Naga Markets


Opisując zasady mojego Day tradingu wspominałem, że zwykle traduję głównie sesję londyńską i zamykam pozycje przed otwarciem US, żeby uniknąć wzrostu zmienności i częstych nawrotek rynku.

Pisałem również, że czasem biorę transakcje w sesji US, kiedy sesja Londyńska nie przynosi nic ciekawego. Pozycja na DAX, którą zajmowałem rano (opisana tutaj), nie poszła na południe, wbrew temu co zakładałem, więc zlikwidowałem ją z małą stratą.

Obecnie ciekawy scenariusz realizuje się na parze AUDUSD, gdzie od rana obserwujemy mozolne wspinanie się kursu aż do rozładunku typowym sygnałem ‘od grubasów’ (opisanym tutaj).

Nie umiałem przejść obojętnie koło takiego sygnału, ale też nie musiałem.

PS. Proszę nie sugerowac się rozmiarem SL pokazanym na tych screenach. Jest tylko i wyłącznie awaryjnym zabezpieczeniem, zwykle pozycje zamykam z ręki lub na zacieśnionym SL.

Psychologicznie patrząc, jedna niewiele tracąca pozycja z rana nie jest nawet blisko overtradingu czy mojego dziennego limitu strat.

Jednym z kluczowych moim zdaniem zagadnień Day tradingu jest ochrona przed overtradingiem i ewentualną walką z rynkiem. Staram się nałożyć sobie limit strat dzienny i tygodniowy. Wysokość tego limitu to kwestia bardzo względna, ponieważ w Day tradingu lewarowanym wykorzystuję tylko część kapitału, więc zwykle wysokość straty na jaką mogę sobie pozwolić w dniu i tygodniu odnoszę bardziej do wielkości kapitału, który mogę i chcę przeznaczyć na bardziej agresywny trading z uwzględnieniem życiowego progu bólu.

Seria Day trading prezentowana na rachunku STO PRO w ramach wyzwania iPhone za obrót

Overtrading to bardzo paskudna bestia. Kiedy parę tradów nie wejdzie, siedzimy już parę godzin przed rynkiem i trochę straciliśmy, ale nie na tyle, żeby odejść ze wstrętem od wykresów, pojawia się pokusa pokazania rynkowi kto rządzi. Człowiek chcąc zarobić i nie mogąc złapać odpowiedniego dystansu, zaczyna otwierać kolejne transakcje, często odstępując od swoich założeń wejścia – bo coś mi się wydaje, byle coś zarobić. Dalej, złość i poczucie porażki utrudniają przyznanie się do błędu przy kolejnych pozycjach i trzymanie tracących pozycji, byle się odwróciły. Przynajmniej tak to bywało u mnie, zanim znalazłem sposób jak nad tym zapanować.

Często stan ten zwielokrotnia straty i jest niepożądany w świadomym tradingu. By go uniknąć jedni wychodzą na papieroska, inni idą na spacer, a jeszcze inni mówią sobie “jutro też jest dzień” i zamykają platformę.


Zobacz też:

-> pozostałe artykuły z serii Wyzwanie STO

-> inne artykuły z serii Day trading

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here