Naga Markets


Daniel Kostecki w garniturze słuchający z uwagą wypowiedzi rozmówcy. W tle rozmazany ekran
Z Danielem Kosteckim, niezależnym analitykiem i twórcą programu Rynki na Żywo rozmawiał Adam Rak

Polski indeks dwudziestu największych spółek kończy tydzień rachityczną korektą spadków, które na wykresie dziennym wpisują się w formację Głowy z Ramionami. Również inwestorom zza oceanu daleko od entuzjazmu, chociaż ostatnia sesja tygodnia na S&P500 otwiera się wyraźną luką wzrostową. Tuż przed rozpoczęciem Turbo Wyzwania rozmawiamy z Danielem Kosteckim o jego poglądzie na światowe rynki. 


Comparic: Na wykresie WIG20 dostrzegamy sporą formację odwróconej Głowy z Ramionami, która jednak wydaje się sypać. Czy to pora na shorty, czy może jednak warto zastosować znaną zasadę Buffetta – kupuj gdy inni się boją?

Daniel Kostecki: W kwestii notowań akcji spółek z WIG20 ciężko jest mieć dla nich dobre długofalowe perspektywy, co jest chociażby dobrze widoczne po zmarnowanych 10 latach hossy na rynkach zagranicznych. Nawet, gdyby stosować wspominaną zasadę, to pada zasadnicze pytanie pod co te zakupy robić? Raczej nie pod potencjał do znakomitego wzrostu zysków spółek skarbu państwa, pod postęp technologiczny, czy nagły skok sprzedaży… W zasadzie banki jedynie trzymają się dobrze, zwiększają zyski, a gdyby doszło w terminie 2 lat do podwyżek stóp procentowych to zyskowność biznesu byłaby jeszcze większa. Podsumowując cały WIG20 nie wygląda dobrze, oprócz banków.

Jednak spadki obserwujemy nie tylko na polskim parkiecie. Mocno tąpnęło praktycznie na wszystkich światowych indeksach. Czy to początek kryzysu?

Spadki wystąpiły tuż przed rozpoczęciem sezony wyników w USA, a ten będzie kluczowy, ponieważ wojna handlowa na linii USA-Chiny może już być widoczna w zyskach lub co ważniejsze w perspektywach zysków amerykańskich firm. Rosną obawy o to, że spółki z USA przestaną „dowozić” oczekiwane wyniki lub zapowiedzą, że dobrze to już było i czas redukować oczekiwania. Wtedy rynek musiałby odpowiednio skorygować wyceny, ale czy jest to kryzys? Raczej korekta.

Zatem kiedy może nastąpić kryzys?

W zasadzie banki jedynie trzymają się dobrze, zwiększają zyski, a gdyby doszło w terminie 2 lat do podwyżek stóp procentowych to zyskowność biznesu byłaby jeszcze większa. Na przestrzeni dekad najlepszych prognostykiem właściwego kryzysu dla USA, a później w konsekwencji dla całego świata, była odwrócona krzywa rentowności obligacji Stanów Zjednoczonych. Przez działania FED, czyli cykl podwyżek stóp procentowych, krzywa ta wypłaszcza się coraz bardziej, ale jeszcze nie jest ona odwrócona. Jeśli nic w cyklu zacieśniania polityki monetarnej się nie zmieni, to można szacować rok 2020, jako ten przełomowy, w którym to światowa gospodarka zacznie wchodzić w mocne spowolnienie.

Co gra teraz pierwsze skrzypce na parkietach Europy? Brexit? Włochy? A może coś innego?

Najprawdopodobniej będzie to niepewność i obawy. Obawy o nieznane czynniki, które trzeba na bieżąco wyceniać. Wydaje się, że jest bardzo cienka granica obecnie na rynkach między euforią i paniką. Jednego dnia możemy obserwować wzrosty, bo np. są szanse na rozmowy w sprawie umów handlowych, a drugiego już totalną panikę, bo Włochy będą chciały wyjść ze strefy euro.

A na co warto zwrócić uwagę w przypadku Stanów Zjednoczonych? Czy nadal mamy szansę na podwyżkę Fed w grudniu tego roku?

Donald Trump coraz mocniej krytykuje FED za podwyżki stóp procentowych, a Rezerwa Federalna wciąż stopy podnosi. Z punktu widzenia gospodarki FED próbuje trochę hamować to, co nakręcił Trump, czyli zacieśnia politykę monetarną, jako kontr działanie do luźnej polityki fiskalnej prezydenta USA. Natomiast kluczem jest inflacja, a ta znajduje się powyżej 2 proc., co nadal powinno pchać stopy procentowe w górę wraz z najbliższą podwyżką w grudniu.

Mamy jednak problemy na swoim własnym podwórku. Afera związana z GetBack uruchomiła masowe umorzenia w funduszach. We wrześniu klienci detaliczni wypłacili 2,8 mld złotych. Czy WIG20 ma szanse na wzrosty?

Jak wspomniałem wyżej, cały WIG20 co najwyżej ma szansę na sporych rozmiarów w cenie i czasie konsolidację, a wyróżniać może się sektor bankowy. Polska giełda ogólnie jest bardzo wymagająca, ponieważ ciężko inwestuje się na niej indeksowo i raczej trzeba szukać pojedynczych spółek.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here