Naga Markets



Symbol GPW na tle wykresuPoniższy tekst to odświeżona wersja artykułu, który kilka lat temu ukazał się na łamach Equity Magazine. Tekst został napisany wspólnie z redaktorem naczelnym Comparic.pl Marcinem Wenusem i dotyczący kontraktów CFD. Poniżej nieco skrócona wersja oryginalnego artykułu.


CFD

…czyli kontrakt na różnice kursowe. Czym są, czym różnią się od tzw. futures, od zwykłej giełdy, dlaczego niektórzy inwestorzy tak bardzo wychwalają ten rodzaj spekulacji. Na wszystkie pytania postaramy się odpowiedzieć w niniejszym artykule. Kontrakty CFD są czasem porównywane do kontraktów terminowych znanych przede wszystkim z giełdy. Kontrakty na różnicę rzeczywiście przypominają normalne kontrakty terminowe z tą różnicą, że CFD nie mają podanej daty wygaśnięcia kontraktu. Gra kontraktami na różnicę podobna jest do handlu walutami na rynku forex, zasady gry są podobne, różnicą jest przedmiot handlu, w CFD są to akcje spółek giełdowych.

Co to jest CFD? (contract for difference)

CFD – brakujący element… Osobiście uważam, że CFD jest brakującym od bardzo dawna elementem wielu giełd, także naszej warszawskiej GPW. Chciałbym zapytać teraz osoby, które inwestują lub chcą zacząć inwestować na giełdzie – czego w ofercie giełdy Wam brakuje? Czy jest to dźwignia finansowa taka jak na forex? Czy może możliwość gry na spadki, która nie tylko w Polsce jest mocno ograniczona? A może interesuje Was zarówno krótkoterminowa spekulacja, a zarazem zarabianie na dywidendach? A może jeszcze więcej – np. długoterminowa inwestycja na giełdzie, również w celu uzyskiwania premii przy jednoczesnej możliwości zawierania pozycji krótkich w czasie bessy, na tych samych papierach, dzięki którym zarabiacie raz w roku odbierając premię dla posiadaczy akcji? I uwaga, to wszystko bez przymusu posiadania dużego kapitału. Brzmi jak reklama? Wcale nie mamy zamiaru reklamować kontraktów CFD.

Pragniemy jedynie pokazać jakie możliwości daje korzystanie z samych CFD lub połączenie ich z grą na giełdzie. Plusy ujemne… Zacznijmy od minusów, a tych jest naprawdę niewiele, a przy odpowiednim wyborze brokera można uniknąć minusów, które są dla naszego stylu inwestowania najbardziej uciążliwe. Pierwsza wada występuje u niektórych brokerów, mianowicie jeżeli korzystamy tylko z kontraktów CFD, zawierając pozycję krótką na danych akcjach w taki sposób, że mówiąc kolokwialnie „załapiemy” się na dywidendę – od naszego rachunku odejmowana jest jej wartość. Jednak dość łatwo temu zapobiec, można zamknąć pozycję tak aby tego uniknąć.

Na dobrą sprawę i tak nie tracimy w chwili uszczuplania naszego depozytu o dywidendę, gdyż jak wiadomo kurs akcji jest korygowany o jej wielkość, tak więc z konta odejmowana jest wartość premii za posiadanie akcji danej spółki, ale cena spada o wartość wspomnianej nagrody dla inwestorów, a tym samym nasza krótka pozycja zyskuje. Polecam skorzystanie z oferty brokera, który oferuje to na czym nam zależy.

Jeżeli chcemy grać na spadkach akcji, a tak rozliczana dywidenda jak opisałem powyżej nam nie pasuje, należy poszukać brokera, który rozlicza je w inny sposób lub zamykać pozycję przed przyznaniem prawa do dodatkowego zarobku dla posiadaczy akcji. Szeroki wybór brokerów możecie znaleźć w portalu Comparic.pl. Kolejnym minusem może być tzw. opłata za finansowanie, jest to taka sama opłata jak swap na forex. Za przetrzymywanie pozycji dłużej niż 1 dzień, o północy naliczana jest właśnie taka opłata.


Inwestuj w akcje na GPW z prowizją 0,2% min. 2,99 PLN oraz w akcje zagraniczne z prowizją 0,12% min. 4,99 USD/EUR. Sprawdź konto demo oraz konto rzeczywiste w XTB.

Co istotne są brokerzy, którzy naliczają swap tylko dla pozycji długich lub krótkich. Są także brokerzy na rynku polskim, którzy utrzymują swap ujemny, czyli taki na którym tracimy dla pozycji długich, ale jednocześnie dla pozycji krótkich oferują swap dodatni, co oznacza, że dodatkowo zarabiamy na przetrzymywaniu pozycji krótkiej.Sposób naliczania swapu wygląda inaczej niż w przypadku walut na rynku forex, gdzie swap wyrażony jest w pipsach. Tutaj swap najczęściej podawany jest w procentach. Dany procent swapu oznacza roczną stopę procentową. Przykładowo – dla pozycji krótkiej broker ustala swap 0,5% w skali roku. 0,5% należy podzielić przez 365 dni i wychodzi nam niewiele ponad jedna tysięczna procenta na dzień. Mnożąc to przez 30 dni uzyskujemy ok. 0,04%.

O tyle rośnie nasza pozycja w ciągu miesiąca. Dla pozycji długiej broker ustalił swap na poziomie 5%. Dzieląc to przez 365 dni wychodzi nam, że dziennie tracimy w przybliżeniu 0,013%. Jeżeli nasza pozycja ma wielkość np. 5000 zł to tracimy dziennie 0,65 zł. Wszystko zależy od wyboru brokera, a wybór mamy coraz większy. Jeżeli np. korzystacie z usług brokera, który ustala dodatnie swapy dla pozycji krótkich, to możecie wykorzystać takie konto do grania na spadki.

Jeżeli ten sam broker odpowiada Wam w kwestii pozycji krótkich ale ma niekorzystne swapy dla pozycji długich, a zależy Wam na trzymaniu akcji przez długi czas, możecie poszukać konta do zawierania pozycji długich u innego brokera lub np. kupować na giełdzie, a sprzedawać przy użyciu CFD. Możliwości jest naprawdę wiele, a kontrakty na różnicę zwiększają jeszcze bardziej pole manewru. Tak więc, jedyne minusy jakie się pojawiają są dość wątpliwe tzn. przy dobrym doborze brokera, a tych którzy mają w swoich ofertach kontrakty CFD nie brakuje, można uniknąć płacenia swapu, który i tak nie zabierze nam znacznej części zysków wynikających z samej gry, a także wybrać brokera, który rozlicza dywidendy w taki sposób, jaki nam odpowiada.

Plusy dodatnie…Szczerze mówiąc, CFD nie mają więcej minusów, może jedynie coś co jest zarówno plusem jak i minusem, mianowicie dźwignia finansowa czyli lewar. Jak wiadomo dźwignia jest bronią obusieczną – pozwala więcej zarobić przy małym depozycie, ale także strata może być większa, gdy nie potrafimy się tą dźwignią posługiwać. Nie jest to wada kontraktów CFD, po prostu każdy kto zamierza inwestować przy użyciu dźwigni powinien potrafić oszacować ryzyko, a także powinien zdawać sobie sprawę z tego jak ważnym elementem spekulacji jest zarządzanie własnymi pieniędzmi. Zalet jest za to znacznie więcej m.in. wspomniana dźwignia finansowa, która pozwala osobom nie posiadającym wielkich pieniędzy inwestować w akcje, także z możliwością uzyskania dywidendy.

CFD Trading

Przy użyciu dźwigni znaczące zyski mogą pojawić się już przy niewielkim depozycie, jednak zawsze należy pamiętać, że dźwignia działa w obie strony. Kolejną i chyba największą zaletą kontraktów na różnicę jest coś co na GPW jest dość mocno ograniczone czyli możliwość gry na spadki. Pomyśl sobie ile można było zarobić podczas bessy z 2008 roku. Pomyśl o gwałtownych spadkach spowodowanych ogłoszeniem przez premiera Tuska zmian dotyczących OFE.

Aktualny przykład dotyczy mocnych spadków na rynkach akcyjnych, w tym na naszej GPW, które rozpoczęły się pod koniec kwietnia i znacznie przyspieszyły w maju. Weźmy np. spółkę CCC, która doświadczyła w tym roku kilku negatywnych informacji i spadki z początku maja były bardzo dynamiczne. Na wykresie mamy także średnią EMA 20 i kiedy cena znajdowała się pod nią, mogliśmy podejmować decyzje o krótkiej sprzedaży.

29 kwietnia doszło do mocnego spadku i powstania luki na CCC. Kolejnego dnia na otwarciu dokonalibyśmy transakcji krótkiej sprzedaży poprzez CFD. Cena na otwarciu oscylowała przy 207 zł. Po 3 dniach spadków, sesja z 8 maja zakończyła się wzrostami. Załóżmy, że na jej zakończeniu zamykamy pozycję.

Krótko sprzedając 100 akcji, przy dźwigni 1:10 kosztowałoby Cię to 2070 zł. Spadek na 1 akcji wyniósł 17 zł, mnożąc to przez 100 akcji zysk wyniósłby 1700 zł co przy zaryzykowanych 2070 zł stanowi ponad 80% zysku. Tyle w kilka dni, a można było zarobić na CCC jeszcze więcej, tak samo jak prawie na każdej spółce, bo mocno traciła cała giełda. Jeszcze większe zyski można było mieć w czasie bessy w 2008 roku, kiedy ceny ogromnej większości akcji spadały nieprzerwanie praktycznie przez cały rok. W tym czasie tradycyjny inwestor giełdowy wyczekiwałby na następną hossę, oczywiście nic nie ujmując tradycyjnym graczom, gdyż każdy ma własny sposób na inwestowanie swoich pieniędzy.

ccc
Notowania CFD spółki CCC – krótka sprzedaż przy dźwigni 1:10 w kilka spadkowych sesji potrafi dać ponad 80% zysku, źródło xStation 5

CFD na akcje

Trendy giełdowe różnią się od trendów np. na rynku walutowym. Trendy spadkowy i wzrostowy na rynkach walutowych praktycznie niczym się od siebie nie różni, oczywiście po za kierunkiem. Inaczej jest w przypadku hossy i bessy na giełdzie. Trend wzrostowy jest stabilny, cena powoli wspina się na coraz wyższe poziomy. Gdy przychodzi bessa, spadki są gwałtowne, grając pozycje krótkie zarabiamy w czasie bessy w szybszym tempie niż kupując w czasie hossy.

Pomyśl tylko ile mogłeś zarobić w czasie wspomnianej już bessy z 2008 roku. Pomyśl o zarabianiu na spadkach w czasie recesji przy jednoczesnym odbieraniu dochodu z podziału zysków przedsiębiorstwa – taką możliwość dają CFD same, a także w połączeniu z graniem na giełdzie. W roku ostatniej bessy zyskiem z inwestorami podzieliło się ok. 100 spółek. Czyż to nie piękne zarabiać na spadkach i jednocześnie odbierać premie jakie przysługują posiadaczom akcji? Też tak chcesz? Teraz to możliwe również na polskich akcjach.

Czyż to nie piękne zarabiać na spadkach i jednocześnie odbierać premie jakie przysługują posiadaczom akcji? Też tak chcesz? Teraz to możliwe również na polskich akcjach. Przykładowa sytuacja, gdy mamy konto z możliwością zawierania kontraktów CFD u brokera, który dywidendy dla pozycji długiej dolicza do rachunku odciągając od ich wartości 19% podatek: Inwestor długoterminowy kupił na giełdzie akcje KGHM-u w 2000 roku, trzyma je do dzisiaj także w celu zarabiania na dywidendach. Inwestor stosuje metodę „kup i trzymaj”, chce w dalszym ciągu odbierać roczne premie, dlatego nie chce pozbywać się akcji gdy przychodzi bessa w 2008 roku. Jednocześnie inwestor przeznacza niewielki ułamek swojego kapitału na kontrakty CFD. Gdy przychodzi kryzys i akcje KGHM-u nurkują, inwestor redukuje jedynie nieznacznie pozycję, a w tym samym czasie korzystając z dźwigni, sprzedaje krótko akcje KGHM przy pomocy kontraktów CFD. Inwestor zarabia na spadkach jednocześnie nie rezygnując z dodatkowego zysku dla posiadaczy akcji. Za zarobione pieniądze w czasie bessy dokupuje akcji KGHM-u, aby w kolejnych latach wpływy z rocznej premii były jeszcze wyższe. Inwestor ryzykując niewiele na kontraktach CFD, zarobił na spadkach, a przy tym nie pozbył się bardzo wartościowych dla siebie akcji.

Jak wygląda sprawa dywidend w kontraktach CFD? U wielu brokerów jest tak jak opisano powyżej czyli w przypadku pozycji długiej, zysk z premii pomniejszany jest o wartość 19% podatku i dopisywany jest do rachunku. W przypadku pozycji krótkiej, wartość „nagrody rocznej” jest odejmowana z rachunku gracza. Jeszcze raz pragnę podkreślić, że należy dokonać takiego wyboru spośród wielu ofert, aby broker oferował nam to czego potrzebujemy.

Jeżeli interesują nas dywidendy, zarabianie na nich przy pomocy kontraktów CFD, a często wiąże się to z trzymaniem akcji na rachunku przez dłuższy czas, musimy wybrać brokera, który nie pobiera zbyt dużych swapów i dopisuje dywidendy do rachunku. Jeżeli interesuje nas tzw. scalping na akcjach, powinniśmy zwracać uwagę na jak najniższe prowizje. Wybór spośród brokerów oferujących CFD jest naprawdę duży, należy poszukać tego czego potrzebujemy. Cały świat w zasięgu ręki… Oferta brokerów ciągle się zwiększa, już dziś można grać na wielu akcjach z GPW, a także na akcjach tak znanych firm jak np.: Coca-Cola, IBM, Microsoft, Danone, Apple czy Facebook.

Poniżej notowania CD Projekt – strzałki pokazują zagrania z prostej strategii. Jeżeli średnia wzrasta, kupujemy przy korektach do niej. Jeżeli EMA 50 spada, sprzedajmy gdy cena wzrasta do średniej.

cdprojekt
CD Projekt – uważasz, że notowania są już zbyt wysoko? Zagraj na spadki poprzez kontrakty CFD, źródło xStation 5

Okres spadków wśród spółek z sektora bankowego. Poniżej notowania CFD ING Banku Śląskiego. Ta sama taktyka, zagrania na korektach do średniej EMA 50 i przetrzymanie pozycji podczas kilku lub kilkunastu spadkowych sesji.

ing bank
Okres spadków na spółkach bankowych. Potencjalne sygnały sprzedaży na kilka dni na spółce ING Bank Śląski, źródło xStation 5

Wśród wielu graczy istnieje nie do końca prawdziwe przekonanie, że giełda to w większości analiza fundamentalna, raporty, wyniki itp. Ciężko się nie zgodzić z tym, że wyniki finansowe mają ważny, może nawet decydujący wpływ na kurs akcji, ale proszę również zauważyć, że gra na akcjach jest dobrym polem do gry dla graczy posługujących się analizą techniczną. Pomyślcie jak dużo można było zarobić czy to na wzrostach czy na spadkach nawet przy niewielkiej dźwigni finansowej i przy niewielkim nakładzie kapitału.

Jeżeli nie masz możliwości gry na spadki podczas długo trwającej bessy pozostaje Ci tylko stać z boku i czekać na następną hossę. Na zakończenie… Po dokładnej obserwacji kontraktów CFD uważamy, że jest to ciekawa alternatywa lub uzupełnienie zarówno dla graczy giełdowych jak i graczy forexowych. Dla gracza giełdowego CFD oferuje możliwość zarabiania podczas spadków, a także dźwignię finansową, dzięki której nie jest niezbędny do gry wielki kapitał. Jednocześnie CFD pozwalają tak samo jak w przypadku giełdy na korzystanie z dobrodziejstwa dywidend pod warunkiem, że wybierzemy ofertę brokera, który w korzystny dla nas sposób rozlicza roczne premie dla właścicieli akcji. CFD może być zarówno alternatywą jak i uzupełnieniem tego wszystkiego co oferuje giełda.

Natomiast dla gracza forexowego, który zarówno lewar jak i możliwość zawierania pozycji krótkich ma w ofercie, największą zaletą kontraktów CFD jest poszerzenie oferty o akcje spółek giełdowych, a co za tym idzie możliwość uczestniczenia w trendach znacznie większych i stabilniejszych niż tych spotykanych na rynku walut.

Podsumowując, można stwierdzić, że kontrakty CFD są połączeniem wszystkiego co najlepsze w giełdzie i forexie. CFD daje płynność, której często brakuje na giełdzie, pozwala zmniejszyć nakłady inwestycyjne dzięki dźwigni finansowej, zapewnia większą elastyczność związaną z możliwością gry zarówno na wzrosty jak i na spadki, graczom forex daje możliwość uczestniczenia w dużych, giełdowych trendach. Szczególnie ważny jest wybór brokera, który będzie oferował to co jest dla nas najważniejsze.

Przede wszystkim poprzez CFD mamy dźwignię na akcjach z GPW. Po za tym, krótka sprzedaż jest sporo łatwiejsza i nie musimy czekać na nową hossę, wtedy gdy rynek ewidentnie jest w fazie bessy.

Mam nadzieję, że po zapoznaniu się z kontraktami CFD podobnie jak my, macie wrażenie, że niczym Krzysztof Kolumb wkroczyliśmy na nową ziemię w świecie instrumentów finansowych. Ziemię, która przy umiejętnym wykorzystaniu może stać się ziemią obiecaną.

To również powinieneś wiedzieć o CFD:



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here