Naga Markets


Piotr Głowacki - rozmówca Comparic.pl i prelegent FxCuffs 2016.
Piotr Głowacki – rozmówca Comparic.pl i prelegent FxCuffs 2016.

Jednym z prelegentów na tegorocznych targach FxCuffs będzie Piotr Głowacki – licencjonowany makler, analityk i trader, założyciel infoinwestor.pl oraz pasjonat rynków. Dlaczego nie warto marnować czasu na licencje zawodowe oraz porzucać pracy na rzecz tradingu? Czy jedna książka jest w stanie odmienić nasze postrzeganie rynku? Czy można nauczyć się tradingu podczas jednego szkolenia? Odpowiedzi na te pytania można znaleźć poniżej…


Proszę się przedstawić, kim Pan jest oraz czym Pan się zajmuje…

Inwestuję od 14 lat – początkowo na akcjach i kontraktach na W20, potem na walutach a obecnie również na surowcach. Posiadam licencję Maklera Papierów Wartościowych, którą wykorzystywałem w pracy z klientam, a od 2009 roku prowadzę serwis internetowy dla inwestorów www.infoinwestor.pl gdzie codziennie analizuję wszystkie rynki przed sesją.

W 2013 roku stworzyłem cyklicznie odbywające się szkolenie Globalny System Inwestowania. W 2015r zostałem wiceprezesem Fundacji FxCuffs, a w 2016 roku uruchomiłem cykl Raportów o Stanie Świata w których staram się tłumaczyć wpływ geopolityki na rynki finansowe i przeciętnego inwestora.

Czym dokładnie są Raporty o Stanie Świata? Co sprawia, że warto się nimi zainteresować?

To uzupełnienie codziennego handlu o szerokie spojrzenie na rynki, analizujące obecne przepływy dużego kapitału po to aby nie być zaskoczonym globalną zmianą koniunktury. Zawsze pojawiają się sygnały wyprzedzające trzeba tylko się rozejrzeć. To właśnie o nich piszemy w Raportach.

Często wspomina Pan, że finansami interesuje się od zawsze. Co było katalizatorem tego zainteresowania?

Marzenia o lepszym życiu ale i innym od tego, które celem jest większości studentów kończących wyższą uczelnię. A początkowo na pewno głód pieniędzy, bo tylko “głodni” mają motywację. Głodni pieniędzy, głodni sukcesów, głodni sprawdzenia się. Ktoś kto jest syty zazwyczaj zatrzymuje się i stoi w miejscu – cofa się, gdy inni biegną.

I Pan rozumiem był głodny? Jest Pan zadowolony z miejsca w którym się Pan znajduje? Jest Pan już “syty”?

Ludzie mają motywację od i do. Czyli jedni biegną do nagrody, zaś inni uciekają od problemu. Natomiast ta najmocniejsza motywacja to ta wewnętrzna, której jak na razie mam jeszcze sporo.

Posiada Pan licencję MPW – czy Pana zdaniem licencjonowana wiedza finansowa popłaca?

Może zdziwię tą odpowiedzią młodych ludzi ale NIE. Licencja daje znajomość prawa ale nie znajomość rynku czy mechanizmów nim rządzących. Dlatego z całą odwagą powiem, że maklerzy są niebezpieczni dla swoich klientów, jeśli nie mają co najmniej kilkuletniego doświadczenia w inwestowaniu… ale swoich pieniędzy, a nie pieniędzy klientów.

Od momentu przyznania Panu licencji w 2006 roku minęło trochę czasu – czy jest jeszcze miejsce dla nowych maklerów na polskim rynku pracy?

Jest, ale po co nam oni? Tak naprawdę potrzeba nam więcej szkoleniowców, którzy będą uczyli ludzi zarabiać pieniądze. Nikomu, żadnemu doradcy inwestycyjnemu czy maklerowi nie będzie zależało na Twoich pieniądzach tak jak Tobie. Dlatego jedną z ważniejszych maksym, które staram się promować jest:

“Przejmij kontrolę nad swoimi pieniędzmi, nikt nie zarządzi nimi lepiej niż ty sam”

Czy to nie jest niebezpieczny postulat? Nie widać już tak wielu ofert płatnych szkoleń, a wśród sporej grupy polskich traderów panuje przekonanie, że szkoleniowcy “potrafią tylko brać pieniądze”. Na co osobiście zwróciłby Pan uwagę w przypadku wyboru szkolenia z dziedziny inwestycji czy tradingu?

To są dwa różne podejścia. Jeden trader, który osiągnie sukces będzie go chronił aby nikt inny nie był tak dobry jak on. Drugi z kolei będzie chciał się nim podzielić. Obie grupy patrzą na siebie podejrzliwie ale wielu zapomina jak zaczynali. Samouków jest niewielu a w większości korzysta się z doświadczeń osób, które przeszły tą samą, ciężką drogę. A patrząc na to zupełnie globalnie ciągle brakuje nam świadomości finansowej/inwestycyjnej czyli takiej, która pozwalałaby ludziom bronić się przed stratami pieniędzy. Niestety ale zazwyczaj ludzie są zaskakiwani przez wydarzenia rynkowe bez względu czy inwestują w akcje czy w waluty… stąd głównym pytaniem jest co zrobić aby zwiększyć poziom wiedzy i świadomości?

Rozumiem, a czym jest portal infoinwestor.pl?

Jest serwisem gdzie inwestorzy znajdą analizy rynków aby móc samodzielnie lecz z moim wsparciem zawierać transakcje na rynku. Serwis oferuje również szkolenia aby poznać, moim zdaniem najbardziej kompleksową, dostępną metodologię inwestycyjną.

Na czym polega to wsparcie?

Na dostarczaniu analiz kilkunastu instrumentów dziennie, gdzie widząc wykres i znane schematy oznaczone na wykresie wiedzieć gdzie ustawić zlecenia buy stop czy sell stop.

Jaki cel przyświecał Panu w trakcie tworzenia tego portalu?

Serwis powstał w 2009 roku, czyli po krachu z końca 2008 kiedy to wiele osób pisało do mnie z pytaniami “co robić?!”. Nie nadążałem odpowiadać i przesyłać analiz, więc stworzyłem miejsce gdzie zacząłem je publikować. Nie chciałem wykonywać całej pracy za klienta, ale celem było zwiększenie jego świadomości – bo jeśli nawet ja byłbym najlepszy to za chwilę ktoś inny go oszuka.

Zadziwiające jest jak dużo trudu ludzie wkładają w zarabianie pieniędzy, a z jaką łatwością oddają swoje ciężko zarobione pieniądze innym nieodpowiedzialnym zarządzającym. Tylko wzięcie odpowiedzialności za swoje za swoje decyzje, samodzielne inwestowanie oraz ciągły głód wiedzy może zaowocować zyskami.

W zakładce poświęconej historii portalu infoinwestor znalazło się miejsce na odnotowanie daty publikacji autorstwa Roberta Minera – książki pod tytułem Strategie Sukcesu o Wysokim Prawdopodobieństwie Sukcesu. Dlaczego akurat ta pozycja jest dla Pana szczególna?

Podobnie jak większość inwestorów przechodziłem ścieżkę swojego rozwoju, sprawdzałem różne narzędzia, strategie i metody, aż do 2007 roku kiedy trafiłem na książkę High Probability Trading Strategies, Roberta Minera. Kompleksowość i prostota logiczna mnie poraziły. Zacząłem o niej opowiadać i polecać ją znajomym, ale niewielu było w stanie poradzić sobie ze specjalistyczną wiedzą w języku angielskim. Wtedy postanowiliśmy ją wydać po polsku. Do dziś sprzedało się około 4000 egzemplarzy i jest ona jednym z najlepiej sprzedających się poradników dla inwestorów w Polsce – czysta metodologia, żadnej beletrystyki giełdowej.

Infoinwestor jest też wyłącznym reprezentantem amerykańskiej firmy Dynamic Traders Group na terenie Polski. Czy wiedza zawarta w książce Minera była przykładem Złotego Graala?

Tak, wtedy na pewno tak. Dziś jesteśmy dużo dalej w przodzie przed innymi serwisami szkoleniowymi. Bo oprócz metodologii, dołączyliśmy do szkoleń jej zastosowanie na różnych rynkach (indeksów, walut, surowców). Wielu szkoleniowców przekazuje swoją wiedzę, która działa tylko w ich przypadku, ale nie działa w przypadku ich klientów. Dlaczego? Bo ich klienci są różni pod względem stylu życia, psychologii, emocji a to wszystko wpływa na wyniki. Z tego co wiem jesteśmy jedynym serwisem pokazującym jak dopasować rynek do siebie – nie siebie do rynku.

Co to znaczy? Czy inwestor indywidualny jest w stanie zapanować nad rynkiem? Gdzie w takim razie miejsce na mantrę naszych czasów: Podążaj za trendem – Trend is your friend?

Ludzie mają problem w tym, że ktoś chce im sprzedać garnitur, który zupełnie do nich nie pasuje. Oznacza to że daytraderem nie zostanie flegmatyk czy melancholik, a młody, nadpobudliwy student nie sprawdzi się w roli inwestora pozycyjnego. Każdy z nas jest inny, tymczasem dostępne systemy sprawdzają się tylko w przypadku ich twórców ale nie ich klientów. Dlaczego? Bo nie są elastyczne.

Rozwiązaniem jest w dużym uproszczeniu takie operowanie na rynku, który pasuje nam najbardziej, oczywiście z odpowiednim systemem dopasowanym do czasu jaki poświęcamy rynkowi, okresu utrzymania inwestycji, wielkości SL na jakie nas stać i kilku jeszcze innych ważnych parametrów.

Dwa duże projekty – współpraca z Dynamic Traders oraz prowadzenie portalu Infoinwestor to spore wyzwanie. Czy jest Pan jeszcze traderem/inwestorem czy już bardziej przedsiębiorcą? Zechce Pan opisać swój typowy dzień roboczy?

Mój typowy dzień wygląda następująco: wstaję o 6:30 rano i zaczynam analizować rynki, do godziny 8:00 – wtedy też analizy są publikowane na stronie, a ja jadę z dzieckiem do przedszkola. Po drodze zabieram członków teamu i jedziemy razem do biura.

W trakcie analizowania lub dopiero w biurze wystawiam zlecenia – zawsze buy stop lub sell stop – to rynek decyduje czy zabierze mnie ze sobą czy też nie. Potem zajmuję się aktualnymi projektami. Pozwala mi to na ucieczkę od każdego ticku w jaki wpatrują się traderzy. Staram się odizolować, grać zgodnie ze strategią a nie z emocjami, które w danej chwili wywołuje we mnie rynek. Zamknięcie pozycji zawsze następuje w oparciu o zlecenia sell stop. Wszystko to powoduje że może nie być mnie przed komputerem, a jednocześnie mogę zarabiać pieniądze.

W 2009 i 2010 siedziałem przed komputerem od 8.00 do 22.00 – proszę mi wierzyć po okresie funu związanego z tradingiem staje się on męczącą pracą. To trochę jak z samozatrudnieniem- jeśli nie pracujesz, to nie zarabiasz. Co innego z grą swing lub średnioterminowym inwestowaniem – tu możesz robić co chcesz, a rynek pracuje dla Ciebie. Ja wybrałem pracę z traderami, gdzie najlepszą zapłatą są opinie i wdzięczność.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

1
2
Poprzedni artykułSkorzystaj z promocji „PODWAJAMY” i odbierz nawet 5000zł!
Następny artykułData referendum w sprawie Brexitu ustalona
Adam Rak redaktor Comparic.pl
Redaktor Comparic.pl. Odpowiedzialny również za dział Wideo Comparic.pl. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Z inwestycjami związany od 2011 roku, pierwsze doświadczenia zdobywał na GPW. Forex poznał na pierwszym roku studiów, a od końca 2013 roku jest aktywnym traderem. Jego inwestycje mają charakter typowo spekulacyjny, rzadko utrzymuje otwarte pozycje dłużej niż kilka godzin. Wyznaje zasadę wyższości księgowanych zysków, nad zyskami papierowymi. W handlu wykorzystuje głównie Price Action posiłkując się poziomami Fibonacciego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here