Naga Markets



Doświadczenie pokazuje, że dywersyfikacja sprawdza się w każdym możliwym aspekcie. Nie inaczej jest na rynku ropy naftowej, a upadek gospodarczy Wenezueli doskonale obrazuje, że postawienie na jedną kartę i uzależnienie kraju od eksportu „czarnego złota” może prowadzić do ogromnej katastrofy. Na przeciwległym biegunie znajdują się chociażby Norwegia czy Zjednoczone Emiraty Arabskie, które od lat środki uzyskane ze sprzedaży reinwestują w niezależne sektory, aby spadek popytu lub po prostu przecena na rynku ropy naftowej nie doprowadziły do załamania gospodarki. Wenezuela płaci olbrzymi rachunek za życie ponad stan i „przejadanie” petrodolarów. Kłopoty finansowe spowodowały, że wydobycie ropy, czyli jedyny fundament kraju zaczął się coraz bardziej chwiać. Produkcja na przestrzeni kilku lat spadła z poziomu 2,6 miliona baryłek dziennie do zaledwie 1,1 miliona na przestrzeni kilku ostatnich lat. Najgorsze jednak przed Wenezuelą, bo wraz z ogłoszeniem amerykańskich sankcji, istnieje duże prawdopodobieństwo, że produkcja spadnie od 0,6 miliona baryłek w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Poza powodami stricte politycznymi i społecznymi eksperci wskazują, że głównym czynnikiem takiego rozwoju scenariuszu jest wspomniany brak dywersyfikacji. Jeszcze pod koniec lat 90-tych, sprzedaż ropy miała 75% udziału w wielkości eksportu z Wenezueli. W ostatnich latach udział ten wzrósł do 97%. W poprzedniej dekadzie rząd zaciągnął duże pożyczki, mimo rosnących dochodów ze sprzedaży ropy naftowej. Kiedy ceny drastycznie spadły w 2014 roku, Wenezuela miała minimalne oszczędności i brak jakiegokolwiek buforu bezpieczeństwa – skutkiem tego był niedobór środków na pokrycie kosztów importu nawet podstawowych towarów, nie mówiąc już o spłacie wierzycieli międzynarodowych czy utrzymaniu produkcji ropy naftowej.

Inwestuj w ropę naftową u brokera TMS!

To powinna być solidna lekcja dla sąsiada Wenezueli – Gujany. Simon Flowers z portalu woodmac.com zwraca uwagę, że w ostatnim czasie odkryto tam znaczące złoża ropy naftowej i gazu – w zeszłym tygodniu już dwunaste, o prognozowanej zasobności ponad 5 miliardów baryłek, z często większość to ropa tania w wydobyciu. Szacunki Exxon Mobil podają, że produkcja już w następnej dekadzie może przekroczyć 1 milion baryłek dziennie, stawiając Gujanę w pierwszej dziesiątce krajów spoza OPEC. Jeszcze w 2017 roku PKB Gujany wyniosło 3,7 mld USD, ale uwzględniając potencjalne przychody może ono wielokrotnie wzrosnąć. Planowane inwestycje na łączną kwotę ponad 30 miliardów USD mają spowodować, że przychody z podatków już w połowie przyszłej dekady zaczną szybko rosnąć i przekroczą 10 mld USD rocznie.

Rys.1 Potencjał Gujany. Niebieski słupek oznacza ilość ropy i gazu na osobę, a granatowy kwadrat wysokość PKB na osobę. Źródło www.wodmac.com

Dla tak małej gospodarki skala rozwoju jest oszałamiająca. Zakładając wydobycie ropy naftowej na poziomie 1 miliona baryłek dziennie do 2030 roku., wydobycie w Gujanie na osobę będzie wyższe niż u jakiegokolwiek innego dużego producenta ropy naftowej. Możliwy jest czterokrotny wzrost wielkości gospodarki Gujany w ciągu dekady, co spowoduje, że Gujana znajdzie się w czołówce krajów o wysokich dochodach.  Co Gujana może zrobić, aby wydobyć jak najwięcej ropy naftowej i uniknąć katastrofy? Najlepiej iść śladami Norwegii, Kuwejtu lub Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które konsekwentnie inwestują część dochodów w państwowe fundusze majątkowe. Każdy z nich zbudował bufor 3 do 4 razy większy od wielkości swoich gospodarek, z którego można było skorzystać, gdy w 2014 roku. spadły ceny ropy naftowej. Oczywistym wnioskiem na podstawie wenezuelskiego scenariusza jest, aby nie uzależniać się zbytnio od jednego źródła dochodów. Budowa infrastruktury i podnoszenie standardów edukacyjnych w Gujanie zdecydowanie ułatwi rozwój innych sektorów przemysłu.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here