Naga Markets




hackerGiełda kryptowalutowa Coinbene jest szesnastą największą platformą pod względem wolumenu handlowego według CoinMarketCap. We wtorek ogłoszono, że przechodzi ona działania konserwacyjne. Od razu pojawiły się pogłoski o możliwym ataku hakerskim. Nic dziwnego, to nie pierwszy raz, gdy właściciele giełd starali się ukryć przed użytkownikami, że ich fundusze zostały zagrożone. Niedawno podobny schemat działania miał miejsce w przypadku nowozelandzkiej Cryptopii.

Coinbene dementuje plotki

Oficjalne konto Coinbene na Twitterze odpowiedziało na zarzuty jednego z użytkowników, który jest przekonany, że giełda kryptowalutowa padła ofiarą ataku. Zlecony przez niego transfer depozytu jest rzekomo zawieszony, a platforma wcześniej nie informowała o planowanej konserwacji.

Coinbene twierdzi jednak, że wczoraj rozpoczął się proces aktualizacji portfeli użytkowników w celu poprawienia jakości korzystania z nich. W trakcie tych działań niemożliwe będzie deponowanie środków ani ich wypłata, można za to będzie normalnie handlować.

W kolejnym wpisie platforma dodała, że czas konserwacji zostanie ujawniony niedługo. Gdy prace nad aktualizacją się zakończą, wszelkie zlecone depozyty i wypłaty zostaną zrealizowane automatycznie.


Interesujesz się kryptowalutami? Już teraz dołącz do grupy na Facebooku prowadzonej przez portal Comparic.pl. Bądź na bieżąco z informacjami ze świata kryptowalut, niezależnie od tego gdzie się znajdujesz!.

Branża sceptyczna w stosunku do Coinbene

Zdaniem niektórych insiderów ogłoszenie konserwacji jest tylko przykrywką dla dużego ataku hackerskiego, w wyniku którego giełda mogła utracić fundusze rzędu 40 mln USD. Nick Saponaro, CIO startupu blockchainowego Diviproject powiedział, że dane wskazują na duży wolumen transakcji wychodzących ze strony Coinbene. Fundusze rzekomo zostały przesłane na portfel offline.

Nick Schteringard i rosyjski portal kryptowalutowy Forklog również wspominają o „dziwnej aktywności” Coinbene na Twitterze. Niektórzy użytkownicy platformy twierdzą, że ich portfele zostały zhackowane przy użyciu dwóch adresów. Do transakcji wykorzystano właściwie nieznaną wcześniej kryptowalutę MaximineXoin (MXM), która w ciągu ostatniego miesiąca odnotowała wzrosty rzędu 700%.

W styczniu miał miejsce duży atak na nowozelandzką giełdę Cryptopia. Skradziono fundusze o wartości 16 mln USD. W tym przypadku hakerzy mieli dostęp do platformy przez dwa tygodnie. W marcu giełda uruchomiła trading na 40 parach walutowych, ale nadal nie udało się namierzyć sprawców ataku.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here