Naga Markets



Sukces! Tak najlepiej opisać ostatnie miesiące działań sprzymierzonych producentów ropy. Mimo obaw i wątpiących komentatorów, skoordynowanymi działaniami udało się grupie OPEC+ zlikwidować nadwyżkę na rynku ropy i znacząco przyczynić się do wzrostu cen czarnego złota. Niestety po drugiej stronie pozornego sukcesu nadal istnieje ogromny problem – drastycznie zmniejszona produkcja, to ogromne uderzenie w przychody gospodarek, które w dużej mierze są oparte na sprzedaży czarnego złota.

OPEC+ zwiększa produkcję

Spotykający się co miesiąc JMMC (Ministerialny Komitet Monitorujący) zdecydował, że wraz z początkiem sierpnia, kraje zrzeszone OPEC+ będą mogły zwiększyć wydobycie. Przypomnę, że obecne ustalenia zakłady redukcję wydobycia ropy w krajach OPEC+ o  9,7 mln baryłek dziennie od maja do lipca tego roku, a następnie od sierpnia do końca 2020 roku o 7,6 mln baryłek. W 2021 roku limit miałby skurczyć się do 5,6 mln do kwietnia 2022 roku. JMMC zdecydowało również, że kraje które nie wywiązały się z ustalonych limitów, będą musiały zrekompensować zbyt wysoką produkcję dalszą obniżką. Według szacunków, przełoży się to na realną redukcję w sierpniu w wysokości 8,2 mln baryłek ropy dziennie. Do niechlubnej grupy Państw zalicza się przede wszystkim Irak, Nigeria, Kazachstan, Angola i Rosja. Więcej na temat powodów niesubordynacji Iraku i Nigerii pisałem w tekście „Dwie czarne owce porozumienia OPEC+”.

Warto podkreślić, że Irak jest na najlepszej drodze, aby już wkrótce osiągnąć 100% zgodności z narzuconymi limitami. Pomimo obaw analityków, Irak wyraźnie zmniejszył wydobycie w czerwcu – do 3,698 miliona baryłek, co stanowi spadek aż o 9% z poziomu 4,068 miliona baryłek w maju. Iracki minister energii zapowiedział, że w sierpniu kraj ten spełni 100% zakładanych celów. „Posłuszeństwo” Iraku przyczyniło się z resztą do ponad programowego zmniejszenia wydobycia. Grupa OPEC+ spełniła w czerwcu ustalone limity aż w 107%, z czego sam OPEC swoje zobowiązania spełnił w 112%. Należy podkreślić, że wydobycie w ramach kartelu w czerwcu wyniosło zaledwie 22,271 mln brk – co jest najniższym wynikiem od 1990 roku, czyli od początku pierwszej wojny w Zatoce Perskiej. Jest to efekt przede wszystkim dobrowolnych cięć Arabii Saudyjskiej aż o 930 tysięcy baryłek!

Produkcja ropy w OPEC w czerwcu. Źródło: OPEC.

Droga w dobrą stronę?

Mimo, że zwiększenie produkcji w sierpniu będzie symboliczne, analitycy mają obawy, że „dołek” zostaje wyznaczony zbyt wcześnie, a rosnący powoli popyt nie będzie w stanie pokryć coraz większej ilości dostarczanej na rynek ropy, nie tylko z krajów OPEC+. Norweska firma konsultingowa Rystad Energy prognozuje, że w sierpniu ponownie znajdzie się więcej „czarnego złota” niż potrzebują tego odbiorcy.

Bazując na załączonej grafice, stan nadpodaży na rynku miałby potrwać aż do listopada, kiedy to mocniej ożywi się popyt.

Równowaga popytu i podaży. Źrodło Rystad Energy.

Oczywiście taki scenariusz należy brać pod uwagę z rezerwą, z racji chociażby na fakt, że Komitet Monitorujący spotyka się co miesiąc, co daje OPEC+ dużą elastyczność w dopasowaniu się do zmieniających się warunków. Żaden model nie jest w stanie przewidzieć dalszego rozwoju pandemii COVID-19, która według wielu zmieniła na zawsze rynek ropy naftowej. Głosy, że popyt na „czarne złoto” nigdy nie wróci już do poziomów z 2019 roku nie są już zarezerwowane jedynie dla zwolenników spiskowych teorii, a są efektem chociażby analizy odradzającej się w ślimaczym tempie branży lotniczej.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here