Naga Markets


O ponad 11 USD zniżkowały notowania ropy WTI na przestrzeni niemal miesiąca. To druga taka wyprzedaż w tym roku – w lipcu cena również spadła o ponad 11 dolarów. Analiza techniczna wskazuje, że odbicie w górę może być oznaką realizującej się równości korekt. Czy za tą tezą idą fundamenty?

Najważniejszą informacją jest przede wszystkim piąty z rzędu wzrost amerykańskich zapasów ropy. Jak podaje amerykański departament energii wzrosły one o 6,35 mln baryłek. Pro-podażowy wydźwięk raportu zamazuje spadek zapasów benzyny i paliw destylowanych, w tym oleju opałowego. W przypadku pierwszego odczytu spadek wyniósł 4,83 mln (2,1%), natomiast w przypadku paliw destylowanych rezerwy skurczyły się o 2,26 mln baryłek (1,7%). Analitycy wskazują, że taki odczyt to efekt prowadzonych prac konserwacyjnych w rafineriach.

Jak donosi Bloomberg, w związku z rosnącą liczbą zapasów i niepewnością co do dalszego wzrostu gospodarczego, OPEC rozważa opcję ponownego wprowadzenia limitów produkcji. Podczas czwartkowej konferencji, przedstawiciele kartelu stwierdzili, że muszą przygotować rozwiązanie które zapobiegnie załamaniu cen jak w roku 2014. To wystąpienie wprowadziło niepokój na rynek, bo koliduje z ostatnim komunikatem ministra Khalida Al-Faliha, który stwierdził, że Arabia Saudyjska może zwiększyć produkcję do 12 milionów baryłek dziennie w ciągu 3 miesięcy. Saudyjski minister w czwartek podkreślił jednak, że perspektywy popytu w 2019 roku są trudno przewidywalne, dlatego kartel musi być gotowy na każde rozwiązanie.

Ropa WTI D1

Handluj ropą na platformie TMS Brokers

Z technicznego punktu widzenia rynek dotarł i zareagował na wskazany we wcześniejszych analizach  poziom. W osobnej grafice wskazuje również możliwość wspomnianej formacji 1:1. Opcja ponownych wzrostów jest teraz jak najbardziej możliwa.

Ropa WTI D1



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here