Naga Markets



W poprzednim artykule zostały opisane dwie fazy rynku, a mianowicie faza spowolnienia oraz recesji. W tej części zostaną opisane dwie kolejne, ożywienie oraz ekspansja. Są to zdecydowanie lepsze okresy dla funkcjonowania gospodarek oraz samych giełd, niż dwie poprzednie. Jednak nie oznacza to, że wszystkie instrumenty finansowe zachowują się tak samo dobrze. Zatem prześledźmy dokładniej te fazy cyklu koniunkturalnego.

Cykl koniunkturalny


Zanim jednak przejdziemy do omawiania dwóch ostatnich faz cyklu koniunkturalnego, to krótko przypomnimy sobie, czym jest cykl koniunkturalny, jak wpływa na wycenę poszczególnych klas aktywów oraz czym charakteryzują się wcześniej opisane fazy spowolnienia oraz recesji.

Cykl koniunkturalny to okresy, w których gospodarka zwalnia lub przyśpiesza. W pewnych okresach będziemy obserwować spadek tempa wzrostu gospodarczego, inflacji, inwestycji etc., a w innych wzmożoną aktywność gospodarczą, która będzie cechować się zwiększaniem tempa wzrostu gospodarczego, wzrostem inflacji, inwestycji itd.

Zagłębiając się bardziej w cykl koniunkturalny możemy podzielić go na cztery fazy, spowolnienie, recesja, ożywienie, ekspansja. W każdej fazie inne aktywa będą bardziej zyskiwać w porównaniu do innych, lub wręcz niektórych powinno się unikać.

W I fazie cyklu koniunkturalnego, spowolnieniu, wzrost gospodarczy osiąga swój kulminacyjny punkt, również bezrobocie nie chce dalej spadać, często rośnie jeszcze inflacja, ale nie już w takim tempie, jak wcześniej. Banki centralne najczęściej podwyższają od jakiegoś czasu stopy procentowe, aby zapobiec przegrzaniu gospodarki i wymknięciu się inflacji spod kontroli. Gracze giełdowi często są jeszcze w dobrych nastrojach i tylko nieliczni dostrzegają zbliżające się problemy. Najlepiej w tej fazie pozostawać poza rynkiem, ewentualnie pomnażać kapitał na lokatach bankowych ze względu na wysokie stopy procentowe.

W II fazie cyklu koniunkturalnego, czyli recesji wszystkie wskaźniki makroekonomiczne dołują, PKB, inflacja, bezrobocie, często w tym okresie dochodzi do mocniejszych spadków na giełdach. W odpowiedzi na kryzys banki centralne zaczynają obniżać stopy procentowe i jest to dobry okres, żeby zainteresować się obligacjami o stałym oprocentowaniu.

Fazy cyklu koniunkturalnego

Źródło: wykres własny na podstawie „Międzyrynkowa analiza techniczna”, John J. Murphy

III faza cyklu – ożywienie

W końcu nadchodzi wyczekiwane przez inwestorów ożywienie. Banki centralne w odpowiedzi na recesję obniżyły stopy procentowe, a to zachęciło przedsiębiorstwa do częstszego sięgania po kapitał obcy w postaci kredytów. Gospodarstwa domowe również przychylniej patrzą na możliwość zadłużania się ze względu na niski koszt pieniądza. Z kolei lokaty bankowe są dużo mniej atrakcyjne, niż w poprzedniej fazie i coraz mniej osób z nich korzysta. Tempo wzrostu gospodarczego osiąga dołek i zaczyna przyśpieszać wzrost wskaźnika PKB. Nie jest obserwowany już spadek wskaźnika PKB przez kolejne kwartały – wiele definicji opisuje recesję, jako spadek wskaźnika PKB przez przynajmniej dwa kwartały z rzędu – co świadczy o pojawieniu się oznak ożywienia gospodarczego. Z kolei inflacja może jeszcze iść w dół, ale spadek ten będzie prawdopodobnie dużo łagodniejszy, niż w fazie recesji.

W tej fazie bank centralny już prawdopodobnie zakończy dalsze luzowanie polityki pieniężnej, choć może przez lata utrzymywać bardzo niskiej stopy procentowe, gdyż tempo wzrostu gospodarczego nie będzie dalej spadać, choć może nie być na zadawalającym poziomie.

Wykres stopy funduszy federalnych 2009 – 2016

Źródło: wykres własny na podstawie www.federalreserve.gov/monetarypolicy/openmarket

W fazie ożywienia inwestorzy mogą powoli zacząć interesować się rynkiem akcji, który powinien powoli kierować się w górę. Może przez jakiś czas być obserwowany ruch horyzontalny, ale do większych spadków nie powinno już dochodzić. Okres ten przez graczy giełdowych nazywany jest akumulacją. Bardziej doświadczeni spekulanci zaczynają powoli wchodzić na rynek akcji, który ma większe perspektywy do wzrostów, niż obligacje, których ceny już od jakiegoś czasu idą w górę. Mniej doświadczeni gracze wciąż mają w pamięci duże straty, jakie ponieśli podczas trwania recesji i na razie nawet nie myślą o wchodzeniu na rynek akcji. Inflacja może przez jakiś czas spadać, ale wolniej, niż w fazie recesji.

Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w latach 2009 – 2016 w Stanach Zjednoczonych. W 2009 roku Fed obniżył stopę funduszy federalnych praktycznie do zera – przedział od 0% do 0,25% – utrzymując taki koszt pieniądza do końca 2015 roku. Indeks S&P 500 w marcu 2009 roku osiągnął dno i od tamtej pory pnie się w górę. Jednak należy pamiętać, że nawet bardzo doświadczonym graczom ciężko złapać sam dołek recesji, ale jak widać na wykresie S&P 500 w interwale miesięcznym było dużo czasu na załapanie się na hossę w USA, zanim pociąg rozpędził się na dobre.

Reasumując w fazie ożywienia mamy do czynienia z następującą sytuacją:

  • tempo wzrostu gospodarczego przestaje spadać,
  • inflacja może jeszcze przez jakiś czas spadać, ale już wolniej, niż w fazie recesji,
  • bank centralny kończy z dalszym obniżaniem stóp procentowych,
  • rynek akcji powoli wraca do łask inwestorów, ceny obligacji rosną już od jakiegoś czasu.

Poniższy wykres w interwale miesięcznym przedstawia indeks S&P 500 w latach 2005 – 2018.

Źródło: tradingview.com

Po fazie ożywienia przychodzi IV faza cyklu koniunkturalnego, czyli ekspansja gospodarcza, która kończy cały cykl i której teraz bliżej się przyjrzymy.

IV faza cyklu – ekspansja

W tej fazie złe wiadomości już dawno są wyparte przez te dobre. Rośnie tempo wzrostu gospodarczego, inflacje jest blisko, albo powyżej celu inflacyjnego, czyli 2%, bezrobocie spadło do bardzo niskiego poziomu, często jest w okolicach naturalnego. Od jakiegoś czasu banki centralne ponownie zaczynają podnosić stopy procentowe.

Wysokie tempo wzrostu gospodarczego, rosnące inwestycje, wciąż relatywnie niskie stopy procentowe, choć zazwyczaj już podnoszone od jakiegoś czasu. Indeksy giełdowe pną się w górę ze względu na rosnące zyski spółek, ale należy pamiętać, że rynki akcji zazwyczaj wyprzedzają wydarzenia w gospodarkach, a więc rynki akcji w fazie ekspansji mogą być już dosyć przewartościowane. W końcu mogą zareagować mocniejszą korektą na wzrost stóp procentowych. Rynki akcji najlepiej zachowują się przy niskim koszcie pieniądza i na odwrót. Lepszą grupą aktywów, w które można inwestować wydają się być surowce, których ceny będą rosnąć ze względu na bardzo dobrą koniunkturę.

Poniższy wykres w interwale miesięcznym przedstawia cenę miedzi w latach 2005 – 2018.

Źródło: tradingview.com

Z taką sytuacją mamy do czynienia od 2016 roku. W końcu gospodarki światowe mocniej ruszyły, zaczęło rosnąć tempo wzrostu gospodarczego oraz przede wszystkim mocniej wzrosła inflacja, która właśnie zaczęła być napędzana przez wzrost cen surowców. Główne gospodarki światowe weszły w IV fazę cyklu koniunkturalnego, czyli ekspansję. Gdy gospodarki się zbyt mocno rozpędzą, to znowu banki centralne nacisną na hamulec i wejdziemy w fazę spowolnienia oraz rozpocznie się kolejny cykl.

Reasumując w fazie ekspansji mamy do czynienia z:

  • wysokim i wciąż rosnącym tempem wzrostu gospodarczego,
  • dosyć wysoką inflacją, w okolicach 2%, albo powyżej,
  • niskim bezrobociem,
  • początkiem procesu wzrostu stóp procentowych,
  • w tej fazie najlepiej powinny zachowywać się ceny surowców.

Podsumowanie

W I fazie cyklu koniunkturalnego – spowolnienie – wzrost gospodarczy osiąga swój kulminacyjny punkt, również bezrobocie nie chce dalej spadać, często rośnie jeszcze inflacja, ale nie już w takim tempie, jak wcześniej. Banki centralne najczęściej podwyższają od jakiegoś czasu stopy procentowe, aby zapobiec przegrzaniu gospodarki i wymknięciu się inflacji spod kontroli. Najlepiej w tej fazie pozostawać poza rynkiem, ewentualnie lokując kapitał na lokatach bankowych.

W II fazie cyklu koniunkturalnego – recesja – wszystkie wskaźniki makroekonomiczne dołują, PKB, inflacja, bezrobocie, często w tym okresie dochodzi do mocniejszych spadków na giełdach. W odpowiedzi na kryzys banki centralne zaczynają obniżać stopy procentowe i jest to dobry okres, żeby zainteresować się obligacjami o stałym oprocentowaniu.

W III fazie cyklu koniunkturalnego – ożywienie – tempo wzrostu gospodarczego osiąga dołek i zaczyna przyśpieszać wzrost wskaźnika PKB. Inflacja może jeszcze przez jakiś czas spadać, ale już wolniej, niż w fazie recesji. Główne banki centralne kończą z dalszym obniżaniem stóp procentowych. Rynek akcji powoli wraca do łask inwestorów, ceny obligacji rosną już od jakiegoś czasu.

W IV fazie cyklu koniunkturalnego – ekspansja – mamy do czynienia z wysokim tempem wzrostu gospodarczego oraz wciąż rosnącym, dosyć wysoką inflacją, w okolicach 2%, albo powyżej, bardzo niskim bezrobociem, rozpoczętym cyklem podwyżek stóp procentowych przez główne banki centralne. W fazie ekspansji najlepiej powinny sprawować się surowce. Rynek akcji również może zyskiwać – co nota bene się dzieje – jednak w porównaniem z rynkiem towarowym z pewnością jest dużo bardziej przegrzany.

W przedstawionym artykule oraz pierwszej części zostały omówione ogólne schematy oddziaływania cyklu koniunkturalnego na ceny poszczególnych klas aktywów. Oczywiście sama wiedza, jak poszczególne instrumenty będę się zachowywać w określonych okresach nie wystarczy, żeby odnosić zyski. Potrzebna jest jeszcze dogłębna wycena samych instrumentów, w które chcemy zainwestować.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here