Naga Markets


Ciężko opisać z czym muszą sobie radzić inwestorzy handlujący na chińskim parkiecie. Chaos, panika, bezsilność? Podczas trzeciej w tym tygodniu sesji azjatyckiej indeks Shanghai Composite ponownie znalazł się pod kreską. I choć dzisiejsze – 1,27% może wydawać się niedużym spadkiem w porównaniu z poniedziałkowym -8,5%, to jednak nad Pekinem zbierają się coraz ciemniejsze chmury.


Na problem dalszych spadków należy spojrzeć jednak pod pozytywnym kątem. Wczorajsza decyzja PBoC o obniżce stóp procentowych (stopa rezerwy obowiązkowej dla banków została zredukowana o 50 pb. z kolei stopa depozytowa oraz oprocentowania kredytu – o 25 pb.) choć nie zatrzymała podaży, to jednak w dużej mierze zahamowała gwałtowną wyprzedaż jaka trwała na SSE od początku tego tygodnia.

źródło: www.bloomberg.com
źródło: www.bloomberg.com

Początkowa zieleń szybko przerodziła się w czerwień również na Wall Street. Amerykański S&P500 dosyć długo utrzymywał się powyżej poniedziałkowego zamknięcia, jednak pod koniec sesji szala przechyliła się na korzyść niedźwiedzi i ostatecznie indeks zakończył dzień z 1,35% stratą.

Wczorajsza sesja na S&P500. |źródło: www.bloomberg.com
Wczorajsza sesja na S&P500. |źródło: www.bloomberg.com

I choć zmienność na chińskim indeksie była dosyć spora, to dzisiejsza sesja może być światełkiem w tunelu dla wciąż obecnych na tamtym rynku. Decyzja regulatorów i zapowiedź kolejnych działań w razie potrzeby ośmieliła byki, co było widoczne choćby na parkiecie Japonii. Również analitycy na Wall Street są zdania, że ich własny – amerykański – rynek utrzyma dotychczasowy kurs. David Kostin z zespołu analitycznego banku Goldman Sachs stwierdza:

“Obawy o kondycję chińskiej gospodarki były jednoznacznym katalizatorem natychmiastowej korekty. Oczekujemy jednak, że amerykańska giełda “nie zarazi” się spadkami, a sam indeks S&P500 jeszcze w tym roku osiągnie wartość 2 100 punktów.”



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here