Naga Markets

Czy analiza techniczna jest jeszcze skuteczna w obecnych czasach? Rozmowa z Piotrem GreląWe współczesnym świecie każdy inwestor ma swój unikalny sposób handlu. Jedni skłaniają się w kierunku analizy fundamentalnej, z kolei inni podejmują swoje decyzje na podstawie przeprowadzonej analizy technicznej. Czy jednak handel oparty na analizie wykresów ma jeszcze sens? Na to pytanie odpowiedział Piotr Grela, DiNapoli Expert. Program poprowadził Krzysztof Kamiński z Comparic24.tv.

Klasyczna analiza techniczna nie jest wystarczająco skuteczna w obecnych czasach

Na początku rozmowy z Krzysztofem Kamińskim, Piotr Grela podkreślił, że wykorzystanie klasycznej analizy technicznej w obecnych czasach nie jest tak efektywne, jak w latach 80-tych kiedy została stworzona.





Rynki zmieniają się, ewaluują. Trzeba na nie patrzeć bardziej krytycznie z punktu widzenia zastosowania metod transakcyjnych. W związku z tym nie wydaje mi się, żeby klasyczna analiza techniczna mogła wygrać z obecnym rynkiem – rozpoczął gość Comparic24.tv.

Całość rozmowy z Piotrem Grelą dostępna jest w poniższym załączniku:

Piotr Grela zaznaczył, że średnie kroczące nie są w stanie dać inwestorowi odpowiedniej przewagi w momencie podejmowania decyzji. Wynika to z faktu, że jeśli będziemy chcieli je stosować tak jak ich twórcy w latach kiedy rynki nie były zdominowane przez handel algorytmiczny bądź big data, wówczas nasz wynik inwestycyjny może różnić się od spodziewanego efektu.

Z których narzędzi analizy technicznej warto zatem korzystać?

Wykorzystując narzędzia analizy technicznej powinniśmy w pierwszej kolejności być świadomi manipulacji zachodzących obecnie na rynku. Ważna zatem jest odpowiednia weryfikacja danych. Inwestorzy indywidualni niestety nie posiadają wystarczających informacji dotyczących ruchów dużych graczy, w związku z tym sami muszą filtrować dane. Gość rozmowy podkreślił, że najlepszym do tego narzędziem jest sam wykres ceny.

Przy wykorzystaniu technik DiNapolego używamy tzw. ukrytych punktów reakcji. Ukrytych czyli takich, które nie są widoczne dla wszystkich graczy. To daje nam przewagę do tego, aby nie być w tych samych miejscach co inni gracze – powiedział Piotr Grela.

XTB

W dalszej części analityk dodał, że to, że znamy poziomy DiNapolego (wyliczone ze zniesień bądź z analizy ekspansji) nie oznacza, że w każdym z nich rynek zatrzyma się. Do tego potrzebujemy dodatkowych narzędzi, takich jak wskaźnik wyprzedzający trend MACD Predictor.

Widząc odpowiednie miejsca najczęściej w nich nie reagujemy, lecz najpierw chcemy potwierdzenia, chociażby w niższej perspektywie czasowej, że dany poziom DiNapolego jest w stanie utrzymać rynek. Właśnie do tego potrzebne nam są dodatkowe narzędzia – takie jak MACD Predictor – które pozwolą nad dodatkowo przefiltrować rynek –  zakończył Piotr Grela.

Jakie jeszcze narzędzia analizy technicznej możemy wykorzystać, aby zwiększyć nasze szanse na rynku? O tym więcej w załączonym pliku w artykule.

Redakcja poleca również:



Śledź nas w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas >>






Poprzedni artykułKryptowaluty to nonsens, uważa prezes Fed z Minneapolis
Następny artykułS&P 500 wyznaczy dołek na początku 2023 roku. Będzie to dobra okazja do kupna – prognozuje Morgan Stanley
Student ekonomii, spec. biznes międzynarodowy oraz analityki gospodarczej na Wydziale Ekonomicznym Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Aktywny prelegent podczas wielu ogólnopolskich i międzynarodowych konferencji naukowych powiązanych z tematyką ekonomii i rynków finansowych. Od 2 lat należy do zarządu Koła Naukowego Ekonomistów UMCS i pełni w nim funkcję specjalisty ds. marketingu i promocji. Od 2019 r. ambasador Camp Leaders and Resort Leaders Poland. Uczestnik programu Work and Travel do Stanów Zjednoczonych. Średnio- i długookresowy inwestor, angażujący się głównie na amerykańskim oraz polskim rynku akcji. Jego zainteresowania to kinematografia, psychologia oraz sport - w szczególności piłka nożna i Formuła 1.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here