Naga Markets



Cyberpunk 2077, to największa „wtopa wizerunkowa” w historii CD Projekt, twierdzi Albert RokickiZ jednej strony błędy i problemy z konsolami, z którymi boryka się Cyberpunk 2077 nie przekreślają sukcesu komercyjnego najnowszego tytułu CD Projekt, to polskie studio gamingowe zaliczyło największą „wtopę wizerunkową” w swojej historii, uważa Albert „Longterm” Rokicki, polski bloger i ekspert rynku giełdowego. 17 grudnia 2020 roku był prowadzącym podczas jednego z paneli konferencji Business meets Gamedev by Movie Games, gdzie swoimi opiniami na temat Cyberpunka 2077 i sytuacji CD Projekt dzielili się również przedstawiciele branży.

  • Zdaniem prezesa Movie Games, Mateusza Wcześniaka, CD Projekt na własne życzenie wpadł do tego samego koszyka co spółki nastawione tylko na zysk
  • Swoją opinię przedstawiali również Piotr Zygmanowski z INC, Paweł Sugalski z Rockbridge TFI oraz Marcin Kuciapski z Pure Alpha Investments
  • CD Projekt po premierze Cyberpunka 2077 traciło na GPW w jeden tydzień 28%, w tym tygodniu chwilowo spadając do poziomu poniżej 240 zł za akcję

Cyberpunk 2077 i CD Projekt oczami ekspertów rynkowych

Prezes Movie Games, Mateusz Wcześniak przyznaje, że produkcja gry to proces również artystyczny, którego często nie da się ubrać w ramy czasowe, a zatrudnienie dwukrotnie większej liczby programistów nie musi dwukrotnie przyspieszyć procesu zakończenia projektu. To co jednak liczy się na sam koniec dla inwestorów i akcjonariuszy to wyniki finansowe, a te w przypadku CD Projektu nie powinny być złe. Spółka w oczach wielu graczy mogła jednak sporo stracić.

Te artykuły również Cię zainteresują




– Przez 10 lat temu budowany był obraz spółki, która nie popełniała błędów w kontekście traktowania swoich graczy. Tutaj największym problemem jest zatajanie informacji o tym jak wyglądały wersje konsolowe. Można dostrzegać z tego korzyść w postaci większej ilości pre-orderów, jednak wydaje mi się, że to co jest najsmutniejsze w tej sytuacji to długofalowa ocena CD Projekt na tle innych spółek gamingowych. Wydaje mi się, że trochę wpadli do tego samego koszyka co spółki gamingowe nastawione wyłącznie na zysk – komentował Mateusz Wcześniak z Movie Games.

Od strony czysto rynkowej nikt nie spodziewał się natomiast tak silnej deprecjacji akcji CD Projekt. Jak przyznaje Paweł Sugalski z Rockbridge TFI w Polsce przedstawiciele branży inwestycyjnej nie mówili głośno o możliwości zawyżania konsensusu na notowaniach spółki, a zagraniczne fundusze hedgingowe, które odważyły się na krótką sprzedaż CDR sporo na tym zyskały.

Nikt nie przewidział takiego scenariusza, oprócz kilku funduszy, które grały na krótko akcje CD Projekt. Dla całego polskiego rynku powiedzenie przed premierą, że konsensus jest przeszacowany praktycznie nie istniało, w tym ja samym byłem bardzo pozytywnie nastawiony patrząc na to co się działo. Przed premierą było widać, że sprzedaż jest imponująca i ogromna, a kampania marketingowa była perfekcyjna. Jednak zatajenie komentarzy o wersjach konsolowych i pokazanie jedynie pre-renderowanych recenzji było pierwszym sygnałem ostrzegawczym, że coś jest nie tak – mówił Paweł Sugalski z Rockbridge TFI. Dodawał jednocześnie, że kluczowa dla tej premiery okaże się ostatecznie liczba zwrotów na konsolach, ta nie powinna być jednak bardzo wysoka i może oscylować w okolicach 500 tysięcy kopii.

Zdaniem Marcina Kuciapskiego, Cyberpunk 2077 to świetna gra, jednak niedokończona. CD Projekt mógłby mieć spory problem, gdyby nie fakt, że na rynek powoli wchodzić będą konsole nowej generacji, które zapewniają najnowszemu tytułowi studia możliwość podbicia wyników sprzedaży w kolejnych latach.

Bardzo spolaryzowana premiera, bardzo zaskakująca: z jednej strony gigantyczny sukces na komputery stacjonarne, a ilość ocen po kilku dniach jest większa niż w przypadku Red Dead Redemption 2 przez rok (…), a z drugiej strony mamy urządzenia low-endowe, które działają bardzo przeciętnie. Premiera na konsolach jest po prostu słaba i z mojej perspektywy inwestorskiej, gdyby nie fakt, że jesteśmy w fazie kształtowania się konsol nowych generacji, to CD Projekt mógłby się nie wybronić – komentował Marcin Kuciapski z Pure Alpha Investments. Ostatecznie spółka i sprzedaż ma się obronić właśnie dzięki sprzedaży na urządzeniach high-endowych: komputerach stacjonarnych i nowych konsolach.

Z kolei Piotr Zygmanowski z INC przypomina, że premiera Cyberpunka 2077 to nie tylko wydanie samej gry na kilku platformach, ale również i cała machina dystrybucji odzieży, gadżetów i innych produktów powiązanych z tytułem, których nie można było w nieskończoność zamrażać w magazynach.

Debiut samej gry należy uznać za ogromny sukces. Pomimo budowania wysokich oczekiwań przez ostatnie 8 lat dotyczących Cyberpunka 2077, myślę, że one wywołały właśnie nasze lekkie rozczarowanie. Szczególnie przez pryzmat gry Wiedźmin 3, która zapewniała wiele godzin rozgrywki. Nie możemy zapominać o bardzo dobrych wynikach sprzedaży, a co do problemów ze starszymi konsolami, to nie można wymagać, aby gra była obsługiwana na tym samym poziomie co na komputerach stacjonarnych – komentował Piotr Zygmanowski z INC.

Wypowiedzi miały miejsce podczas konferencji Business meets Gamedev by Movie Games.

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here