Naga Markets



Czy płatne szkolenia forex mają sens?
Czy płatne szkolenia forex mają sens?

Wpis ten nie odnosi się do naszej grupy na Facebooku, w której dzielimy się ciekawostkami ze świata rynku walutowego i tradingu. Tym razem chciałem poruszyć mocno kontrowersyjny temat dotyczący płatnych szkoleń. Czy faktycznie warto uczestniczyć w takich projektach i czy wpłacone pieniądze zrobią z nas lepszego tradera? A może jest to kompletna strata czasu i pieniędzy, a szkoleniowcy to traderzy, którym nie wyszło?


Żyjąc w Polsce przyzwyczailiśmy się do wolnego i (niemal) bezpłatnego dostępu do edukacji. Rozpoczynając od szkoły podstawowej, przynajmniej do osiągnięcia 18 lat jesteśmy zmuszani do nauki. Zdobywszy maturę, możemy wybierać w szerokiej gamie studiów wyższych (o poziomie których można dywagować) i tak wyedukowani zdobywać dalej świat.

Choć powoli odchodzi się w Polsce od myślenia, że każdy powinien jakieś studia mieć skończone, to nadal wydaje się to najczęstszym wyborem maturzystów. Również w Stanach jest to wybór większości absolwentów, gdyż pomimo średnich opłat wynoszących od około 11 tys. USD/rok za studia dwuletnie, do ok. 18 tys. USD na pełne czteroletnie w murach publicznych amerykańskich uczelni pojawiło się 68% młodych dorosłych. Widać zatem, że dzisiejsze pokolenie zdaje sobie sprawę z wagi edukacji w życiu codziennym – ba, nasza cywilizacja w tym momencie oparta jest na wiedzy, bez której trudno wyobrazić sobie karierę nieco bardziej rozbudowaną niż przynieś, podaj… Jak to ma się do tradingu?

Nie wiedza, nie talent, a…

Rynek walutowy jest akurat miejscem gdzie podziały są niemal niewidoczne. Oczywiście, te niemal odnosi się do dywergencji pomiędzy statusem i możliwościami inwestora indywidualnego od możliwości molochów pokroju Goldmana. Jednak jestem zdania, że to nie wiedza ani talent determinują sukces na rynku… przynajmniej nie w początkowych jego fazach.

Zakładając firmę, w jej początkach jesteśmy często specami od wszystkiego. Grafika komputerowa, sprzedaż, produkcja, marketing, czy w końcu dbanie o odpowiednią ilość papieru w drukarce są naszymi codziennymi obowiązkami. Jednak wraz z rozwojem naszego przedsiębiorstwa, pojawiają się kolejni pracownicy. Zatrudniamy osoby o większej wiedzy niż nasza, zwiększając tym samym wartość naszej firmy. Z magazyniera, sekretarki, handlowca i CEO stajemy się szefem – sternikiem odpowiedzialnym za kierunek firmy na burzliwych wodach dzisiejszej konkurencji.

Podobnie jest z inwestycjami na rynkach finansowych. Kiedyś każdy z nas nie zdawał sobie sprawy, czym jest akcja, co to jest zobowiązanie czy co to jest formacja głowy z ramionami. Wyszukując i chłonąc wiedzę, czy to z książek, czy z przepastnych zasobów internetu wiedzieliśmy coraz więcej o akcjach, obligacjach czy rynku walutowym. Ten etap, przeplatany kontami demo, nowymi rachunkami i czyszczeniem realnych kont może trwać bardzo długo. Często momenty szczęścia z dobrze przeprowadzonej transakcji przeplatają się z godzinami stresu i plucia sobie w brodę: czemu nie zamknąłem tej pozycji wcześniej?! Właśnie w momencie rozbicia psychicznego szczególnie dotkliwą porażką (zwłaszcza w momencie gdy w grze są prawdziwe pieniądze) jesteśmy szczególnie podatni na reklamy płatnych szkoleń.

Poznaj sekrety tradingu, 5 powodów przez które tracisz, Naucz się handlować jak profesjonalista te i podobne tytuły internetowych szkoleń napawają nas nadzieją, że jeśli tylko zapłacimy 99 złotych netto, i prześledzimy dwugodzinne nagranie, drzwi do prawdziwych pieniędzy i sukcesu na Forex staną przed nami otworem. Nie, tak nie będzie.

Zapłać i odbierz

Konsumpcyjny styl życia przyzwyczaił nas do tego schematu: Zapłać, odbierz i ciesz się (przez chwilę) nowością. Jednak skoro kupując rower nie staniesz się kolarzem, dlaczego zatem miałbyś stać się traderem po płatnym szkoleniu? Istnieją dziesiątki darmowych webinarów, których poziom merytoryczny jest bardzo wysoki – nie odbiegają niczym od płatnych szkoleń, sygnowanych mniej lub bardziej znanym nazwiskiem. Czy zatem nie warto zawracać sobie głowy płaceniem za wiedzę?

Absolutnie nie! Wiedza na dobrym poziomie, zazwyczaj kosztuje. Darmowe webinary, nawet jeśli są idealnie przygotowane, będą poruszać tematy, które prędzej czy później opanujesz. Wraz z Twoim rozwojem zacznie brakować dobrej dawki nowej wiedzy. Zaczniesz interesować się płatnymi szkoleniami, książkami czy serwisami. Szkoleniowcy – dobrzy szkoleniowcy – często spędzili na rynku mnóstwo czasu. Zdobyli doświadczenie, którym chcą się podzielić i nie ma nic złego w tym, że chcą uzyskać za to zapłatę. Problemem okazuje się oddzielenie ziarna od plew i wybór takiego szkoleniowca, który będzie w stanie udowodnić swoją wiedzę. Podobnie jak przy zakupach online – warto przeprowadzić w tym przypadku porządny research sprawdzając opinie na temat szkoleń danego guru. Pamiętajmy jednak o zdrowym rozsądku i patrzeniu przez palce zarówno na opinie pochlebne, jak i te nie pozostawiające suchej nitki na szkoleniowcu – internet wydaje się anonimowy i skłania to haterów do wylewania żółci na niewinne osoby.

Stoimy zatem na rozdrożu, które oferuje ogromne ilości darmowej wiedzy oraz tę płatną – lepszą. Obecnie, wraz z rosnącą popularnością inwestycji na rynku walutowym, rośnie również baza szkoleniowców oferujących swoją wiedzę za pieniądze. Moim zdaniem, pamiętając o przykładzie roweru i próbach zostania kolarzem, wydawanie pieniędzy na szkolenia forex z nadzieją, że staniemy się lepszymi traderami jest myśleniem nieco naiwnym. Takie szkolenia mogą odmienić nasz punkt widzenia sprawić, że spojrzymy na rynki z nowej perspektywy, jednak pamiętajmy – to my jesteśmy odpowiedzialni za nasze inwestycje. Błądząc po rynku, korzystając z coraz to nowszych strategii inwestycyjnych i wciąż tracąc warto wybrać odpowiednie szkolenie i zapłacić za wiedzę być może odsłaniającą nam nowe możliwości na rynku. Jednak jeśli jesteś pewien, że Twoje pojęcie jest słuszne, a w tym momencie realizujesz stratę za stratą – pomyśl o swoim depozycie (lub przynajmniej jego części) jako o środkach wydawanych na edukację. Ponieważ najefektywniej uczymy się na rynku 😉

Jaki jest Twój stosunek do płatnych szkoleń? Korzystałeś? Polecasz? A może stanowczo odradzasz? Zostaw komentarz poniżej.

Comparic.pl jest i zawsze pozostanie darmowy. Wspomóż nas udostępniając ten wpis na Facebooku, zakładając konto demo, lub odbierając darmowe 25 USD depozytu na start od XTrade.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here