Naga Markets



Dlaczego obrót kontraktami CFD nie mieści się kategoriach inwestowania?Często zadajemy sobie pytanie, ile zarobię, jak zainwestuje określoną kwotę kapitału na rynku Forex? Pytanie to zazwyczaj związane jest z marzeniami o dostatnim życiu oraz pasywnym czerpaniu korzyści materialnych z zainwestowanych pieniędzy. Towarzyszy temu wyobrażenie dostatku, szczęścia, wylegiwania się na plaży i popijania drinka w cieniu egzotycznych drzew. Takie rzeczy są jak najbardziej możliwe, ale stanowią nagrodę za wieloletnią cierpliwość i ciężką pracę inwestorów.

  • Inwestowanie opiera się zazwyczaj na angażowaniu środków finansowych w aktywa, które tworzą majątek inwestora
  • Zyski lub straty poniesione z racji inwestycji nie pozbawiają nas nabytego prawa własności. Bez względu na wycenę, w dalszym ciągu pozostajemy prawnymi nabywcami
  • Instrumenty na rynku Forex nie stają się własnością osób obracających kontraktami CFD. Jest to zupełnie inna forma angażowania swoich środków finansowych

Inwestowanie zazwyczaj związane jest z czerpaniem korzyści z posiadania prawa własności

Zazwyczaj podczas stawiania pierwszych kroków na rynku Forex, szczególnie skupiamy się na doraźnych korzyściach, niemniej efekty tego, tak jak w innych stylach inwestycji widać dopiero w dłuższym okresie czasu. Tutaj jednak należy zastanowić się czy na rynkach lewarowanych pytanie o inwestycję ma jakikolwiek sens?

Z reguły inwestowanie związane jest z działalnością podmiotów gospodarczych, coraz częściej podmiotów gospodarstwa domowego. Jeśli nawet już ktoś zainwestuje swoje pieniądze to odnosi się to do czerpania zysków w w bardzo długim okresie czasu. Najczęściej spotykaną formą inwestycji jest tutaj zakup akcji określonych spółek notowanych na giełdzie papierów wartościowych, zakup jednostek uczestnictwa w funduszu inwestycyjnym lub zakup gruntu albo nawet maszyn przez przedsiębiorstwo itd.

Zobacz również: Ceny ropy pozostaną niskie w II kw. Znaczne odbicie jeszcze w tym roku

Nabyte aktywa tracą lub zyskują w dłuższym okresie czasu

W każdym z tych przypadków mamy do czynienia z faktycznym posiadaniem określonego dobra, które w dłuższym okresie czasu zazwyczaj zyskuje na swojej wartości lub tą wartość wypracowuje. Jest to rzecz jasna ściśle związane z korzyściami finansowymi z poniesionej inwestycji.

W tym przypadku sprawa jest bardzo prosta. Jeśli wartość nabytej przez nas nieruchomości wzrośnie o 35% to w momencie jej sprzedaży po cenie rynkowej zarabiamy 35%. Jeśli zaś hipotetycznie przyjmując, rynek nieruchomości się załamie i nasza inwestycja straci na wartości to w dalszym ciągu posiadamy prawo własności i jesteśmy jej prawnymi nabywcami.

Podobnie jest w przypadku akcji. Jeśli notowania danej spółki spadną to cały czas mamy prawo do dywidendy, prawo udziału w masie likwidacyjnej czy nawet prawa korporacyjne. Innymi słowy inwestując musimy liczyć się z utratą pewnej części kapitału wliczonej w tzw. ryzyko inwestycyjne.

Zobacz również: Wysoka zmienność pochodną niepewności

W przypadku obrotu kontraktami CFD żaden inwestor nie jest fizycznym posiadaczem akcji

Inaczej jest w przypadku rynków lewarowanych. Tutaj nie nabieramy żadnych praw do określonego waloru tylko zawieramy umowę na różnice kursową, a dokładnie o to czy cena spadnie czy wzrośnie (CFD – Contracts for Differences). Dodatkowo mamy do czynienia z dźwignią finansową i nasze zyski lub straty nie są liczone od zainwestowanej kwoty, tylko od kwoty zlewarowanej.

Dysponując więc kapitałem 1000 USD możemy teoretycznie kontrolować pozycję o wielkości 100.000 USD. Jednak, jeśli dany walor straci na wartości 35% to nasze straty także liczone są od kwoty zlewarowanej! Nietrudno się domyśleć, że inwestowanie całą wartością kapitału może wyczyścić nasz rachunek brokerski do zera i to praktycznie w mgnieniu oka. Takie podejście jest wysoce ryzykowne i uznaje się je z przyczyn oczywistych za czysty hazard.

Zobacz również: Spadek popytu na złoto w Chinach i Indiach

Charakterystyka obrotu w zakresie  kontraktów CFD nie odzwierciedla realnego przeznaczenia inwestycji

Mając to na uwadze inwestorzy na rynku forex nigdy nie angażują całości kapitału, tylko jego określony procent, ewentualnie redukują dźwignię finansową do akceptowalnego poziomu. Bez względu na to w jaki sposób podejdziemy do kontraktów CFD oraz dźwigni finansowej, to w tym przypadku trudno mówić o jakimkolwiek inwestowaniu. Nie dość, że nie nabywamy żadnych praw, że nie stajemy się właścicielami aktywów, które są zawarte w kontrakcie, to jeszcze w dodatku możemy stracić całkowicie nasz kapitał.

Biorąc to wszystko pod uwagę należy zastanowić się nad stwierdzeniem, czy aby inwestowanie na rynku forex to faktycznie inwestowanie? Czy w ogóle charakterystyka kontraktów CFD mieści się w zakresie definicji jaką jest inwestycja i ryzyko z nią związane? A może jest to zupełnie inna forma angażowania swoich środków finansowych i winno się ją zdefiniować tak aby odpowiadała swojemu przeznaczeniu? Na te i inne pytania odpowiemy sobie w kolejnym artykule poświęconym ryzykowaniu.

Autor artykułu poleca także:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here