Naga Markets



Pierwszy rząd od lewej: prezes Bundesbanku Jens Weidmann, dyrektor generalny MFW Christine Lagarde oraz sekretarz generalny OECD Angel Gurria.
Pierwszy rząd od lewej: prezes Bundesbanku Jens Weidmann, dyrektor generalny MFW Christine Lagarde oraz sekretarz generalny OECD Angel Gurria. |źródło: www.reuters.com

W miniony piątek rozpoczął się dwudniowy szczyt G20 w Szanghaju. W chinach zagościły najważniejsze sylwetki rynków finansowych – prezesi banków centralnych oraz ministrowie finansów. Informowaliśmy już o pierwszych wrażeniach pracowników Citi relacjonujących przebieg całego wydarzenia. Czy po zakończeniu szczytu pojawiły się jakieś nowe wnioski?


Grupę tworzy 19 państw oraz Unia Europejska – wśród zaproszonych znaleźli się więc zarówno reprezentanci Bank of Japan, prezes Janet Yellen czy niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble. Rozmowy na szczycie dotyczyły przede wszystkim zagrożeń jakie niesie ze sobą, coraz popularniejsza, polityka ujemnych stóp procentowych oraz sposobu walki z globalnym spowolnieniem gospodarczym. Czasu nie zabrakło również na ostatni gorący temat czyli potencjalny Brexit.

Te artykuły również Cię zainteresują




O brytyjskim referendum nad dalszym współtworzeniem Unii Europejskiej wypowiedział się amerykański Sekretarz Skarbu, Jack Lew, który stwierdził, że zarówno w interesie Wielkiej Brytanii jak i Unii Europejskiej oraz Stanów Zjednoczonych jest to, aby Wielka Brytania pozostała w strukturach unijnych. Stanowisko podtrzymała również dyrektor generalny Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde, która określa potencjalny Brexit ryzykiem o negatywnym wpływie dla gospodarki świata. Brytyjskie sondaże wciąż jednoznacznie nie wskazują, która grupa, zwolenników czy przeciwników Brexitu, jest liczniejsza. Jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, polityczna niepewności zostanie utrzymana aż do 23 czerwca na kiedy zaplanowano głosowanie.

Sposoby walki z kryzysem

Choć kryzysu jeszcze nie widać (wciąż jest do niego dalej niż bliżej), to stan na szczycie można było uznać za przedkryzysowy. Sporo czasu poświęcono na dyskusje dotyczące sposobów walki z spowolnieniem gospodarczym, przy czym zebrani ministrowie finansów uznali, że zalecane jest użycie wszelkich dostępnych narzędzi (monetarnych, fiskalnych czy strukturalnych) w trakcie prób uzdrowienia gospodarki.

Skutecznej recepty na kryzys w trakcie minionego szczytu jednak nie znaleziono. Jednogłośnie uznano również, że spora wyprzedaż na światowych rynkach jaka miała miejsce na początku tego roku w zupełności nie odzwierciedla stanu w jakim znajdują się poszczególne gospodarki dotknięte wyprzedażą. Uznano również reformy strukturalne jako najpoważniejsze narzędzie wzrostu gospodarczego.

Rozłam nastąpił dopiero w momencie, gdy rozmowy zeszły na temat polityki monetarnej. Niemiecki minister finansów stanowczo zareagował na chęć niektórych przedstawicieli państw do dalszego i pogłębionego wykorzystania długu oraz ujemnych stóp procentowych w imię walki ze spowolnieniem gospodarczym. Scheauble stwierdził, że ta taktyka osiągnęła już swoje limity. Niemal w przeddzień kolejnego spotkania EBC (10 marca) taka informacja wprowadza nowe niewiadome co do najbliższych kroków Mario Draghiego.

Z kolei Jeroen Dijsselbloem, szef rady ministrów finansów strefy euro potwierdził, że europejskie rządy będą się uprzednio informować o działaniach, które mogłyby doprowadzić do dewaluacji krajowej waluty. Pozostając w tym temacie należy również wspomnieć o zapewnieniach gospodarza całego szczytu, Chinach, które zapewniły, że nie planują dalszej deprecjacji swojej waluty. Jednak czy można wierzyć w tej kwestii państwu, które przez lata zawyżało (być może nadal to robi) swoje wskaźniki makroekonomiczne?

invest


Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here