Naga Markets



Czy CD Projekt dalej powinien obawiać się pozwów zbiorowych z USA? Komentuje Paweł FrańczakPo jakże głośnej (i średnio udanej) premierze gry Cyberpunk od CD Projekt zza oceanu zaczęły docierać głosy mówiące o zbiorowych pozwach wobec spółki. Inwestorzy (również ci krajowi) zarzucają spółce wprowadzanie w błąd poprzez publikowanie nieprawdziwych informacji w związku z premierą gry (jej stanem technicznym). Jak wskazuje gość programu Comparic24, Paweł Frańczak, ryzyko sprawy sądowej dalej pozostaje realne, jednak należy zdawać sobie sprawę, że zasadniczo nie jest pewne czy w ogóle amerykańskie sądy uznają się za organ stosowny do rozpatrywania tych spraw. Co więcej, nawet jeśli tak się wydarzy, to proces ten będzie toczył się przez dłuższy czas, a udowodnienie winy nie będzie takie proste.

  • Na chwilę obecną pozwy wobec CD Projekt dalej są w grze, jednak nie wiadomo czy finalnie amerykańskie sądy postanowią zająć się to sprawą.
  • Nawet jeśli dojdzie do takiego procesu, to jest to sprawa czasochłonna, odległa z perspektywy spółki.
  • Jeśli biegły rewident stwierdzi, że Inno-Gene przekazywał błędne informacje, to akcjonariusze będą mogli domagać się rekompensaty.

Te artykuły również Cię zainteresują




Czy CD projekt powinien się obawiać pozwów?

– Wydaje mi się, że tutaj sprawa jest ciągle rozwojowa. Z informacji, które są przekazywane przez spółkę, wygląda na to, że groźba pozwów zbiorowych nad spółką wisi. Wydaje się, że szczególnie groźba taka wisi w Stanach. W swoich raportach bieżących spółka informowała o trzech pozwach zbiorowych wniesionych w Stanach Zjednoczonych. Dwa z nich dotyczą sytuacji związanej ze sprzedażą gry Cyberpunk. Do tej pory powództwa te, chociaż ich groźba istnieje, one nie zostały merytorycznie rozstrzygnięte, wiec nie wiadomo, jaka jest kwota potencjalnych roszczeń. – wskazuje Paweł Frańczak.

W przypadku spraw w Stanach warto wskazać, że pierwsze zadanie, jakie będzie miał przed sobą ich wymiar sprawiedliwości, to ocenę czy tego typu sprawa ma rację bytu właśnie w USA. Jak wskazuje gość programu Comparic24, istnieją pewne punkty zaczepienia (instrumenty, których kwotowanie oparte jest o akcje CD Projektu), ale nawet gdy takowe zostaną uznane, to i tak czeka wszystkich długa droga, zarówno przez uznanie tych działań za wpływające na kurs spółki, jak i określenie kwoty strat.

Zobacz również: Polacy zamieniają lokaty na giełdę w poszukiwaniu okazji inwestycyjnych, twierdzi Filip Kaczmarzyk z XTB

Jako że na chwilę obecną brak jest nowych aktualizacji ze strony spółki, to nie wiadomo czy któryś z sądów uznał się za właściwym do rozpatrzenia takiego sporu. Również aktywna rola CD Projektu będzie miała tutaj znaczenie, ponieważ spółka może udowadniać, że amerykański sąd nie jest miejscem, w którym taki proces powinien się toczyć.

– O ile nie można tego lekceważyć, mówię tutaj z punktu widzenia spółki, o tyle to potencjalne ryzyko jest jeszcze odległe. – puentuje partner zarządzający w PFLAW.

Zawieszone notowania Inno-Gene, co mogą zrobić inwestorzy?

– Z informacji, które są dostępne w domenie publicznej, wynika, że giełda rzeczywiście może nie tyle podważyła, tylko w pewnym sensie weryfikuje informacje przekazywane przez emitenta na temat wyników spółki z IV kwartału, które są bardzo optymistyczne. W pewnym sensie do tej pory nie wiadomo jakie konkretne informacje dały podstawy giełdzie, aby w tej konkretnej sytuacji zawiesić notowania. – twierdzi Paweł Frańczak.

Tego typu krok (jakim jest zawieszenie notowań) dla inwestorów może być jak rozwiązanie atomowe, szczególnie dla małych inwestorów, inwestorów mniejszościowych, ponieważ walor ten przestaje być płynny i najzwyczajniej w świecie nie można się go „pozbyć”. Biorąc pod uwagę zarzuty, to inwestorzy mogliby mieć szczególną ochotę na sprzedaż takiego waloru, więc zastosowany środek jest dla nich niezwykle dotkliwy.

Sprawa ta ma zostać wyjaśniona przez niezależnego audytora, który oceni czy dane prezentowane przez spółkę były prawdziwe i rzetelne. Jeśli stwierdzi on, że tak nie jest (czyli podstawa zawieszenia notowań była słuszna), to wtedy pojawi się możliwość pozwania spółki o naprawienie szkody.

– Emitent, który publikuje nieprawdziwe, nierzetelne lub niekompletne informacje na temat sytuacji spółki podlega odpowiedzialności odszkodowawczej, nie mówiąc już o sankcjach administracyjnych i karnych. – podkreśla Paweł Frańczak.

Jak zwalczać insider trading?

W ostatnim czasie pojawiały się zarzuty, które głoszą, że wysokie obroty na spółkach korzystających na pandemii pojawiające się w ciągu kilku dni przed ogłoszeniem jakiś ważnych informacji, raportów są efektem insider tradingu. Zjawisko to jest niczym innym jak wykorzystaniem informacji poufnych w celu osiągnięcia zysku (dana osoba wie coś, zanim wiedzą to inni, może więc dokonać sprzedaży/zakupu przed kluczowym momentem).

Jak wskazuje Paweł Frańczak, w rozmowie na antenie Comparic24, wydaje się, że obecnie to zjawisko występuje bardzo często nie giełdzie zarówno polskiej, jak i na zagranicznych parkietach. Zaburza to ideę równoczesnego dostępu do informacji, jednak efektywne zwalczanie tego bardzo ciężkie.

– Możliwości organów nadzoru są tutaj ograniczone, dlatego że z oczywistych względów osoby, które wykorzystują informacje poufne, wykorzystują coraz lepsze środki do tego, aby ukryć tożsamość osoby, która taką informację wykorzystuje. – wskazuje partner zarządzający w PFLAW.

Zobacz również:

Zobacz inne, najczęściej szukane dzisiaj frazy: rekomendacje gpw | akcje pkn orlen | kryptowaluty | forum giełda | rekomendacje giełdowe |



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here