Naga Markets



„Jeśli gra się dość długo i dość intensywnie, stosując zasadę zamykania pozycji przegranych i utrzymania pozycji przynoszących zysk, to po jakimś czasie statystyka zaczyna działać na twoją korzyść” Gene Agatstein. Tylko realny rynek. Krótkie wpisy bez nadmiaru teorii. Prosta strategia, schemat prowadzenia pozycji i postępowanie w myśl powyższej sentencji. Zapraszam na codzienne starcie „Człowiek kontra rynek”.


Spokojnych i radosnych Świąt Wielkanocnych, odpoczynku od wykresów, czasu spędzonego w rodzinnym gronie oraz smacznego jajka, wszystkim Traderom i Czytelnikom, życzy…. Człowiek 🙂


W kończącym się tygodniu starałem się wprowadzić w życie elementy zawarte w dwóch poprzednich wpisach. W artykule “…realizacja zysków czyli najtrudniejszy element tradingu” zawarłem teorię, którą następnie przerobiłem na gotowe rozwiązanie, w artykule “…jak zmniejszyć straty poprzez tzw. zysk minimalny“. Przedświąteczny okres nie sprzyjał sprawdzaniu wypracowanego rozwiązania, okazji do zagrania było bardzo mało. Mimo to udało się zawrzeć 3 transakcje.

Pierwsza z nich została zawarta już w poniedziałek 10 kwietnia o godzinie 10:24. Cena po sygnale z oscylatora zaczęła spadać, a układ średnich wskazywał na trend spadkowy. Kiedy transakcja osiągnęła poziom +6 punktów od ceny wejścia, automat zamknął 30% pozycji. Wtedy SL został przestawiony odrobinę poniżej maksimum sygnału. W tym momencie ewentualna strata została zmniejszona o niemal 80%. Kolejne częściowe wyjścia notowałem w momentach, gdy kurs zdawał się zawracać, SL przesuwając na kolejne niższe wierzchołki. Ostatecznie pozycja została zamknięta, przy pomocy wskaźnika HALF TREND. Nie był to żaden impuls, raczej dość trudny do utrzymania szarpany ruch o małej dynamice. Wygrana to 31 zł – chciałoby się więcej, ale każdy zysk jest dobry i tego trzeba się trzymać.

Kolejne dwa zagrania to środa, godzina 12-13. Trend spadkowy i zagrania po sygnałach z oscylatora. Pierwsze szybko przyniosło tzw. zysk minimalny czyli +6 punktów od ceny wejścia. Niestety kurs gwałtownie się odwrócił, tak dynamicznie, że nie szło zgarnąć choćby części zysku i transakcja zakończyła się małą stratą. Po czasie widać, że można było zostawić szeroki SL, aczkolwiek w trakcie prowadzenia pozycji nie widać prawej strony wykresu. Po chwili drugie zagranie, także dość szybko otrzymałem swoje minimum, dające znaczne zmniejszenie ewentualnej straty. Zamknięcia w kilku miejscach i pozostawienie reszty oraz prowadzenie jej po wskaźniku HALF TREND. SL przestawiony na ostatni wierzchołek – i tu zdarzył się mały pech, mocniejszy ruch w górę, rozszerzenie się spreadu spowodowało złapanie tego SL. U brokera ze stałym spreadem pozycję utrzymałbym dłużej, jednak taki broker zazwyczaj jest nieco droższy (coś za coś). Mimo wszystko transakcja zakończona zyskiem.

Można było zagrać jeszcze ze dwie transakcję, nie zawsze jednak jestem przy platformie. Generalnie nie przejmuję się już pominiętymi zagraniami. Od początku eksperymentu na M1 prześladowało mnie takie rozmyślanie nad tym ile można było zarobić na transakcjach, których się nie zagrało. Nie ma to jednak żadnego sensu. Myślę, że zachowanie pewnej higieny pracy czyli zagranie 2-3 transakcji będzie wystarczające. Lepiej grać dobrze niż często. Poniżej wyniki z 3 zagrań z mijającego tygodnia:

Czy popełniałem błędy w tych 3 zagraniach? Plan wykonałem w 100%, błędy widać po czasie i dotyczą jedynie wychodzenia z pozycji, można było trochę więcej wyciągnąć – ale na M1 sytuacja zmienia się dość szybko, a wszystko widać dopiero po czasie. Błędy popełniałem, popełniam i będę zawsze popełniał, teraz jednak system powinien także za błędne decyzje zacząć płacić.

Udało się zarobić niecałe 2%, przy nieco pomniejszonych stawkach. 3 zagrania to zbyt mała próba aby wyciągać wnioski, jednak wstępnie stwierdzam, że podoba mi się nowy system rozgrywania sygnałów. Świadomość tego, że bardzo szybko (już po 6 punktach) mamy mocno zabezpieczoną pozycję, a dzieje się to w zdecydowanej większości (ponad 70% sygnałów daje przynajmniej zysk minimalny 6 punktów), sprawia że gra jest bardziej komfortowa. Od samego otwarcia pozycji, wiem na co czekam, co zrobię gdy to osiągnę, co będę robił dalej, jak prowadził pozycję. Częściowo pomaga także automat. Wydaje się, że największy problem czyli nie umiejętność inkasowania małych zysków (ok. 40% wszystkich zagrań) w końcu ma szansę przejść do historii.

3 zagrania to za mało na wnioski. Po Świętach powrócę na rynek i zdobędę większą próbkę do statystyk. Lepiej byłoby, gdyby najbliższy okres okazał się słaby dla systemu. Im więcej trudnych zagrań, przynoszących straty – tym lepiej będzie można ocenić przydatność nowego modelu. Jeżeli da radę w słabym okresie to tym bardziej sprawdzi się w lepszych momentach. Niebawem zamieszczę dwa statementy – przed wprowadzeniem zmiany i po. W ten sposób najprościej ocenimy czy wprowadzona zmiana działa. Wstępnie jestem zadowolony i z optymizmem patrzę na kolejne starcia z rynkiem.

Jeżeli macie jakiekolwiek pytania czy sugestie, zapraszam do pozostawienia komentarza. Życzę spokojnych i radosnych Świąt. Do zobaczenia niebawem 🙂


Przydatne linki:

Wszystkie odcinki znajdziesz pod tagiemCzłowiek vs. Rynek


Sprawdź możliwości xStation 5 i wypróbuj najnowsze narzędzia w swoim handlu!



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here