Naga Markets



„Jeśli gra się dość długo i dość intensywnie, stosując zasadę zamykania pozycji przegranych i utrzymania pozycji przynoszących zysk, to po jakimś czasie statystyka zaczyna działać na twoją korzyść” Gene Agatstein. Tylko realny rynek. Krótkie wpisy bez nadmiaru teorii. Prosta strategia, schemat prowadzenia pozycji i postępowanie w myśl powyższej sentencji. Zapraszam na codzienne starcie „Człowiek kontra rynek”.


Najbardziej skuteczne i funkcjonalne przekonanie, które może wypracować inwestor, to „wszystko może się zdarzyć”. – Mark Douglas


Witam Czytelników 🙂

Na wstępie chciałbym przypomnieć, że tydzień temu zakończyłem eksperyment na M1 realizowany przy tradycyjnym zarządzaniu kapitałem. Szerokie podsumowanie oraz 2 statementy publikowałem tydzień temu. [LINK]. Od poniedziałku eksperymentuje z metodą RUN-ów spekulacyjnych. Niestety w tym tygodniu dokonałem zaledwie 1 zagrania. Nie ma więc specjalnie dużo do opowiadania.

Zagranie pochodzi z wtorku 4 lipca. Silny impuls wzrostowy i dość łagodna korekta skłoniły mnie do zagrania na wzrosty. Nie udało się i strata pochłonęła 11% kapitału czyli mniej więcej tyle ile sobie założyłem. Po czasie dostrzegam dwa drobne błędy, po pierwsze impuls wzrostowy jak na panującą wtedy zmienność był bardzo duży i można było przypuszczać, że wzrosty nie będą kontynuowane. Po drugie, zachowanie oscylatora tuż przed sygnałem wskazywało na możliwe problemy tzn. stochastic charakteryzuje się tym, że w trendzie wzrostowym większość czasu spędza w strefie wykupienia i dość rzadko i na chwilę spada do strefy wyprzedania, dając sygnał kupna. Tu widać, że stochastic nie był typowy dla trendu wzrostowego. Trzeci błąd to święto w USA i obniżona zmienność, a więc mogłem zrobić sobie wolne. Nie są to jednak karygodne błędy, a strata jest czymś normalnym.

W tygodniu było jeszcze kilkanaście potencjalnych sygnałów, wtedy kiedy byłem przed komputerem, specjalnie żaden mnie nie przekonał, zawsze miałem jakieś wątpliwości. Przechodząc na metodę RUN-ów staram się być bardziej wybredny, grając maksymalnie dużą stawką, nie potrzebuję wielu zagrań, jedynie kilku ale dobrych. Zresztą, patrząc na na szerszy kontekst, tydzień był dość słaby, większość czasu tkwił w konsolidacji. Analizując pominięte sygnały, okazuje się, że w tygodniu można było zarobić, co cieszy mnie, gdyż strategia nadal dobrze się spisuje. Pozostaje czekać do poniedziałku i spróbować sił w nowym tygodniu.

Czy powstrzymanie się od gry jest błędem? Moim zdaniem jest to duża umiejętność. Najczęstszym pytaniem początkujących spekulantów jest “jak grać”, być może znacznie ważniejsze jest to “kiedy nie grać”. Dokonać wygranej transakcji może każdy, nawet osoba bez absolutnie żadnej wiedzy. Istnieje coś takiego jak szczęście początkującego – osoby bez wielkich oczekiwań, dokonują całej serii udanych zagrań. Wielu graczy z doświadczeniem potrafi miewać dobre okresy ale równie częstym zjawiskiem jest to, że po jakimś czasie coś zaczyna szwankować. Utrzymanie zysków może okazać się więc trudniejsze niż ich wypracowanie. Wydaje się, że wielu to dotyka, najpierw kapitał ładnie rośnie, jednak wielu nie potrafi go utrzymać i następnie sporo lub wszystko oddaje.

“Faktem jest, że nie trzeba mieć absolutnie żadnych umiejętności, aby przeprowadzić udaną transakcję” – Mark Douglas “W transie inwestowania”

Zmierzam do tego, że (być może) znacznie łatwiej jest grać niż powstrzymać się od dokonywania zagrań. Moim zdaniem są przynajmniej dwa momenty, kiedy powinniśmy zrobić sobie przerwę. Po pierwsze – zaczynamy popełniać błędy, straty są coraz częstsze – można na siłę próbować przełamać zły okres, jednak często właśnie wtedy oddajemy wypracowany wcześniej kapitał. Po drugie – kiedy po prostu rynek nie zachowuje się tak jakbyśmy tego chcieli. Tu sprawa jest trudniejsza, zazwyczaj najpierw rynek nie jest dla nas dobry, a następnie pojawia się seria strat, która nas o tym informuje. Doświadczony gracz powinien potrafić przed pojawieniem się strat dostrzec, że coś jest nie tak, że być może warto powstrzymać się od gry. Jest to oczywiście trudne, częściej spotykany jest overtrading, wewnętrzny przymus otwierania pozycji. Wydaje mi się, że grając znikomymi stawkami, kwotami które mają dla nas niewielkie znaczenie, trudniej jest być wybrednym. Możliwe, że dla bardzo drobnych graczy, metoda RUN-owa, pod warunkiem posiadania strategi działającej przy tradycyjnym zarządzaniu kapitałem, może mieć pewne atuty. Granie większą stawką może spowodować, że bardziej się zaangażujemy, będziemy dokładniej wybierać moment otwarcia pozycji, nie będziemy grać z nudów, a także bardziej uszanujemy nawet niewielkie zyski. Możliwe, że dla części drobnych graczy, ta metoda może okazać się właściwa. Podkreślam jednak – jeżeli tracisz, grając za 2% na pozycję, to tak samo (tylko szybciej) będzie przy RUN-ach.

“Gdy podniesiesz stawkę, twoja koncentracja wzrośnie i nawiążesz kontakt z ukrytym wymiarem samego siebie” – Ari Kiev “Psychologia ryzyka”

To, że dysponujemy systemem mającym przewagę matematyczną, nie oznacza, że ta przewaga jest stała i utrzymuje się cały czas. Umiejętność rozpoznawania (wg swojej strategii) momentów, kiedy nie warto grać jest bardzo przydatna. Co z tego, że potrafisz pomnożyć kapitał (wielu potrafi) skoro za jakiś czas, prędzej czy później nadejdzie słabszy okres i wtedy nie będziesz potrafił się wycofać, oddasz cały wypracowany zysk. W miarę szybko rozpoznać słabszy okres lub nieodpowiednie warunki na rynku to być może kluczowa umiejętność, odróżniająca tych co zarabiają regularnie od tych, którzy miewają okresowo świetne wyniki, a następnie oddają wygrane pieniądze (tych drugich jest znacznie więcej).

“Pieniądze zarabia się przez siedzenie, nie przez handel” – Jesse Livermore

Przypomina mi się dość popularny film, ze świetną rolą Kevina Spacey’a, o nazwie “21”. Jako, że spekulacja ma sporo wspólnego z hazardem, warto spojrzeć na niego pod kątem traderskim. W filmie grupa studentów opracowuje metodę liczenia kart w blackjacka. System obejmuje także sygnały dawane sobie przez członków grupy (dzieli się ona na graczy i obserwatorów). Gracz przechodząc przez kasyno dostaje sygnały, przy którym stole warto usiąść, gdyż obserwator liczył tam karty, wie że obecnie przewaga matematyczna chwilowo przechodzi na stronę gracza. Tak samo jest już w trakcie gry – gracz ma obowiązek liczenia kart, ale także obserwator daje sygnały, że już czas odejść od stołu. Wszystko wydaje się być super, studenci zarabiają mnóstwo kasy, rozpad grupy zaczyna się od złamania zasad przez głównego bohatera. Nawiasem mówiąc jest to świetny przykład, pokazujący jak gracz (także trader) nie potrafi odejść od stołu (platformy), jak emocje sprawiają, że porzucamy zyskowny system. Fragment ten zaczyna się tuż przed 83 minutą filmu, jest to doskonałe pokazanie jak emocje biorą górę, dokładnie tak samo jest w spekulacji. Każdy kto choć raz wyzerował rachunek, powinien zobaczyć jak wtedy wyglądał, a dobrze pokazano to na filmie.

Obserwatorzy informują gracza wielokrotnie o tym, że należy przerwać, że nie ma on w tym momencie żadnej przewagi, żadnych szans w starciu z kasynem. Emocje, chęć wygrania za wszelką cenę sprawiają, że gracz zamiast liczyć karty zaczyna liczyć na szczęście, a kończy się to przegraniem dużej sumy; ostatecznie jest to także początek rozpadu grupy.

Co to ma wspólnego z tradingiem, po za takimi samymi emocjami, które potrafią nami zawładnąć? Każdy trader posiadający strategię na coś zwraca uwagę. W moim przypadku, moimi obserwatorami są dwie średnie oraz struktura dołków i szczytów, także zmienność – te narzędzia dają sygnały, kiedy warto grać, kiedy przewaga jest po mojej stronie, ale ważniejsze jest to, że informują także kiedy nie grać. Tak samo jest z każdym traderem, który kieruje się emocjami bądź wskazówkami od obserwatorów (swoich narzędzi, strategi).

To jak ważne jest powstrzymanie się od gry, łatwiej zrozumieć podając konkretny przykład. Na łamach Comparic od ponad 3 lat publikowany jest tzw. system Fabera. Cały system to zaledwie 2 zdania: “Kupuj na ostatniej sesji w miesiącu, kiedy kurs indeksu przebija prostą średnią 10-miesięczną. Sprzedawaj na ostatniej sesji w miesiącu, kiedy indeks przebija w dół tę samą średnią”. Jego wyniki biją indeks od 1900 roku.

Dlaczego tak się dzieję? Na czym polega przewaga systemu? Na pewno nie na technice otwierania pozycji, ta jest banalna, mało dokładna, często bardzo opóźniona. Jedynym atutem tego systemu jest to, że nie gramy przeciw trendowi. Jeżeli kupujemy akcje to gwarantuje on, że nigdy nie będziemy uczestniczyć w bessie. Przewaga polega więc nie na tym “jak grać” ale jedynie na tym “kiedy nie grać”. Jak widać od ponad 100 lat to wystarczy aby zarabiać kiedy rynek jest w hossie i nie tracić kiedy trwa bessa. W hossie zarabia niemal każdy, większość jednak oddaje zyski w czasie bessy.  Kiedy nie grać jest równie, a w dłuższej perspektywie czasu może i ważniejsze od tego jak grać. Spekulować może każdy, wygrywać potrafi wielu, utrzymać zyski tylko nieliczni.

To tyle na dzisiaj. Zakończmy cytatem ze wspomnianego filmu: “Wygrana, wygrana od nocy do rana” – czego Wam i sobie życzę 🙂 Jeżeli macie jakieś pytania albo sugestie – zapraszam do pozostawienia komentarza. Życzę udanego weekend i do zobaczenia niebawem 🙂


Przydatne linki:

Wszystkie odcinki znajdziesz pod tagiemCzłowiek vs. Rynek


Sprawdź możliwości xStation 5 i wypróbuj najnowsze narzędzia w swoim handlu!



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here