Naga Markets


Wczorajszy dzień zakończył się spadkami amerykańskich indeksów i lekkim podbiciem VIX’a. Dziś również azjatyckie indeksy po spadkach uklepują dołek z Nikkei225 na -1.44% czy HangSeng na -1.36%

W takich nastrojach szukam na europejskich indeksach słabości i pierwszej okazji do sprzedania.

Opisałem moją startegię w jednym z wcześniejszych artykułów, zasadniczo polega ona na uzgodnieniu akcji cenowej z wykresu dziennego oraz M30 i wejściu z M5/M1.

Tak więc oto DAX daily:

DAX m5

Oczywiście istnieje ryzyko nagłej poprawy sentymentu, pozytywnej wypowiedzi kogoś mądrego. Dla mnie jednak podstawowym tematem jest kontynuacja sentymentu, choćby w pierwszej części sesji.

Bardzo ciekawie układa się poziom pivot point na DAX, przynajmniej wg. notowań brokera STO, które mam u siebie na rachunku konkursowym (więcej o wyzwaniu STO tutaj). Warto jednak zaznaczyć, że u różnych brokerów możemy mieć różne notowania indeksów – niektórzy prowadzą notowania 24h, podczas gdy inni kwotują tylko ceny z sesji futures na DAX30 (mogą pojawiać się luki po nocy), stąd wskazania wskaźników opartych o cenę – średnie, pivot points – mogą się różńić między brokerami i zawsze należy je zweryfikować technicznie.

Innym bardzo ważnym elementem day tradingu będzie trzymanie w ryzach ryzyka i strat. Zwykle indeksy są ze sobą mocno skorelowane i poruszają się z grubsza w tym samym kierunku nadawanym przez sentyment inwestorów operujących na wielu giełdach oraz tych podążających za nimi. Przez to układy transakcyjne znajdziemy na wielu indeksach w tym samym kierunku i chodzi o to, żeby pamiętać iż ryzyko nam się wtedy kumuluje. Tj. jeśli DAX zrobi 100 pktów w dół, to IBEX może zrobić 120, a Francuski CAC spadnie 80 pkt. Czyli jest silna korelacja pozytywna. I tak koło toczy sie przez wyszystkie sesje.

Dobrą strategią może być tutaj wyszukiwanie najsłabszego fundamentalnie i technicznie i shortowanie go albo najsilniejszego w razie układów buy. Ciekawym pomysłem, o czym pisałem na swoim profilu Facebook, jest też podejście long/short -> tj. kupno najsilniejszego i sprzedaż najsłabszego, jednak ta strategia ma pewne pułapki, co do których prowadzę jeszcze testy, dlatego odradzałbym eksperymentowanie z nią na rachunku rzeczywistym (warto popróbować na demo).

Temat ten – kumulacja ryzyka – na indeksach wydaje się prosty, ale staje się trudniejszy przy walutach.

Zasadniczo wiadomo, że pary walutowe z tą samą walutą będą zachowywały się w jakiś sposób podobnie. Jeśli dolar słabnie na rynku, to każda para z dolarem będzie w jakiś sposób dotknięta. I tu dochodzą dwie istotne kwestie:

  1. Druga waluta w parze również jest dynamiczna i może niezależnie umacniać się lub słabnąć wpływając na końcowy ruch na cenie pary
  2. Waluta będąca wspólnym mianownikiem dla dwóch par może mieć w nich różną funkcję – bazowa lub kwotowana. Np. EUR/USD i USD/JPY

Stąd korelacje na FX są stosunkowo płynne, jednak zawsze należy mieć na uwadze, kiedy otwieramy pozycje na powiązanych parach, np. long na EUR/USD i USD/JPY, albo wręcz na USD/JPY i USD/CHF. W takiej sytuacji dobrą praktyką może być, jeśli na obu parach mamy sygnały otwarcie dwóch pozycji o wielkości równej 1/2 lub 2/3 standardowej pozycji.


Wkrótce napiszę więcej o:

  • przeciwnikach na ringu Day tradingowym,
  • limitach chroniących rachunek,
  • moim uniwersalnym sygnale w Day tradingu
  • o ratowaniu zagrożonej pozycji

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here