Naga Markets



Można już odnieść wrażenie, że na rynkach w pełni zapanował świąteczny nastrój z niewielkimi reakcjami na wydarzenia, które normalnie znajdowałyby się w centrum uwagi. Już wczoraj było widać, że dane makro nie będą istotne aż do nowego roku. Temat brexitu przemyka tu i ówdzie, choć funt pozostaje w realizacji rozczarowania, że powyborcza euforia nie pozostała na dłużej.


Kursy walut: Więcej zdecydowanych trendów w 2020 roku?

Wszyscy już chcą, aby ten rok się zakończył. Dużo niepotrzebnego ryzyka geopolitycznego, które bardziej wiązało decyzje inwestycyjne w miejscu niż był okazją do handlowania na wahnięciach rynku. Historycznie niska zmienność FX jest tego najlepszym dowodem. W przypadku EUR/USD trzeba się cofnąć do czasów marki niemieckiej z lat 70. ubiegłego wieku, by znaleźć moment w czasie, kiedy dzienne wahania były tak niskie. Przy nagromadzeniu źródeł niepewności inwestorzy uznali, że lepiej czekać niż zgadywać, co przyniesie przyszłość. Ale przy częściowych rozstrzygnięciach w kwestii brexitu i umowy handlowej USA-Chiny można mieć nadzieje, że w 2020 r. zobaczymy więcej zdecydowanych trendów.

Napisałem o częściowych rozstrzygnięciach, gdyż oba tematy pozostają mimo wszystko rozgrzebane i będą w centrum uwagi jeszcze przez wiele miesięcy. Umowa Pierwszej Fazy między USA i Chinami w samej swojej nazwie oznacza, że za nami dopiero jeden etap ciągnących się dłużej negocjacji. Ale w roku wyborczym prezydent Trump chce ogrzewać się w blasku swoich sukcesów i tylko jako ostateczność pozostawi sobie awaryjne wyjście w postaci pokazania siły w polityce handlowej. Brak powodów do eskalacji wojny celnej powinno przynieść ulgę globalnej gospodarce.

W drugiej kwestii, brexicie, więcej i wcześniej może ulec zmianie. Premier Boris Johnson nie marnuje czasu i już wczoraj przedstawił projekt ustawy wdrażającej brexit do brytyjskiego prawa – Withdrawal Agreement Bill. Dziś w Izbie Gmin rozpocznie się debata nad ustawą, a przy bezpiecznej większości Partii Konserwatywnej przegłosowanie zapisów jest pewne, choć finalne głosowanie ma mieć miejsce dopiero na początku stycznia. Interesujące są poprawki względem wstępnego projektu, m.in. zabraniające parlamentowi przedłużenia okresu przejściowego, a ministrowie nie są zobowiązani informować Izbę Gmin o postępach w negocjacjach. Johnson chce w spokoju i po cichu prowadzić rozmowy z Brukselą, co może podsycać niepewność, czy rzeczywiście przyszłość relacji z UE będzie lepsza. Ale też daje Johnsonowi przewagę, że jego strategia negocjacyjna nie będzie niepotrzebnie krytykowana przez opozycję. Na ten moment trudno określić czy warto demonizować poprawki. Biorąc jednak pod uwagę, że i Wielkiej Brytanii i UE zależy na dogadaniu się, a Johnson w przeszłości nigdy nie był twardym brexitowcem obrażonym dla Unię, taka swoboda dla BoJo może wyjść wszystkim na dobre. Problem w tym, że ciężko teraz stwierdzić, czy rynki też będą patrzeć na to tak optymistycznie.

Po więcej aktualności rynkowych zapraszamy do serwisu analitycznego NonStop. Jest to platforma dla aktywnych inwestorów, którzy poszukują informacji na temat bieżącej sytuacji na rynkach finansowych. W serwisie użytkownicy znajdą zarówno kalendarz rynkowy, dane makroekonomiczne aktualizowane w czasie rzeczywistym, jak i komentarze analityków. Informacje z TMS NonStop można także znaleźć w aplikacji do mobilnego tradingu TMS Brokers.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here