Naga Markets



W ostatnich dniach rynki dość nerwowo reagowały na wiadomości płynące z Chin. Rozprzestrzeniający się tam groźny koronawirus zbiera kolejne ofiary śmiertelne. Pomimo wprowadzenia kwarantanny w Wuhan, pierwsze przypadki zakażonych pojawiły się także w Europie i Stanach Zjednoczonych. Czy oznacza to, że wirus wymknął się spod kontroli?


Śmiertelny wirus wymknął się spod kontroli?

Ognisko choroby to targowisko w mieście Wuhan w prowincji Hubei. Aktualnie władze zdecydowały się na wprowadzenie kwarantanny, co może mieć negatywne skutki gospodarcze. Ten region słynie bowiem między innymi z produkcji samochodów, czy dań błyskawicznych, a aktualnie został on całkowicie odcięty od reszty świata. W miejscach, gdzie znajdują się duże skupiska ludności, między innymi na dworcach kolejowych, czy lotniskach, ustawione zostały i urządzenia monitorujące temperaturę ciała. Za ich pomocą wyłapuje się osoby, których temperatura może wskazywać na infekcję. Jednak pomimo wielu działań, wirus wyszedł poza granice kraju.

We Francji odnotowano już trzeci przypadek Koronawirusa. Francuska minister powiedziała, że niewykluczone są kolejne przypadki. Pierwszy przypadek zakażenia zdiagnozowano w Bordeaux, a drugi w okolicach Paryża. Pacjent z Bordeaux to 48-letni mężczyzna, który dwa dni temu wrócił z podróży do Chin i był w tym czasie w Wuhanie. Nie ma szczegółowych informacji na temat drugiego pacjenta. Premier zapowiedziała także, żeby, osoby, które podejrzewają u siebie objawy wirusa nie kierował się prosto do szpitala, ale kontaktowały się pod specjalny numer, co ma pomóc zahamowaniu jego rozprzestrzeniania. Z kolei do polski wrócili już studenci, którzy przebywali w Wuhan. Władze zapewniają jednak, że na razie nic nam nie grozi, a sytuacja jest na bieżąco monitorowana.

Z najnowszych informacji wynika, że koronawirus pochłonął już 56 osób, a liczba zakażonych lawinowo rośnie, na chwilę obecną ma to być ponad 1300 zakażeń. W Chinach kolejne miasta są poddawane kwarantannie, a na całym świecie rosną obawy o globalną epidemię. Przypadki zakażonych pojawiły się także w USA. Na całym świecie wirus wykryto także w Tajlandii, Wietnamie, Singapurze, Japonii, Korei Południowej, Tajwanie, Nepalu, Malezji, Australii, Francji, a także w Kanadzie. W sobotę wieczorem w Moskwie przyjęto do szpitala ośmiu obywateli Chin z podejrzeniem infekcji wirusem z Wuhan.

Zobacz także: Pierwszy przypadek wirusa z Wuhan w USA. To początek światowej epidemii?

Nerwowa reakcja na giełdach

O ile reakcja w Europie i USA na wiadomości płynące z Chin była umiarkowana, tak spadki na rynku azjatyckim były dotkliwe. Sytuacja staje się jednak coraz bardziej poważna, a epidemia stała się zmartwieniem nie tylko władz chińskich, jej skutki mogą mieć poważne konsekwencje gospodarcze. W ostatnich dniach mogliśmy obserwować silne spadki na azjatyckim rynku akcji. Tamtejsze indeksy znajdują się pod presją sprzedających, ostatnia sesja (23 stycznia) na giełdzie w Chinach była najgorszą od ośmiu miesięcy. Nerwowe nastroje panują także na innych parkietach w Azji, Hang Seng przecenił się ponad 2%, a spadki w skali tygodnia przekraczają 4%. Przecena jest także widoczna a Japonii, gdzie Nikkei 225 stracił ponad 1%.

Chiński indeks giełdowy
INDEKS SHANGHAI COMPOSITE, Źródło: tradingview.com

Powyżej została przedstawiona sytuacja techniczna na indeksie SSE Composite, który jest indeksem obejmującym wszystkie spółki notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych w Szanghaju. Jeszcze przed informacją o szerzącej się epidemii, w związku z bardzo dobrymi nastrojami w USA, doszło do wybicia górą kluczowej strefy oporu przy 3040 pkt. Obszar ten stanowił między innymi linię szyi dla szerokiego układu odwróconej głowy z ramionami, podchodzącego z klasycznej analizy technicznej. Niemniej wraz z kolejnymi doniesieniami o zwiększającej się liczbie ofiar śmiertelnych indeksy zaczął dynamicznie cofać. Warto dodać, że aktualnie w Chinach obchodzone jest święto nowego roku, obchody potrwają jeszcze cały przyszły tydzień, a rynki finansowe będą zamknięta. Jeżeli liczba zachorowań będzie się w dalszym ciągu zwiększać, to po długiej przerwie w notowaniach możliwe jest otwacie spotą luka spadkową. W takim wypadku jako najbliższe ważne wsparcie należy rozważyć okolice 2880 pkt., gdzie znajdują się grudniowe minima. Z kolei w przypadku większej paniki, niewykluczone jest nawet zejście w kierunku sierpniowych dołków przy 2740 pkt. Warto dodać, że jeżeli sytuacja będzie się pogarszać, to przecena może się przenieść również na światowy rynek akcji, gdzie pierwsze nerwowe ruchy mogliśmy obserwować już w minionym tygodniu.

Zobacz także: Chiny blokują podróże z Wuhan, by powstrzymać ekspansję wirusa. Traci ropa naftowa oraz akcje azjatyckie, europejskie i amerykańskie



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here