Naga Markets



źródło:www.usnews.com
Premier Cameron przez niemal 3 dni rozmawiał z przewodniczącym Rady Europy na temat Brexitu. |źródło:www.usnews.com

Brexitu nie ma – na razie. Od samego rana jednak GBP znajduje się pod ciężkim naporem sprzedających, którzy pozbywają się aktywa o zwiększonym ryzyku politycznym. Europejska bitwa o Anglię jeszcze się nie zakończyła a decydujące starcie odbędzie się przed urnami, kiedy 23 czerwca Brytyjczycy zagłosują czy nadal chcą być zjednoczonymi Europejczykami. Co wynikło z szczytu UE w Brukseli? Kto zyskał a kto prawdopodobnie stracił? O tym poniżej:


Unia zgodziła się na pewne ustępstwa względem rządu Davida Camerona w zamian za pozostanie przez Wielką Brytanię w krajach członkowskich Unii Europejskiej. Pomimo tego, że Brytyjczykom bliżej do Stanów Zjednoczonych to Unia wciąć pozostaje głównym rynkiem zbytu brytyjskich eksporterów. Szerzej sprawa handlu pomiędzy Wyspami a Kontynentem została opisana w tym artykule.

Przede wszystkim wynikiem porozumienia na linii Bruksela – Londyn jest ograniczenie zasiłków nowych imigrantów z krajów UE (czyli osób, które dopiero wybiorą się na wyspy). To był jeden z ważniejszych punktów Camerona, ponieważ spora część Brytyjczyków nie zgadza się z obecną polityką pomocową. Punkt ten uderza jednak w Polaków wybierających się na Wyspy, co łączy się też z drugim punktem rozmów, czyli eksportem brytyjskiej pomocy na dzieci pozostające w innym kraju członkowskim. Od tej pory ma ona zostać uzależniona od warunków ekonomicznych panujących w kraju w którym przebywa dziecko – nie zaś jak to było do tej pory, w standardzie brytyjskim. Beata Szydło przyznała dziennikarzom, że Europa musiała pójść na pewne ustępstwa w imię utrzymania jednolitego składu Unii. Fiasko rozmów i decyzja o Brexicie tylko pogorszyłaby naszą sytuację, ponieważ już nikt Polakami na Wyspach by się nie zajmował.

Przestano dążyć do dalszej integracji politycznej Wielkiej Brytanii z krajami Unii. Premier Cameron jasno skwitował, że jego kraj nigdy nie będzie częścią supermocarstwa pod nazwą Unia Europejska. Podniesiono również rangę parlamentów krajów członkowskich, które od teraz będą mieć większy wpływ na tworzenie jednolitego prawa europejskiego. Jeśli przedstawiciele parlamentów większością głosów uznają, że przepis do którego wprowadzenia dąży PE godzi w zasady unijne, wtedy taki projekt zostaje wycofany lub zmieniony.

Spore ryzyko dla Polski

Wyniki ostatnich rozmów w Brukseli podwyższają ryzyko dla polskiej waluty – oceniają eksperci. Polska jako płatnik brutto UE (więcej dostajemy z pieniędzy unijnych, niż ich wydajemy na wspólny budżet) jest bardziej narażona na turbulencje w środku Unii niż kraje pozostające płatnikami netto (choćby Wielka Brytania, która jest trzecim największym płatnikiem w Europie). Widmo Brexitu ujemnie wpływa zarówno na handel pomiędzy Wielką Brytanią a UE, jak również na nasz sektor finansowy, którego duża część rozliczeń wykonywana jest właśnie w londyńskim Citi.

W tym momencie na wykresie miesięcznym widzimy, że GBP/PLN zbliża się do strefy wsparcia w okolicy 5.53. Para jednak nadal pozostaje w trendzie wzrostowym, którego ostatni impuls rozpoczął się na początku 2013 roku.

GBPPLNMonthly



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here