Naga Markets



Amerykańskie fundusze o chińskim kryzysie giełdowym

Swobodne spadki na chińskim rynku akcji nie mają zamiaru pokazywać jakichkolwiek oznak zatrzymania. Pomimo usilnych starań centralnie sterowanej gospodarki Kraju Środka dążącej do przywrócenia trwającego od 12 miesięcy rynku byka, dotychczasowe próby odwrócenia ruchów deprecjacyjnych okazały się nieskuteczne. Amerykańskie fundusze nie tracą jednak wiary w chińską giełdę. Sprawdź co ich przedstawiciele myślą o przyszłości chińskiej giełdy.


Największy chiński indeks giełdowy – Shanghai Composite – od połowy zeszłego miesiąca osunął się o 32%. Przekłada się to na prawie 3 biliony dolarów wartości rynkowej i kończy jednocześni dynamiczny rajd rozpoczęty w okolicach zeszłorocznych dołków. W odpowiedzi Pekin tnie stopy procentowe i wstrzymuje handel tysięcy akcji uniemożliwiając akcjonariuszom wyprzedaż ich pozycji, która doprowadziłaby do jeszcze większych osunięć.

Agencja prasowa Reutera poprosiła o komentarz w sprawie przedstawicieli kilku największych funduszy inwestycyjnych. Poniżej prezentujemy fragmenty ich wypowiedzi dotyczących obecnej sytuacji na chińskiej giełdzie:

  • Charles Wilson – Thornburg Developing World (wartość $2mld): „Widzieliśmy niewłaściwe próby zastopowania wyprzedaży, co doprowadziło do całkowicie niezamierzonych konsekwencji pogarszających jedynie sytuację”
  • Emily Alejos – Nuveen Tradewids Emerging Markets (wartość $20.8mln): „Dla inwestorów długoterminowych obecna sytuacja na chińskich indeksach może być obiecująca. Silne osunięcia nie naruszają ogólnych prognoz odnośnie chińskiej gospodarki – jedynie 10% Chińczyków lokuje swoje oszczędności w akcjach, co jest zbyt małym odsetkiem, aby zaburzyć projekcje wzrostu gospodarczego”
  • Frederick Jiang – Ivy Emerging Markets Equity (wartość $724mln) – „Jeżeli popatrzymy na chiński rynek widzimy jego dwubiegunowość. Z jednej strony wzrost akcji serii A z bardzo wysoką wyceną, po drugiej natomiast akcje serii H poruszające się poniżej 10USD. Jest to najprawdopodobniej najtańszy duży rynek na świecie”
  • Robeert Bao – Fidelity China Region Fund (wartość $2mld) – „najbardziej ucierpieć może sektor brokerski. Co z przychodami i bilansami brokerów? Musimy pamiętać, że są one bardzo silnie uzależnione od rynku akcji”
  • Yu Zhang – Matthew Asia Dividend (wartość $5.9mld) – „spadki rynkowe doprowadzą do dalszego luzowania chińskiej polityki pieniężnej, co w efekcie przełoży się na wzrost najpopularniejszych spółek wypłacających wysokie dywidendy, między innymi przedsiębiorstw ubezpieczeniowych. Nie mam pojęcia jak długo trwał będzie okres wysokiej zmienności, jednak w ujęciu średnio- i długoterminowym Chiny czekają dalsze wzrosty”

Warto zauważyć, że rynkowe spadki chińskich indeksów pojawiły się w momencie dynamicznie wzrastającego zainteresowania amerykańskich inwestorów detalicznych i instytucjonalnych tym rynkiem. Inwestorzy indywidualni przekazali funduszom inwestycyjnym łącznie $3,4mld na operacje związane z giełdą Kraju Środka (od początku tego roku). Jest to największa kwota od 2009r.

Międzynarodowe fundusze posiadają obecnie 3.2% wszystkich aktywów zainwestowanych w Chinach – w 2012r. było to 2.2%. O ile w najbliższym czasie napływy kapitałowe mogą zmienić kierunek, to zdaniem analityków Pekin cały czas posiada w zanadrzu narzędzia, które pozwolą ustabilizować sytuację.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here