Bez wątpienia jednym z głośniejszych tematów w ostatnim czasie jest wojna handlowa pomiędzy Chinami i USA. Jak informowaliśmy już w ubiegłym tygodniu, zdaniem zastępcy dyrektora Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Tao Zhanga, w wojnie tej nie ma beneficjentów. Jeśli natomiast globalne łańcuchy dostaw zostaną zmuszone do dostosowania się w wyniku ciągłych napięć handlowych między USA i Chinami, w przyszłym roku może to kosztować gospodarkę światową około 1% PKB. Póki co, jedynymi poszkodowanymi w tym konflikcie są Chiny. Niebawem może się jednak okazać, że próby nakładania dodatkowych ceł odbiły się także na wzroście gospodarczym USA.


Warto także przypomnieć, że MFW obniżył niedawno prognozy globalnego wzrostu gospodarczego z 3,9% na 3,7% na 2018 i 2019 rok. Jako powód podano właśnie spowolnienie związane z napięciem handlowym oraz zawirowania w gospodarkach rozwijających się. Fundusz obniżył również prognozy dotyczące wielkości światowego handlu: oczekuje się, że łączny przepływ towarów i usług wzrośnie w tym roku o 4,2%, a w przyszłym roku o 4 procent – odpowiednio o 0,6 i 0,5 punktu procentowego w stosunku do wcześniejszych szacunków.

Według Zhang, w wojnie handlowej nie ma beneficjentów. Nawet jeśli wydaje się, że dany kraj znalazłby się na szczycie, potencjalnie odbyłoby się to kosztem mocy produkcyjnych i zmniejszenia popytu końcowego. Stany Zjednoczone i Chiny są obecnie uwikłane w handel, w którym Waszyngton i Pekin stosują cła na niektóre z importowanych przez siebie towarów.

“Nie ma zwycięzcy w tej grze, więc wzywamy oba kraje lub któregokolwiek z partnerów handlowych, gdy tylko znajdą się w sporach handlowych, pozwól im rozmawiać ze sobą i zmniejszać to napięcie” – powiedział Zhang.

Jak się szybko przekonaliśmy, w wojnie tej faktycznie nie ma beneficjentów i ani Stany Zjednoczone, ani Chiny nic jeszcze na niej nie zyskały. Wręcz przeciwnie, z opublikowanego w piątek raportu dot. dynamiki Produktu Krajowego Brutto (PKB) Państwa Środka wynika, iż zgodnie z wcześniejszym sondażem Reutersa przeprowadzonym wśród 68 ekonomistów, wzrost gospodarczy w Chinach w trzecim kwartale br. spowolnił do najniższego poziomu od czasu globalnego kryzysu finansowego. Okazuje się jednak, że pomimo i tak już pesymistycznych prognoz zakładających, że dynamika chińskiego PKB wyniesie 6,6%, ta ostatecznie wyniosła zaledwie 6,5%.

Ostatnie dane gospodarcze wskazują na osłabienie popytu krajowego, począwszy od inwestycji infrastrukturalnych a skończywszy na wydatkach konsumpcyjnych.

“Presja spadkowa na gospodarkę jest stosunkowo duża, ponieważ konsumpcja słabnie, a inwestycje w infrastrukturę jeszcze się nie ustabilizowały” – powiedział Tang Jianwei, starszy ekonomista z Bank of Communications w Szanghaju.

Krajowe inwestycje lekiem na całe zło

W ostatnich miesiącach decydenci polityczni podjęli działania mające na celu obniżenie kosztów finansowania, obniżenie podatków i przyspieszenie realizacji większej liczby projektów infrastrukturalnych. Analitycy uważają jednak, że to i tak może okazać się niewystarczające aby natychmiastowo wesprzeć wzrost gospodarczy.

Chiński Bank Ludowy (People’s Bank of China – PBOC) czterokrotnie w tym roku obniżył wymagania dotyczące rezerw dla kredytodawców, przy czym ostatnia obniżka weszła w życie 15 października, zwiększając płynność w celu stymulowania akcji kredytowej banków. Okazuje się jednak bank centralny napotyka na przeszkody w udzielaniu większych kredytów małym przedsiębiorstwom o ograniczonych możliwościach dysponowania środkami pieniężnymi, które są niezbędne dla pobudzenia wzrostu gospodarczego i tworzenia miejsc pracy.

Chiny zamierzają wspierać rozwój prywatnych firm

Władze chińskie nie zwalniają jednak tempa i już zapowiedziały wdrożenie nowych programów mających na celu wzmocnienie firm krajowych.

W ostatnim czasie pojawiły się komentarze jakoby chińska rada państwowej rozważała uruchomienie większej ilości środków mających na celu zapewnienie większego wsparcia dla rozwoju firm prywatnych oraz średnich instytucji finansowych. Miałoby się to odbyć poprzez emisję obligacji. Ponadto rząd zamierza udzielić wsparcia kredytowego firmom prywatnym stojącym w obliczu przejściowych problemów z płynnością finansową podczas emisji obligacji. Informacja ta została odebrana przez rynek bardzo optymistycznie, w efekcie czego Shanghai Composite Index odnotował dziś 4,1-procentowy wzrost.

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykułKurs dolara testuje poziomy z marca 2018 roku
Następny artykułAkcje T-Bull najniżej od premiery Tank Battle Heroes, tracą 6,5% w poniedziałek
Arkadiusz Jóźwiak redaktor Comparic.pl
Education Team Manager Comparic.pl. Autor licznych webinarów i felietonów oraz tekstów edukacyjnych poruszających szeroką tematykę inwestycyjną począwszy od psychologii a na analizie technicznej i fundamentalnej skończywszy. Jako menadżer działu edukacji w Comparic Media Group wykorzystuje wykształcenie pedagogiczne i stawia ogromny nacisk na prostotę przekazywanych informacji i wiedzy. Skrupulatność i konsekwencja w działaniu zostały docenione przez wielu traderów i inwestorów, co skutkowało m.in. nominacją w konkursie organizowanym przez fundację Invest Cuffs w kategorii Dziennikarz Roku 2019. Jego artykuły znaleźć można również w magazynach FxMag oraz I Love Crypto, gdzie prowadzi swoją stałą rubrykę. To także prelegent podczas licznych konferencji m.in. Festiwalu Inteligencji Finansowej, Seminarium XM w Warszawie czy Expo Invest Cuffs. Członek Rady Nexusów przyznającej wyróżnienia osobom i podmiotom, które w największym stopniu przyczyniają się do rozwoju branży blockchain i kryptowalut a także twórca i główny prowadzący cotygodniowych, niedzielnych odpraw traderów, w których regularnie uczestniczy kilkaset osób oraz analityk kryptowalutowy w serwisie Krypto Raport.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here