Naga Markets


Rynki finansowe i instrumenty na nich notowane są w ciągłym ruchu, raz spadają, raz idą w górę. Wiele ludzi uważa, że nie ma w tym żadnej prawidłowości, albo jest niewielka. Oczywiście nie jest to prawda, choć pewna doza przypadkowości jest domeną rynków finansowych, zresztą wszystkiego w życiu.

Cykl koniunkturalny


W gospodarce występują cykle koniunkturalne, które można w dużym skrócie opisać jako okresy recesji, czyli spadku tempa wzrostu gospodarczego, inflacji, inwestycji etc. oraz okresy ekspansji, które będą cechować się zwiększaniem tempa wzrostu gospodarczego, wzrostem inflacji, inwestycji itd., czyli dokładnie odwrotną sytuacją do recesji. Cykle koniunkturalne można porównać do pór roku. Po zimie przychodzi odwilż i cieplejsze dni, a później znowu łapie mróz. Przewidzenie, że w połowie roku, przykładowo w lipcu, będzie temperatura powyżej 20 stopni Celsjusza i nie będzie padać śnieg jest dużo prostsze, niż dokładne określenie przez synoptyka, jaka będzie jutro temperatura, już nie mówiąc za parę tygodni. Dokładnie jest z wyceną instrumentów finansowych. Analitykowi łatwiej jest wskazać, co będzie się działo z daną klasą aktywów w określonej fazie cyklu koniunkturalnego, niż oszacowanie, czy cena danego waloru za parę tygodni będzie kilka procent wyżej, czy może niżej. Między innymi dlatego spekulacja krótkoterminowa jest dużo trudniejsza, niż długoterminowa.

Fazy cyklu koniunkturalnego

Zagłębiając się bardziej w cykl koniunkturalny możemy podzielić go na cztery fazy, które będą cechować się wzrostem lub spadkiem takich wskaźników, jak PKB, inflacji, poziomu inwestycji, stopy bezrobocia i wiele innych. Osoby zajmujące się spekulacją powinni bacznie zwracać uwagę na dwa, a mianowicie PKB oraz poziom inflacji, można dodać jeszcze do koszyka stopę bezrobocia, jeśli spekulujemy na rynku amerykańskim.

Cztery fazy cyklu koniunkturalnego:

  • I faza – spowolnienie,
  • II faza – recesja,
  • III faza – ożywienie,
  • IV faza – ekspansja.

W każdej fazie inne aktywa będą bardziej zyskiwać w porównaniu do innych, lub wręcz niektórych powinno się unikać.

Poniższa grafika przedstawia to w uproszczony sposób:

Źródło: wykres własny na podstawie „Międzyrynkowa analiza techniczna”, John J. Murphy

Wskaźniki makroekonomiczne są też bacznie obserwowane przez banki centralne. Dla większości z nich najważniejszy jest poziom inflacji, a dla Rezerwy Federalnej stopa bezrobocia i dopiero inflacja.

Oczywiście mówimy o celu numer jeden, pozostałe wskaźniki makroekonomiczne również są ważne, ale najważniejsza jest inflacja oraz stopa bezrobocia dla Fedu. W zależności sytuacji w gospodarce banki centralne będą zwiększać podaż pieniądza lub zmniejszać, albo mówiąc wprost wpompowywać kasę w gospodarkę lub wypompowywać, co będzie powodować, że gospodarki będą przechodzić w kolejne fazy cyklu koniunkturalnego.

Ktoś słusznie mógłby zapytać, co było pierwsze jajko czy kura? Cykle koniunkturalne są spowodowane przez politykę pieniężną banków centralnych, czy może banki centralne reagują tylko na zmiany zachodzące w gospodarkach? Niezależnie jaką udzielimy odpowiedź konkluzja tej wypowiedzi jest taka, że działania banków centralnych dają wiele wskazówek na temat w jakiej fazie cyklu koniunkturalnego się znajdujemy, czyli oprócz obserwowania wskaźników dotyczących PKB, inflacji, poziomu bezrobocia, powinnyśmy również obserwować poczynania banków centralnych. Po więcej informacji odsyłam do artykułu System Rezerwy Federalnej i jego wpływ na rynki finansowe.

Spekulacja na giełdzie oparta o cykle koniunkturalne nie jest cudowną strategią, która zawsze się sprawdza, a jedynie narzędziem, które ma nam pomóc w dokonaniu wyboru. Dokładnie tak samo, jak analiza międzyrynkowa, która pokazuje zależności pomiędzy różnymi klasami aktywów. Więcej informacji o analizie międzyrynkowej znajdziecie z kolei w artykule Analiza międzyrynkowa. Obserwowanie cykli koniunkturalnych wskaże jedynie aktywa, które mają największą szansę na wzrost. Czy to będą akcje spółki XYZ, obligacje skarbowe konkretnego państwa itd., o tym musi zadecydować gracz giełdowy. Ponadto bywają okresy, kiedy ceny wszystkich klas aktywów spadają lub idą górę, o czym więcej za chwilę.

I faza cyklu – spowolnienie

Faza spowolnienia następuje po fazie ekspansji gospodarczej. Gospodarka jest mocno rozgrzana. Wzrost gospodarczy osiągnął swój szczytowy moment, stopa bezrobocia jest na bardzo niskim poziomie i dalej nie spada, często jest blisko paru procent, co jest określane stanem bezrobocia naturalnego, wszyscy zdolni do pracy mogą pracę zdobyć, nie pracują tylko osoby, które dobrowolnie decydują się na bezrobocie, ze względu na wyższe kwalifikacje, niż oferowane stanowiska pracy, bądź zbyt niskie wynagrodzenie w ich mniemaniu. Wysoki wzrost gospodarczy powoduje wzrost cen, inflację, co oczywiście monitoruje bank centralny. W celu uniknięcia przegrzania gospodarki i powstania zbyt wielu baniek spekulacyjnych, przykładowo na rynku nieruchomości bank centralny zaczyna od jakiegoś czasu podnosić stopy procentowe, gdyż takie działania zawsze działają z opóźnieniem na gospodarkę.

W fazie spowolnienia zaczynają spadać inwestycje i tempo wzrostu gospodarczego ze względu na wyższy koszt pieniądza, wyższe stopy procentowe, co powoduje, że niektóre inwestycje stają się mniej opłacalne. Spółki zaczynają notować coraz słabsze wyniki finansowe ze względu na wysokie ceny surowców oraz na spadającą konsumpcje, która do tej pory była mocno rozdmuchana. Ceny mogą jeszcze przez jakiś czas rosnąć, ale już w wolniejszym tempie, niż w fazie ekspansji.

W fazie spowolnienia gracze giełdowi powinny realizować zyski, lub pozostawać poza rynkiem. Praktycznie wszystkie aktywa są mocno przewartościowane, akcje, obligacje, surowce. W każdej chwili może dojść do załamania rynków finansowych i mocnych spadków dosłownie wszystkiego, co jest notowane na giełdach. W takiej sytuacji należy pozostawać poza rynkiem, a najlepszym sposobem pomnażania kapitału w tym okresie jest gotówka i lokaty, które są dosyć wysoko oprocentowane ze względu na wzrost stóp procentowych przez banki centralne.

Z początkiem fazy spowolnienia mieliśmy do czynienia w USA w 2005 roku. W tym roku zaczęło spadać tempo wzrostu gospodarczego, spadek bezrobocia zatrzymał się w 2006 roku, inflacja mocniej spadła w połowie 2006 roku, a od końca 2004 roku Fed zaczął podnosić stopy procentowe, co według niektórych ekonomistów takich, jak John B. Taylor było zbyt późno. Fed zaczął ponownie obniżać stopy w 2007 roku.

Wykres stopy funduszy federalnych w latach 2004 – 2007

Źródło: wykres własny na podstawie www.federalreserve.gov/monetarypolicy/openmarke

Reasumując faza spowolnienia rozpoczyna się po fazie ekspansji, co można scharakteryzować następującymi zjawiskami:

  • wskaźnik PKB osiągnął swój szczyt, gospodarka jest mocno rozpędzona, a moce produkcyjne wykorzystane w pełni,
  • stopa bezrobocia osiągnęła bardzo niski poziom i nie chce dalej spadać, w niektórych przypadkach mamy osiągnięte bezrobocie naturalne, około 5%, albo poniżej,
  • inflacja jest na wysokim poziomie, czasami przekraczającym cel inflacyjny banków centralnych, który kształtuje się zazwyczaj w okolicach 2%, może dalej rosnąć, ale już w wolniejszym tempie,
  • stopy procentowe od jakiegoś czasu zaczynają być podnoszone przez banki centralne, które nie chcą dopuścić do przegrzania gospodarki.

Cały proces fazy spowolnienia rozpoczął się w 2005 roku, a w 2007 powoli zaczęto dostrzegać objawy zbliżającego się światowego kryzysu finansowego oraz kolejnej fazy cyklu koniunkturalnego, czyli recesji.

II faza cyklu – recesja

W tej fazie cyklu koniunkturalnego dochodzi o silniejszego załamania giełd. Praktycznie wszystkie aktywa począwszy od akcji, przez obligacje, a skończywszy na surowcach zaczynają spadać. Gracze giełdowi panicznie uciekają z rynków.

Również wskaźniki gospodarcze nie napawają optymizmem, spada tempo wzrostu gospodarczego, rośnie bezrobocie oraz zaczyna spadać również inflacja, ze względu na podnoszone wcześniej stopy procentowe oraz słabe perspektywy gospodarcze.

Najczęściej dochodzi do załamania rynków kapitałowych oraz towarowych. Odpowiedzią banków centralnych na recesję oraz załamanie rynków finansowych będzie obniżka stóp procentowych. W sytuacji, gdy koszt pieniądza zaczyna spadać gracze giełdowi mogą zacząć powoli interesować się obligacjami o stałym oprocentowaniu, gdyż ich ceny będą rosnąć (jak stopy procentowe spadają, ceny obligacji idą w górę), co pozwoli odsprzedać je drożej. Ponadto oprocentowanie będzie cały czas na tym samym poziomie w przeciwieństwie do obligacji o zmiennym oprocentowaniu.

Wykres stopy funduszy federalnych 2007 – 2009

Źródło: wykres własny na podstawie www.federalreserve.gov/monetarypolicy/openmarket

Z recesją mieliśmy do czynienia w USA w latach 2007-2009, kiedy zaczął spadać indeks S&P 500. Korekta na złocie nastąpiła w marcu 2008 roku, a Ropa WTI osiągnęła swój szczyt w połowie 2008 roku. We wrześniu 2008 roku nastąpił prawdziwy armagedon na rynkach akcji, po tym jak upadł bank inwestycyjny Lehman Brothers. Z kolei ceny amerykańskich obligacje skarbowych szły w górę od połowy 2007 roku. Rynek akcji dołączył do hossy w marcu 2009 roku, czyli prawie dwa lata później.

Poniższy wykres w interwale miesięcznym przedstawia kontrakty terminowe na 10-letnie obligacje amerykańskie (10 Years T-Note Futures) w latach 2005 – 2018.

Źródło: tradingview.com

Reasumując w fazie recesji mamy do czynienia z:

  • spadającym tempem wzrostu gospodarczego,
  • spadającą inflacją,
  • rosnącym bezrobociem,
  • obniżaniem stóp procentowych przez banki centralne,
  • rosnącymi cenami obligacji o stałym oprocentowaniu ze względu na spadające stopy procentowe.

Podsumowanie

W I fazie cyklu koniunkturalnego wzrost gospodarczy osiąga swój kulminacyjny punkt, również bezrobocie nie chce dalej spadać, często rośnie jeszcze inflacja, ale nie już w takim tempie, jak wcześniej. Banki centralne najczęściej podwyższają od jakiegoś czasu stopy procentowe, aby zapobiec przegrzaniu gospodarki i wymknięciu się inflacji spod kontroli. Gracze giełdowi często są jeszcze w dobrych nastrojach i tylko nieliczni dostrzegają zbliżające się problemy. W tym okresie należy zacząć myśleć o realizowaniu zysków i lokowaniu kapitału na bankowych lokatach ze względu na podnoszone stopy procentowe. Z okresem spowolnienia mieliśmy do czynienia w USA w latach 2005 – 2007.

Po fazie spowolnienia nadchodzi II faza, czyli recesja. Wszystkie wskaźniki makroekonomiczne dołują, PKB, inflacja, bezrobocie, często w tym okresie dochodzi o mocniejszych spadków na giełdach. W odpowiedzi na kryzys banki centralne zaczynają obniżać stopy procentowe i to jest dobry okres, żeby zainteresować się obligacjami o stałym oprocentowaniu. Z takim okresem mieliśmy do czynienia w USA w latach 2007 – 2009. Po fazie recesji następuje ożywienie, które jest dobrym okresem dla szerszej grupy aktywów, o czym więcej w kolejnym artykule.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

echo adrotate_group(47, 0, 0, 0);

2 KOMENTARZE

  1. Korekta postu! Cykle koniukturalne to chyba stały element rzeczywistości i zawsze będzie widoczny na rynku, nie ma się co oszukiwać. Recesje a następnie rozpędzenie się gospodarki… skąd my to znamy :).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here