CMC Markets

Nawet o kilka procent może zmienić się cena ropy podczas publikacji raportu EIA (Amerykańska Agencja Informacji o Energii) dotyczącego zapasów ropy. Przy uwzględnieniu dostępnej dla inwestorów FX/CFD dźwigni 1:100 może to oznaczać wzrost kapitału nawet o kilkaset procent w ciągu zaledwie kilku minut. Niestety jest to broń obusieczna, bo źle wybrany kierunek, ‘wzbogacony’ o nieodpowiedni money managment może skutkować w najlepszym wypadku utratą znacznej części kapitału.


Bezpiecznie i zachowawczo należało by trzymać się z dala od spekulacji w trakcie publikacji danych – z resztą jak zaleca wielu ekspertów i ‘ekspertów’. Jednak z drugiej strony warto zadać sobie pytanie – czy raporty i późniejsze zachowanie rynku to zawsze kasyno i loteria? Wychodzę z założenia, że na takie i podobne pytania będziesz w stanie odpowiedzieć sobie samemu, ale dopiero jeśli poznasz temat od wewnątrz. Dożyliśmy czasów, kiedy wiedza staje się bardzo powierzchowna a my zgodnie z ludzką naturą staramy się wszystko upraszczać. Jest to bardzo wygodne podejście, które w naszym przypadku pozwala przyjąć zasadę: wzrost zapasów ropy = spadek cen i odwrotnie.  Skoro to takie proste, to wystarczy teraz znaleźć sposób, aby przewidzieć co kryje się w agencyjnych raportach i nasz sukces będzie murowany. Jednak jak to zrobić?


Już teraz skorzystaj z serii darmowych materiałów edukacyjnych i dołącz do Strefy eLearn portalu Comparic.pl!

API vs. EIA.

Z pespektywy inwestora na rynku ropy najbardziej istotny istotne są zapasy. Mamy do czynienia z dwoma odczytami – wtorkowy publikowany przez API (Amerykański Instytut Paliw) oraz środowy tworzony przez EIA (Amerykańską Agencję Informacji o Energii). Dotyczą one m.in. danych:

  • zapasów ropy naftowej
  • zapasów ropy naftowej w Cushing
  • import ropy naftowej
  • produkcji paliw destylowanych
  • tygodniowe ceny destylatów
  • produkcji benzyny
  • zapasy oleju opałowego
  • zapasów benzyny

W środę wahania cen są większe, mimo, że raporty dotyczą z grubsza tego samego, a ich nastrój pokrywa się w około 80%. Dlaczego tak się dzieje? Główny powodem jest fakt, że ankiety wysyłane przez API do firm sektora energii są dobrowolne, podczas gdy te wysyłane przez EIA są obowiązkowe. Sfałszowanie wyników lub niewypełnienie zgodnie ze stanem faktycznym oznacza dla podmiotu widmo bardzo wysokiej kary. Strach jaki budzi się wśród m.in. rafinerii jest na tyle duży, więc bardzo rzadko EIA musi uciekać się do takich kroków. W  przypadku ankiety API, udział w nich bierze ok. 90% czyli mniej więcej 500,000 uprawnionych podmiotów. Wyniki ankiet które nie dotarły do agencji, są estymowane. Różnicę pomiędzy raportami znajdziemy również w metodologii estymacji danych dla firm, które nie wysłały danych. EIA używa wygładzenia wykładniczego (exponential smoothing), a API używa zwykłych średnich. Podsumowując, raport EIA jest dla inwestorów znacznie bardziej wiarygodny i lepiej oddaje faktyczny stan rynku ropy naftowej. Tym samym reakcja na środowy odczyt jest znacznie mocniejsza.

Wszystkie analizy mojego autorstwa dostępne są pod dedykowanym tagiem “raport surowcowy“.

Raporty w pełnej wersji można przeczytać na stronach agencyjnych:

Dominującym punktem każdego z odczytów jest ilość zapasów. Jeśli ich ilość skurczy się znacznie wyraźniej niż oczekiwali tego analitycy – cena ropy powinna rosnąć. Przeciwnie, jeśli wzrośnie, cena powinna spać.  Nie żyjemy jednak idealnym świecie i podobnie jak podczas styczniowych danych z amerykańskiego rynku pracy zdarza się, że to nie ilość zapasów ropy okazuje się kluczowa dla zachowania inwestorów i tym samym ceny. Bardzo istotną częścią raportu jest ilość zapasów benzyny – duże odchylenie tego odczytu od oczekiwań, może mieć ogromny wpływ na zachowanie się ceny. Poniżej umieszczam reakcję na „sprzeczny odczyt”, w którym duży wzrost zapasów został stłumiony przez jeszcze większy spadek zapasów benzyny i cen destylatów.

Rys1. Odczyt EIA z 14.03.2018

Spadek takiej ilości zapasów, powinien skutkować istotną wyprzedażą –  spokojnie nawet do 2 dolarów, natomiast nic takiego się nie stało:

Rys2.Reakcja ceny WTI w trackie odczytu, ujęcie m15

Jeśli regularnie inwestujesz na rynku ropy, to zapewne zauważyłeś, że cena czarnego złota często przyśpiesza w piątkowe wieczory, kiedy inne instrumenty powoli wpadają w weekendowy sen. Ma to związek z odczytem Baker Hughes dot. liczby aktywnych odwiertów dla ropy w USA. To raport, który jest publikowany o 18:00 polskiego czasu. Wzrost aktywnych odwiertów, będzie powodował większą szansę na wzrost produkcji w nadchodzących tygodniach – tym samym da bodziec do spadków cen ropy.

  • Raport dostępny jest na stronie:  http://phx.corporate-ir.net/phoenix.zhtml?c=79687&p=irol-rigcountsoverview

Pisząc zakończenie tego tekstu czuję spory niedosyt. Wiem, że to tylko i wyłącznie krótki zarys tematu jakim są odczyty z rynku ropy – natomiast wiem, że większa dawka jednorazowej wiedzy nie miałaby racji bytu. Jednocześnie zachęcam Cię do zgłębiania tematu i przede wszystkim, obserwacji. Rynek ropy jest na tyle wyjątkowy, że często pojawią się na nim zależności, które przez kilka tygodni potrafią dawać nam niesamowite profity. Czego sobie i Wam życzę!

Jeśli chcesz spekulować podczas danych makroekonomicznych – rób to tylko wraz z zaufanym brokerem, wypróbuj TMS Broker.

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

STO

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here