Naga Markets



Ceny ropy naftowej i gazu ziemnego kontynuują zwyżki. Kryzys energetyczny na horyzoncie?Ropa naftowa, gaz ziemny, prawa do emisji CO2 – to wszystko instrumenty, które zdają się istotnie drożeć w 2021 r. Cena baryłka WTI zwiększyła się o 57 proc., a kontrakty na amerykański gaz o 140 proc. To wszystko może prowadzić nie tylko do inflacji kosztowej, ale także do kryzysu energetycznego tej zimy.

Ceny ropy naftowej i gazu ziemnego kontynuują swój rajd

Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły dziś powyżej 80 USD za baryłkę, czyli do najwyższego poziomu od października 2018 r. Doszło do tego w obliczu niewystarczającej podaży i odbudowującego się popytu w wielu częściach świata.



W Wielkiej Brytanii niedobory w kadrze kierowców ciężarówek w połączeniu z panicznym kupowaniem benzyny na stacjach doprowadziły do powszechnego braku paliwa w wielu częściach kraju, co zaczęło wpływać na różne sektory gospodarki.

W tym samym czasie działalność amerykańskich platform wiertniczych w Zatoce Meksykańskiej nadal pozostaje poniżej poziomu sprzed huraganu, a zapasy ropy naftowej wg EIA skurczyły się w ubiegłym tygodniu do 3-letniego minimum, na poziomie 414 mln baryłek. Tymczasem Goldman Sachs podniósł o 10 dolarów swoją prognozę na koniec roku dla ropy Brent do 90 dolarów za baryłkę.

Kurs dolara stabilizuje się

Pomimo ostatniego wzrostu amerykańskich rentowności kurs dolara wydaje się dość stabilny, a uczestnicy rynku nadal analizują bardziej jastrzębie nastawienie Rezerwy Federalnej. W zeszłym tygodniu bank centralny USA zasygnalizował, że może rozpocząć redukcję zakupów aktywów już w listopadzie br., jednocześnie obniżając prognozy wzrostu i podnosząc prognozy inflacyjne.

Inwestorzy mogą teraz uważnie śledzić zeznania Jerome’a Powella, prezesa Fed przed senatem USA oraz jego udział w panelu forum Europejskiego Banku Centralnego. Wczoraj Powell zaznaczył, że inflacja może nie mieć wyłącznie przejściowego charakteru, jak pierwotnie zakładano.

Złoto bez większych zmian

Nie milknie kryzys związany z zadłużeniem Evergrande, chińskiego giganta z rynku deweloperów. Nie maleją też ograniczenia w dostawach prądu w Chinach, co w sumie może wpływać na sentyment do ryzyka. Mimo to złoto uznawane za bezpieczną przystań nie wydaje się zmieniać swojej ceny w istotny sposób. We wtorek ceny uncji kruszcu oscylowały wokół 1751 dolarów, niewiele zmieniając się w stosunku do poprzedniego dnia. Kontynuowały one jednak odreagowanie z 6-tygodniowego minimum na poziomie 1741 USD, osiągniętego w zeszły czwartek przed przemówieniami kilku decydentów Fed.

Tej jesieni czy zimy złoto może jednak jeszcze wrócić do łask inwestorów, jeśli negatywny scenariusz związany z sektorem energetycznym przełożyłby się na funkcjonowanie wielu gospodarek świata. Być może w ostatnim kwartale tego roku dojdzie do stagflacji, czyli połączenia inflacji ze stagnacją gospodarczą, co może przyczynić się do ponownego zainteresowania żółtym metalem.

invest

Autor poleca również:

Zobacz inne, najczęściej szukane dzisiaj frazy: pge akcje opinie | kurs hrywny nbp | santander notowania | orlen akcje kupno | kurs akcji playway | ceny ropy wti | notowania pge |



Jesteśmy w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas

Conotoxia

Obejrzyj również w Comparic24.tv:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here