Naga Markets



Od lewej: Paweł Śliwiński, Prezes Zarządu Domu Maklerskiego INC i Adam Rak, redaktor Comparic24.tv

Termin crowdfundingu (finansowania społecznościowego) jest doskonale znany polskim Internautom. Za jego pomocą wiele projektów w fazie koncepcyjnej i startupów pozyskiwało środki na realizację swoich projektów i wypuszczenie na rynek gotowych produktów. Paweł Śliwiński, prezes zarządu Domu Maklerskiego INC, proponuje jednak alternatywę w postaci inwestowania społecznościowego, czyli crowdinvestingu, które nie powinno być mylone z internetowymi „zrzutkami”.


Crowdinvesting. Czym różni się od Crowdfundingu?

Chociaż na pierwszy rzut oka idea finansowania i inwestowania społecznościowego może się wydawać tożsama, to jak tłumaczy prezes Domu maklerskiego INC w rozmowie z Adamem Rakiem podczas konferencji WallStreet w Karpaczu, crowdinvesting skierowany jest bezpośrednio do traderów i inwestorów, którzy szukają określonych stóp zwrotu:

„Crowdinvesting to narzędzie dla spółek oraz inwestorów, chodzi nie tylko o pozyskanie kapitału, ale również kolokwialnie mówiąc, aby móc na tym zarobić i mieć możliwość wyjścia z danej inwestycji w przyszłości. Natomiast crowdfunding jest po prostu internetową zrzutką, której nie należy kojarzyć z inwestycją” – komentuje Paweł Śliwiński.

Reprezentowany przez Śliwińskiego dom maklerski INC prowadzi platformę Crowdconnect.pl oferującą właśnie crowdinvesting, czy też inaczej crowdfunding udziałowy. Podobnie jak konkurencyjne platformy tego typu działające na polskim rynku, spółki prezentują oferty publiczne akcji, chcąc pozyskać od inwestorów środki na rozwój projektu. Finalnym celem działalności platformy jest wprowadzenie spółki na alternatywny rynek obrotu NewConnect, co ma też zwiększyć zaufanie inwestorów oraz szansę na uzyskanie atrakcyjnej stopy zwrotu z inwestycji.

KNF widzi zagrożenie dla rynku w platformach oferujących crowdinvesting

Chcąc prowadzić usługi związane z crowdinvestingiem, platforma musi posiadać odpowiednie licencje Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) oraz licencję domu maklerskiego. Jak alarmuje nadzorca, coraz więcej platform agreguje oferty emisji akcji spółek, jednak w rzeczywistości nie odpowiada za tę emisję, działając jedynie jak „słup ogłoszeniowy”, który prezentuje ofertę.

Jeżeli jednak crowdfunding udziałowy ma być realizowany w pełni legalnie, podmioty muszą posiadać właściwe autoryzacje. Zdaniem Śliwińskiego zaniepokojenie nadzorcy tym nowym rynkiem jest jak najbardziej zrozumiałe i pozwoli już na wczesnym etapie jego rozwoju odciąć podmioty nieregulowane.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here