś się zacznie dziać. Zdecydował się zostać w biurze i handlować w dniach poprzedzających 29 października.

Gdy wieści o traderach, którzy stracili wszystko w Czarny Wtorek, Dorothy Livermore oraz jej matka będące wtedy w domu w Evermore, zaczęły panikować. Kiedy wrócił Jesse, płakały, gdyż myślały, że są zrujnowani – nie zdawały sobie jednak sprawy, że Livermore zarobił właśnie 100 mln dolarów grając krótkie pozycje.

W roku 1932 panowały u Livermoore’ów napięte stosunki z powodu alkoholowych nawyków Dorothy, romansów Jesse’ego i ich wspólnej rozrzutności w wydawaniu pieniędzy.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Podczas trwającego związku, Livermore wszędzie miał swoje kochanki, włączając w to Ziegfeld Follies, gdzie Dorothy wciąż miała przyjaciółki. Czuła się tym upokorzona.

W tym samym czasie, alkoholowe zwyczaje Dorothy zmieniły ją z duszy towarzystwa w niegodną pijaczkę.

Dorothy poprosiła o szybki rozwód i otrzymała w jego wyniku skromne 10 milionów dolarów. Przypadła jej opieka nad chłopcami jak również dom. W tym samym dniu poślubiła młodego mężczyznę – byłego oficera działającego na rzecz prohibicji.

Livermoore, który nie był już młody ani tak naprawdę bogaty, zdecydował się wydać ostatnie pieniądze na wakacje, gdzie poznał swoją trzecią żonę.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Amerykańską piosenkarkę Harriet Metz poznał we Wiedniu. Była to wdowa, której czterech poprzednich mężów popełniło samobójstwo, a ona dysponowała majątkiem każdego z nich.

Livermore planował na tych wakacjach wrócić do zdrowia po bankructwie jakiego doświadczył w Nowym Jorku. Był on także wyczerpany emocjonalnie.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Dorothy próbowała utrzymać rozrzutny styl życia jaki prowadziła dzięki swemu mężowi, ale nie miała na to funduszy. Sprzedała więc dom w Great Neck. Sprzedaż domu, który był częścią rodziny przez dekadę, zraniła Livermoore’a.

Dom posiadał lokajów, pokojówki, kucharzy, ogrodników i wiele więcej, a na jego utrzymanie nie wystarczało 10 milionów dolarów. Dorothy rozwiodła się ze swoim nowym mężem. Livermore z kolei popadł w głęboką depresję. Ten dom reprezentował dla niego dekadę z rodziną i radością, a teraz został sprzedany i wyburzony.

Biżuterię i ślubny pierścionek, który Livermoore dał Dorothy, ta sprzedała za kilka dolarów. Livermore czuł się upokorzony tym faktem.

Koszt domu i jego remontu kosztował Livermore’a 3,5 mln USD, natomiast Doroty sprzedała wszystko za $222.000.

Rok później, Livermoore został zmuszony do ogłoszenia trzeciego bankructwa.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Był to już trzeci raz, ale tak jak wcześniej, był przekonany, że wciąż może wrócić na rynek.

Miał przyjaciół i przecież robił to się udawało.

Pomimo, że Livermoore już dwa razy wracał w wielkim stylu, to utworzenie SEC (przyp. tł.: Komisja Papierów Wartościowych i Giełd w USA) oraz utrata motywacji, dzięki której udało mu się powstawać jak feniksowi z popiołów – tym razem zaprowadziły go w ślepą uliczkę.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Podczas pijackiej sprzeczki, Dorothy Livermoore strzeliła do ich syna – Jesse’ego Livermoore’a Juniora. Miało to miejsce w roku 1935.

Jesse zawsze był problematycznym dzieckiem, pił tak jak jego matka i sypiał z jej przyjaciółkami.

Dorothy wraz z nowym mężem i dwoma synami jadła obiad w Święto Dziękczynienia. Podczas posiłku zaczęła obficie pić.

Jesse Livermore Jr., zdenerowany tą sytuacją, chwycił za butelkę i wypił całą zawartość. Jego matka rzekła: “Wolałabym zobaczyć Cię martwego niż jak pijesz w ten sposób”, na to on odpowiedział: “Nie masz czelności mnie zastrzelić” i podał jej pistolet.

Ona była już bardzo nietrzeźwa i po długiej kłótni, pistolet wypalił.

Dorothy została zabrana na przesłuchanie, Jesse Jr. ledwo przeżył, a ona została oczyszczona z zarzutów.

Ta sytuacja dodała sporo stresu do i tak niełatwego już życia Livermore’a.

Jesse Livermoore, po serii rodzinnych tragedii i powstaniu SEC, zdał sobię sprawę, że może już nigdy nie handlować tak jak wcześniej.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Majątek jego nowej żony był na tyle wystarczający, że nie czuł pilnej potrzeby do trade’owania.

W roku 1940 została opublikowana książka Livermore’a “How to Trade in Stocks”, nie zyskała ona jednak nigdy takiej popularności jak dzieło Lefevre’a.

Jak powiedział do Lefevre’a: “Nie ma człowieka, który każdego dnia ma wystarczające powody do zakupu lub sprzedaży akcji – lub też wystarczająca wiedzę by uczynić swoją grę, inteligentną grą”.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

W tym samym roku, Livermoore zastrzelił się w szatni hotelu Sherry Netherland w Nowym Jorku.

Według Rubythona, majątek jego żony opiewający na 7 milionów dolarów nie dawał mu poczucia komfortu i zabił desperację do wygrywania, którą miał w młodośći.

Czuł, jakby zatracił siebie.

Nie zostawił swoim dzieciom prawie żadnych pieniędzy. Jego syn, Jesse Livermoore Jr. również popełnił samobójstwo.

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Trochę pieniędzy jakie zgromadził w funduszu, zdewaluowały się przez lata.

Jesse Livermoore Jr. popadł w nałóg alkoholowy tak jak jego matka i zastrzelił się w 1975 roku, po tym jak strzelał pijany do ukochanego psa i próbował zastrzelić policjanta.

Zupełnie jak z synem Jessego Livermoore’a

źródło: Business Insider
źródło: Business Insider

Jak pisał Lefevre: “Nie ma nic nowego na Wall Street. Nie może być, ponieważ spekulacja jest stara jak świat. Cokolwiek dzieje sie dziś na rynku, wydarzyło się już w przeszłości i wydarzy się ponownie”.

Mimo, że pieniądze nie są trwałe, to filozofia Livermoore’a przekazywana jest kolejnym pokolenion traderów, a jego błędy stają się lekcją i zachętą dla dzisiejszych traderów.

“Jeśli człowiek nie popełnia błędów, posiadłby świat w ciągu miesiąca. Jednak jeśli nie wyciągałby wniosków ze swoich błędów, nigdy nie posiadłby rzeczy błogosławionych” – pisze Lefevre.



Coinquista

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

6 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here