Naga Markets



W czasie gdy na azjatyckim rynku Bitcoina trwa prawdziwa burza, szwajcarska instytucja finansowa UBS, wydaje swoje oficjalne oświadczenie odnośnie waluty zatytułowane: „BTC i Banki: Problematyczna waluta, ciekawy system płatności”.  Muszę stwierdzić, że tytuł naprawdę interesujący.

Zagrożenia? Nie występują

Na 36 stronach raportu UBS znajdujemy dogłębną analizę Bitcoina oraz ocenę jego wpływu na dzisiejszy system finansowy:

„W zasadzie, Bitcoin działa bardzo dobrze jako forma cyfrowego tokena zabezpieczającego. Z drugiej jednak strony jako stabilne miejsce przechowywania wartości jednostki rozliczeniowej, BTC wyraźnie stara się ustabilizować ceny na nieregulowanym i przez to mocno rozchwianym rynku. Oprócz szalejącej zmienności, nawet w przypadku optymistycznego scenariusza prowokuje to możliwość powstawania presji deflacyjnych. Problem jest potęgowany przez brak prawdziwej gospodarki Bitcoina”.

UBS przygląda się również wpływowi cyfrowych walut na działania banków. Stanowisko instytucji finansowych odnośnie BTC jest mocno uzależnione od zdania Europejskiego Banku Centralnego. USB zgadza się ze stwierdzeniem ECB, że Bitcoin nie jest żadnym zagrożeniem – w porównaniu do innych walut posiada bardzo mały wolumen.

„W praktycznym ujęciu prawdopodobieństwo, że Bitcoin (lub inna kryptowaluta) może stanowić zagrożenie dla całego systemu finansowego nie występuje. Przede wszystkim uniemożliwiłyby to obecne autorytety rynkowe a po drugie niedoskonałości BTC jako waluty same blokują taką możliwość. Dezintermediacja wymagałaby alternatywnych, trwałych i stabilnych platform cenowych. Bitcoin natomiast zdążył pokazać – podobnie jak inne waluty cyfrowe – że zawodzi na tym polu, co w dużej mierze łagodzi ryzyko”.

Przyszłość BTC maluje się w pozytywnych barwach

To, że Bitcoin nie jest uważany za godnego konkurenta dla dolarów i euro może być z jednej strony korzyścią. Waluty wirtualnie nie są jeszcze gotowe na to, aby dołączyć do grona największych graczy. Zalety samego systemu są doskonale jasne, otoczenie musi jednak do niego dojrzeć. Porażka Mt. Gox jest jednym z najwyraźniejszych przykładów.

Szkolenie Profesjonalny Forex Trader – zapisz się już dzisiaj!

 

UBS jako przedsiębiorstwo obracające miliardami dolarów chciałoby oczywiście posiadać udział w zyskach z rynku BTC:

„Chcąc zrobić naturalny krok w przód, banki mogłyby zacząć oferować podstawowe produkty zabezpieczające dla przedsiębiorstw zajmujących się handlem Bitcoinem lub innymi wirtualnym walutami – oczywiście jeżeli regulacje dopuściłyby takie rozwiązanie. Byłoby to szczególnie przydatne w kontekście zmienności Bitcoina, która obecnie zmusza wiele firm do konwersji na pieniądz FIAT pod koniec każdego dnia. Produkty tego typy byłyby marginalnym źródłem przychodów dla dużych graczy, ale jednocześnie mogłyby stać się zagrożeniem gdyby banki nie były w stanie stworzyć odpowiedniego rynku swapów (na przykład z powodu regulacji). Jeżeli inwestorzy zaczęliby handlować zdecydowanie większą ilością wirtualnych walut, wtedy nowy, nieregulowany gracz mógłby zaoferować usługi hedgingowe. Aby zadbać o bezpieczeństwo klientów konieczne okaże się wprowadzenie ram prawnych oraz regulacyjnych”.

Kiedy w grę wchodzą pieniądze banki i instytucje finansowe – podobnie jak UBS – zawsze pokazują swoją brzydszą twarz. Wiadomo, że regulacje rynku BTC postawiłyby największe banki w uprzywilejowanej pozycji w stosunku do reszty rynku zniszczyłyby jednak podstawową ideę funkcjonowania Bitcoinów jako niezależnych i zdecentralizowanych pieniędzy.

 cryptocoinsnews.com



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here