Naga Markets



Chiński smok ma coraz większe kłopoty | Creative Commons autor: Esparta Palma
Chiny rzeczywiście zaprezentują własną wersję Bitcoina? | Creative Commons, autor: Esparta Palma

W styczniu informowaliśmy, że Chiński Bank Ludowy (PBOC), ma zamiar wprowadzić do obiegu własną kryptowalutę. Niespełna miesiąc później historia doczekąła się swojej kontynuacji – wiele wskazuje na to, że do oficjalnego uruchomienia wirtualnego pieniądza jest bliżej niż mogło wydawać się rynkowym sceptykom.


Wirtualny pieniądz wyprze tradycyjną gotówkę

Gubernator PBOC, Zhou Xiaochuan, w jednym z ostatnich wywiadów poświęcił wiele uwagi projektowi, który przez media został okrzyknięty mianem „China Coin”. Jego zdaniem „obecny trend wskazuje, że papierowy pieniądz zostanie zastąpiony nowymi produktami oraz nowymi technologiami”. Bank centralny Kraju Środka ma jednak nieco inne spojrzenie na ideę kryptowalut niż twórcy Bitcoina oraz innych monet:

Te artykuły również Cię zainteresują




„Z perspektywy banku centralnego wirtualna waluta powinna być zaprojektowana w taki sposób, aby w jak największym stopniu chronić ludzką prywatność, ale jednocześnie zwracać uwagę na bezpieczeństwo oraz porządek społeczny. Konieczne jest znalezienie złotego środka pomiędzy ochroną prywatności i przeciwdziałaniem przestępczości. Różne pobudki stojące za tymi dwoma czynnikami doprowadzą do niezależnych rozwiązań technologicznych”.

Przedstawiciel PBOC jest zdania, że kontrola nad emisją pieniądza powinna nadal znajdować się w rękach władzy. W efekcie wirtualną walutę musiałby wypuszczać na rynek bank centralny. W związku z tym nie zmienią się przepisy, a rodzaj pieniądza – emisja, obieg oraz transakcje będą przebiegały na dokładnie tych samych zasadach co obecnie.

China Coin przejmie rynek za 10 lat?

Jak podaje serwis Finance Magnatesa, w związku z ogromnym rozmiarem chińskiej gospodarki oraz zaludnieniem państwa, proces przejścia z gotówki papierowej na wirtualną walutę zająłby w Chinach około 10 lat. Sposobem przyspieszenia całego procesu miałoby być nakładanie opłat na transakcje wykonywane gotówką i fizycznym pieniądzem. Zwiększyłoby to motywację społeczeństwa do używania cyfrowych monet. Nie zmienia to jednak faktu, że potencjalny Chaina Coin przez długi czas współistniałby z tradycyjnymi środkami płatniczymi.

PBOC poświęcił ostatnie dwa lata na dokładniejsze poznanie technologii cyfrowych walut oraz zasad działania blockchain’a. Zdaniem chińskich oficjeli pobiera on zbyt wiele zasobów – zarówno od strony obliczeniowej jak i przechowywania danych – w obecnej formie nie sprawdziłby się więc w przypadku wolumenu transakcji, który jest charakterystyczny dla gospodarki Chin.

Największa rewolucja bankowa w historii

Wypowiedź gubernatora Chińskiego Banku Ludowego jest według Simona Dixona, menedżera funduszu w Bitcoin Capital, najsilniejszą zmianą w polityce monetarnej od czasu utworzenia banków centralnych. Można zadać sobie jednak pytanie czym „wirtualna waluta” kreowana przez bank różniłaby się od obecnego cyfrowego pieniądza, którym posługują się wszystkie banki na świecie?

Podstawowa różnica to punkt, w którym powstaje pieniądz. Obecnie jego kreatorem w formie wirtualnej są banki komercyjne przy rozliczeniach na rynku międzybankowym oraz z klientami (kredyty, depozyty). Pieniądze te przynajmniej teoretycznie powinny mieć pokrycie w realnej gotówce. W przypadku China Coin emitentem zostałby PBOC. Taka waluta całkowicie omijałaby banki komercyjne i stanowiła trzecią formę pieniądza. Wyemitowany przez bank centralny coin nie potrzebuje do swojego istnienia udziału banków, z których korzystamy na co dzień. W efekcie oznaczałoby to radykalną reformę całego systemu i modelu biznesowego obecnych instytucji pieniężnych.

invest

Śledź wydarzenia z rynku kryptowalut razem z portalem Comparic.pl – newsy i analizy



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here