Naga Markets



Z Prezesem Bartoszem Boszko i Wiceprezesem Łukaszem Ochmanem m.in. o trudnych początkach działalności spółki, decyzji o ubieganiu się o wpis do rejestru ASI oraz dotychczasowych efektach przyjętej strategii inwestycyjnej. Zapraszam na zapis rozmowy w imieniu RelacjeRynku.pl i Agencji Relacji Inwestorskich.

Jacek Grobel: Historia Centurion Finance sięga jeszcze listopada 2013 roku. Jak wyglądały początki działalności biznesowej spółki oraz jej późniejszy rozwój na przestrzeni tych niemal siedmiu i pół roku?

Te artykuły również Cię zainteresują




Łukasz Ochman: Centurion Finance S.A. powstała poprzez przejęcie spółki już notowanej na rynku NewConnect. Dzięki zmianie akcjonariatu spółka została zasilona znaczącym kapitałem, co umożliwiło jej przebranżowienie oraz skoncentrowanie się na działalności typu Private Equity/Venture Capital.  W 2015 roku spółka przeprowadziła udaną emisję akcji nowej serii, co przyczyniło się do znaczącego zwiększenia skali działalności. Przez kolejne lata zdobywaliśmy doświadczenie na wymagającym rynku Private Equity/Venture Capital, czego efekty widać w coraz lepszych wynikach finansowych naszej spółki w ostatnich latach. Jest to najlepsze potwierdzenie faktu, że założenia biznesowe przez nas przyjęte i systematycznie realizowane są prawidłowe.

W tym miejscu chciałbym podkreślić wkład Rady Nadzorczej w rozwój naszej spółki. Od początku działalności Centurion Finance S.A. jej skład ulegał minimalnym zmianom, co w istotnym stopniu przełożyło się na zrównoważony oraz spójny rozwój naszej działalności biznesowej. Obecnie w Radzie Nadzorczej zasiadają dwie osoby związane zawodowo z bankowością, dwóch managerów, z których jeden pracuje dla znanej międzynarodowej korporacji, a drugi specjalizuje się w zarządzaniu i nadzorowaniu spółkami notowanymi w alternatywnym systemie obrotu NewConnect oraz samorządowiec z wieloletnim bogatym doświadczeniem w sektorze publicznym i partnerstwie publiczno-prywatnym.

J.G.: 3 grudnia 2019 roku spółka Centurion Finance została wpisana do rejestru KNF jako zarządzający Alternatywną Spółką Inwestycyjną [w skrócie ASI – przyp. J.G.]. Oznacza to, że może samodzielnie zarządzać własnym portfelem inwestycyjnym oraz związanym z nim ryzykiem. Czy moment ten możemy uznać za kluczowy dla realizacji długoterminowej strategii spółki?

Ł.O.: W związku z nowymi przepisami prawa, uzyskanie wpisu do rejestru Zarządzających ASI stało się niezbędne, abyśmy mogli kontynuować działalność inwestycyjną prowadzoną przez Centurion Finance od początku swojego istnienia. Sam moment wpisania do rejestru przez Komisję Nadzoru Finansowego był z naszego punktu widzenia czystą formalnością, dowodzącą kompetencji i kwalifikacji całego zespołu, który od początku pracował na sukces spółki. Stwierdziłbym również, że moment ten potwierdził jedynie poważne i profesjonalne podejście spółki do swojej długoterminowej strategii rozwoju.

J.G.: Ideą ASI jest zbieranie aktywów od wielu inwestorów, aby następnie ulokować je, w ich interesie, w inwestycje o odpowiednio wysokiej stopie zwrotu. Na czym konkretnie polegają założenia polityki inwestycyjnej spółki?

Bartosz Boszko: Z definicji ASI jest rodzajem funduszu inwestycyjnego, który może inwestować kapitały w szereg przedsięwzięć inwestycyjnych. Mogą to być akcje, udziały w spółkach niepublicznych, startupy. Przy czym nas interesują inwestycje, w których można szybko obrócić kapitałem, musimy mieć jasno określone zasady wyjścia z inwestycji.

J.G.: W skład Grupy Kapitałowej spółki wchodzi Centurion Nieruchomości Sp. z o.o. [Centurion Finance ASI S.A. posiada w niej pakiet 100% udziałów – przyp. J.G.]. Jakie aktywa własne posiada spółka zależna oraz jakie działania inwestycyjne podejmuje?

B.B.: Głównie są to działki zlokalizowane w Dąbrowie Górniczej o powierzchni 1,6 hektara oraz Zawoi o powierzchni 1 hektara, siedziba firmy, dom w dobrej lokalizacji w Katowicach.
W tym roku sporządziliśmy koncepcję podziału działek w dzielnicy Ujejsce, leżącej w obrębie Dąbrowy Górniczej, gdzie negocjujemy z deweloperami stworzenie wspólnego przedsięwzięcia budowlanego. Podobnie sytuacja wygląda w sprawie Zawoi, gdzie aktualnie rozmawiamy z architektami o planie podziału działek. Nasze nieruchomości są gotowe do sprzedaży, jednakże wolimy rozważyć inwestycje deweloperskie, ponieważ dają one potencjał na zdecydowanie wyższy zwrot z inwestycji. Wszystkie posiadane przez nas nieruchomości położone są w lokalizacjach wyjątkowych jeśli chodzi o otoczenie.

Działki w Dąbrowie Górniczej-Ujejsce znajdują się w bliskiej odległości do  jeziora Pogoria IV, w sąsiedztwie zarówno przyrody jak i rozbudowanej infrastruktury obiektów użyteczności publicznej. Notujemy tam stale zwiększający się popyt na działki budowlane. W naszym sąsiedztwie wybudowanych zostało w ostatnim czasie około 30 nowych domów, a bliskość do Specjalnej Strefy Ekonomicznej i znajdującej się tam Fabryki NGK Ceramics [japońskiej firmy, będącej światowym liderem w produkcji materiałów technologicznych – przyp. J.G.] oraz SK ie Technology [koreańska firma, która zainwestuje miliard dolarów w budowę nowej fabryki produkującej separatory baterii – przyp. J.G.] jest dodatkowym atutem. Jednocześnie odległość od plaży nad jeziorem to jedynie 5 minut podróży samochodem, do lotniska Pyrzowice 15 minut, a do wspomnianej wcześniej strefy ekonomicznej w Tucznawie raptem 12 minut.

Zawoja to nasza perełka, gdyż bliżej Babiej Góry nie można mieć działki. Znajdują się tam wyciągi narciarskie, w tym nowy wyciąg w planach, szlaki turystyczne, ścieżki rowerowe Babia Góra Trails – do jazdy rekreacyjnej, trasy zjazdowe na rowerach zjazdowych z Mosornego Gronia oraz trasy dla kolarzy szosowych. Warto wspomnieć, że trasa zeszłorocznego Tour de Pologne biegła właśnie przez Zawoję. Znany w południowej Polsce Pstrąg Zawojski tez ma wielu swoich fanów. Jako ciekawostkę dodam, że nasze działki są częstym tłem jednego z popularniejszych programów kulinarnych.

J.G.: Rok 2020 był wyjątkowo trudnym czasem w polskiej i światowej gospodarce ze względu na trwającą pandemię. Paradoksalnie właśnie w tym okresie spółka wygenerowała znaczący zysk netto na poziomie ponad 1 850 000 PLN [wzrost o ponad 350% w stosunku do 2019 roku – przyp. J.G.]. Jak wygląda aktualna sytuacja ekonomiczna spółki?

Ł.O.: Wiele spółek z tzw. realnej gospodarki ma poważne problemy finansowe. Branże, które do niedawna tętniły życiem w sercach naszych miast niestety zostały zamrożone, a to niewątpliwie będzie miało negatywne skutki dla nas wszystkich.

B.B.: Jednak, pomimo trudnej sytuacji rynkowej, dzięki odpowiedniej selekcji sektorowej naszych inwestycji udało nam się uzyskać bardzo dobry wynik. Co równie ważne, jako spółka, wciąż nie powiedzieliśmy ostatniego słowa, gdyż szereg naszych inwestycji portfelowych jest w drodze na rynek główny GPW lub alternatywny parkiet NewConnect. Notujemy przy tym wysoką płynność i uzyskujemy wysokie stopy zwrotu z zainwestowanego kapitału.

J.G.: We wspomnianym okresie spółka nie tylko odnotowała bardzo dobre wyniki finansowe, ale również wykazała się znaczącą aktywnością inwestycyjną, ukierunkowaną na nabywanie akcji podmiotów już notowanych na rynku NewConnect lub obejmowanie akcji spółek dopiero przygotowujących się do swojego debiutu giełdowego. W pierwszej kolejności spółka przekroczyła próg 5% głosów na WZA spółki Surfland Systemy Komputerowe S.A. Jakie czynniki wpłynęły na wspomnianą decyzję inwestycyjną?

B.B.: Spółka Surfland ma w przyszłości połączyć się ze spółką VR Factory. Jednocześnie działa w bardzo perspektywicznym sektorze, tworzy aplikacje biznesowe, szkoleniowe i gry wykorzystując przy tym technologię wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości. Dostrzegamy bardzo duży potencjał biznesowy tej firmy, zwłaszcza w obszarze specjalistycznych szkoleń pracowników. Z sektorem VR zapoznaliśmy się wcześniej inwestując w spółkę Inventionmed [notowana na NewConnect innowacyjna polska spółka technologiczna, działająca w segmencie medycznym – przyp. J.G.], która tworzyła wirtualny gabinet zabiegowy i wirtualną strzykawkę.

J.G.: Następnie spółka przekroczyła próg 5% w kapitale spółki Hub4Fintech S.A. [dawne CWA S.A. – przyp. J.G.], która jest w trakcie procesu połączenia z podmiotem z branży OZE [Minutor Energia Sp. z o.o. – przyp. J.G.]. Jak, w ocenie spółki, kształtują się dalsze perspektywy biznesowe dla spółek z obszaru fotowoltaiki?

B.B.: Inwestycja w H4F zbliżyła nas do spółki Minutor Energia, w której udziały również zainwestowaliśmy. Możliwe, że uda nam się przeprowadzić wspólną inwestycję w przyszłości. W wyniku rejestracji przez sąd podwyższenia kapitału w H4F Centurion Finance ASI S.A. obniżył swój udział poniżej 5% w kapitale tejże spółki.

J.G.: Na szczególną uwagę zasługują jednak dwa bardzo udane debiuty giełdowe spółek, w których Centurion Finance ASI S.A. objął akcje w ramach oferty IPO. Pierwszym z nich jest GenXone S.A. [spółka biotechnologiczna, specjalizująca się w sekwencjonowaniu nanoporowym oraz diagnostyce medycznej – przyp. J.G.]. Kurs otwarcia notowań był wówczas wyższy aż o 652% w stosunku do ceny emisyjnej, po której spółka obejmowała akcje.

B.B.: Oferta GenXone była przeprowadzana w momencie pierwszego lockdownu, gdy na rynkach kapitałowych dominował powszechnie kolor czerwony. Wpłynęło to niestety na mniejszy zapis z naszej strony, który był poniżej naszych realnych możliwości inwestycyjnych.

J.G.: Następnie debiutowała spółka Skinwallet S.A. [spółka działająca w branży gamingowej, skupiająca się na segmencie dóbr cyfrowych w grach – przyp. J.G.] W tym przypadku również możemy mówić o bardzo okazałym debiucie giełdowym, gdyż kurs akcji był wyższy o 121% w stosunku do ceny, po jakiej spółka obejmowała akcje. Czy tak duży zwrot z obu inwestycji był dla Was zaskoczeniem?

B.B.: Zwrot z inwestycji w GenXone był dla nas pozytywnym zaskoczeniem, ale w przypadku Skinwallet czuliśmy pewien niedosyt. Zwłaszcza zadziwiał spadek płynności krótko po debiucie.

J.G.: W kolejce do debiutu giełdowego czekają kolejne spółki, w które Centurion Finance ASI S.A. zdecydowała się ulokować swoje środki finansowe w ramach oferty pierwotnej. Jest to między innymi Road Studio S.A. [deweloper symulacyjnych gier wideo o tematyce motoryzacyjno-survivalowej – przyp. J.G.].

B.B.: Cieszymy się z możliwości inwestowania w spółki związane z Movie Games, poza wspomnianym Road Studio mamy jeszcze udział w Movie Games Mobile i Brave Lamb Studio. Obserwujemy dynamiczny rozwój tych firm, są one w zupełnie innym miejscu niż były jeszcze pół roku temu. Jednocześnie stoją za nimi kompetentni managerowie, którzy są gwarancją sukcesu tych inwestycji.

J.G.: Jakie oczekiwania inwestycyjne wiąże spółka z kolejnymi debiutami giełdowymi?

B.B.: Co do oczekiwań inwestycyjnych, to oczywiście zawsze są jednakowe – chodzi o jak największy zwrot z inwestycji, jednak patrząc realnie szerzej należy po prostu pokonywać rynkowy benchmark. Jeśli przyjmiemy, że punktem odniesienia jest NC Index to ostatnio obroty spadają, a debiuty giełdowe nie są już tak spektakularne. Od początku roku rynek jest w trendzie bocznym, więc uzyskanie lepszego zwrotu z zainwestowanego kapitału podczas debiutów wydaje się być nieco trudniejszy.

J.G.: Warto wspomnieć, że spółka zainwestowała również w szereg innych podmiotów, które w niedługim czasie powinny pojawić się na warszawskim parkiecie. Czy mógłbym prosić o ich krótkie przedstawienie?

B.B.: Poza wymienionymi powyżej podmiotami spółka zainwestowała swoje aktywa także w inne firmy, które również powinny zadebiutować na naszym rynku jeszcze w tym roku. Są to choćby firma windykacyjna One Solution S.A. oraz Healthnomic S.A. [firma z branży medtech specjalizująca się w zdalnej diagnostyce oraz rozwoju autorskiej platformy telemedycznej – przyp. J.G.].

Jednocześnie bardzo ciekawa wydaje się inwestycja w one2tribe, która jest spółką fintechową oferującą rozwiązania motywacyjne dla dużych zespołów ludzkich. Z ich systemu o nazwie Tribeware korzystają krajowe i międzynarodowe korporacje. Samo rozwiązanie wykorzystuje mechanizmy oparte o psychologię behawioralną [w tym rywalizację – przyp. J.G.], analizę dużej ilości danych [Machine Learning i sztuczną inteligencję – przyp. J.G.) oraz narzędzia klasy fintech/e-commerce [obsługa wypłat nagród i prowizji i sklep z benefitami pracowniczymi – przyp. J.G.].

Lista klientów one2tribe również wygląda bardzo okazale. W ich gronie znajdują się m.in.: Aviva, Compensa, Ikea, ING, Komputronik, Philip Morris, PLAY, Raiffeisen Polbank, Santander, Urząd Miasta Stołecznego Warszawa, Vision Express, Vienna Life, Żabka, NEUCA, Bayer, Pfizer, SANOFI i Biogen. Obecnie firma pracuje nad rozwinięciem działań globalnych z naciskiem na kraje Zatoki Perskiej. Docelowo one2tribe ma przejść proces połączenia z notowaną już na rynku NewConnect spółką JWA S.A.

J.G.: Spółka inwestuje również w podmioty nienotowane na rynku publicznym. Jedną z ciekawszych inwestycji wydaje się bez wątpienia nabycie udziałów w spółce Satus Games [specjalistycznym funduszu gamingowym, poświęconym w całości inwestycjom w badania i rozwój w grach komputerowych – przyp. J.G.]. Jak wyglądają perspektywy tej inwestycji w chwili obecnej?

Ł.O.: W ostatnim czasie otrzymaliśmy wiadomość, że Satus Games wreszcie rusza. Niestety z przyczyn niezależnych od samej spółki start został opóźniony o ponad rok. Jest to projekt o tyle ciekawy, że został objęty programem Bridge Alfa [współfinansowanym ze środków Unii Europejskiej i skierowanym do przedsięwzięć, gdzie ryzyko niepowodzenia inwestycyjnego jest największe, ale można je zweryfikować relatywnie niedużym kosztem – przyp. J.G.]., gdzie na każdą zainwestowaną złotówkę otrzymane dofinansowanie wynosi aż 4 zł.

To co z perspektywy naszej spółki jest najważniejsze to fakt, że w Satus Games mamy solidny zespół ekspertów z branży gier oraz doświadczonych inwestorów [np. spółkę Bloober Team, notowaną na NewConnect, która wnosi znaczący wkład w projekt. – przyp. J.G.].

J.G.: Czasem na forach internetowych pojawiają się pytania i wręcz konkretne tezy dotyczące inwestycji Waszej spółki w Minox S.A. [spółka notowana na tamten moment w alternatywnym systemie obrotu NewConnect – przyp. J.G.]. Jak z perspektywy Centurion Finance ASI S.A. wyglądała decyzja inwestycyjna i przebieg wspomnianej inwestycji?

Ł.O.: Inwestycja w Minox była zwykłą inwestycją kapitałową. Jednak jako spółka mieliśmy szerokie plany dotyczące tej konkretnej firmy. Potencjalnie mogła ona dostarczać materiały budowlane na plac budowy którejś z naszych działek budowlanych. Członkowie Rady Nadzorczej Centuriona zostali powołani do Rady Nadzorczej Minoxa. Dodatkowo mając biznesową styczność z sektorem budowlanym obserwowaliśmy znaczące ożywienie na rynku, a same ceny materiałów również rosły.

Można było przypuszczać, że przed samym Minoxem rysują się bardzo obiecujące perspektywy biznesowe. Niestety życie dosyć szybko zweryfikowało nasze założenia, a sytuacja wokół samego Minoxa przestała wyglądać pozytywnie. Zarząd spółki Minox opublikował komunikaty, które z czasem doprowadziły do zawieszenia notowań giełdowych, a GPW dodatkowo zażądała stosownych wyjaśnień.

Nie chcieliśmy być kojarzeni z tego typu zdarzeniami, na które jako ówcześni inwestorzy nie mieliśmy żadnego wpływu. Osoby, związane z naszą spółką, które pełniły wówczas funkcje członków Rady Nadzorczej Minox S.A. złożyli rezygnacje, a Centurion Finance S.A. zdecydował się na zakończenie swojej inwestycji i sprzedaż posiadanych akcji w spółce Minox.

W ostatnim czasie pojawił się komunikat, że Giełda Papierów Wartościowych wykluczyła spółkę Minox z obrotu. Warto zawsze pamiętać, że podejmując decyzje inwestycyjne i pełniąc w późniejszym czasie rolę inwestora w konkretnej spółce nie mamy wpływu na jakiekolwiek działania zarządów lub pozostałych akcjonariuszy spółek, w które inwestujemy. Wobec czego nie możemy również brać jakiejkolwiek odpowiedzialności za działania spółek, w których nie pełnimy funkcji zarządczych.

J.G.: Efekty działań spółki potwierdzają słuszność przyjętej strategii inwestycyjnej. Jak wygląda sam proces poszukiwania kolejnych atrakcyjnych celów inwestycyjnych?

B.B.: Przede wszystkim są to nasze kontakty, spotkania, negocjacje, korespondencja. W praktyce to tysiące przejechanych kilometrów i setki godzin spędzonych na rozmowach i ustalaniu detali biznesowych.

Propozycje inwestycyjne regularnie otrzymujemy na nasz adres e-mail kontakt@centurionsa.pl, a każda wiadomość jest przez nas szczegółowo analizowana i weryfikowana pod kątem naszej strategii inwestycyjnej. Zawsze jesteśmy otwarci na nowe koncepcje biznesowe, a najatrakcyjniejsze z nich bierzemy pod uwagę przy planowaniu kolejnych inwestycji.

J.G.: Spółka notuje stały spadek należności i zobowiązań, praktycznie nie posiada długu, co jednoznacznie świadczy o jej stabilności finansowej i dużym potencjalnie dalszego rozwoju. Niestety wzrost biznesu i naprawdę dobre wyniki finansowe nie przekładają się na samo zainteresowanie spółką wśród szerokiego kręgu inwestorów, co widać wyraźnie choćby po niskiej płynności notowań giełdowych. Czy spółka dostrzega tą kwestię i jakie działania zamierza podjąć, aby efektywniej docierać do uczestników rynku?

Ł.O.: Spółka z roku na rok poprawia swoje wskaźniki finansowe. Faktem jest, że poziom zadłużenia jest praktycznie zerowy, w związku z czym istnieje potencjał wykorzystania kapitałów obcych. W swoim portfelu posiadamy pozycje, w których zaangażowanie potencjalnie moglibyśmy zwiększyć. Widzimy również nowe projekty, w które chętnie zainwestujemy. Decyzja w kwestii ewentualnego uzyskania dodatkowego źródła finansowania jeszcze nie zapadła, natomiast rozważamy taką możliwość.

J.G.: Skąd Panowie, jako kadra zarządzająca spółki giełdowej, czerpią wiedzę o rynku?

B.B.: Przede wszystkim koncentrujemy się na serwisach giełdowych, a poszukując wartościowych informacji często jest to również prasa finansowa. Czasem są to także fora i grupy giełdowe w serwisach społecznościowych. Warto zobaczyć o czym piszą inni inwestorzy i jak postrzegają rynek czy poszczególne spółki. Oczywiście należy przy tym oddzielać fakty od koloryzowanych postów, ale całościowe spojrzenie na otoczenie rynkowe jest bardzo przydatne.

Niezwykle ważne są coroczne konferencje inwestorów, takie jak na przykład WallStreet czy FxCuffs. Spotkania na żywo są bezcenne, zwłaszcza że przyjeżdżają na nie ludzie z całej Polski, a kuluarowe rozmowy to już w ogóle odrębna historia. Staramy się być zawsze obecni w takich miejscach, gdyż nawiązywane podczas nich kontakty biznesowe są nie do przecenienia.

J.G.: Na koniec warto wspomnieć, że za sukcesem każdej firmy stoją ludzie. Nie inaczej jest w przypadku Centurion Finance ASI S.A. Czy mogliby Panowie nakreślić bliżej swoje dotychczasowe doświadczenie inwestycyjne i zawodowe?

B.B.: W moim przypadku zaczęło się od gry na Onecie, wirtualny portfel szybko rósł, a był to rok 2000. Niedługo później kolega zaproponował mi założenie rachunku dla studentów. Trafiłem do świetnego POK’u [Punkt Obsługi Klienta – przyp. J.G.]. Nie było wtedy zleceń online czy aplikacji, tylko każdy pędził do POK’u i spędzał tam maksymalną ilość czasu. Można tam było spotkać kwiat zagłębiowskiego biznesu, tak że było się od kogo uczyć. Mimo początkowych porażek nie poddawałem się, na jednej ze spółek zarobiłem sporo pieniędzy. Później przyszedł czas na pierwsze IPO, lewary, zmieniło się moje postrzeganie rynku.

Szybko okazało się, że kupowanie akcji w większej ilości to nie tylko dobra okazja do zarobku, lecz również podejmowanie dodatkowego ryzyka związanego z potencjalnymi konfliktami pomiędzy większościowymi akcjonariuszami jak i organami zarządczymi spółek. Całe szczęście potrafiłem się odnaleźć w trudnych sytuacjach, sporo się nauczyłem przy okazji wyprowadzania na prostą spółek giełdowych jak choćby: Elkopu, Ergu, Orła czy Mewy. Jedne spółki spożytkowały właściwie środki z emisji.

Były również takie, których zarządy patrzyły przede wszystkim na swój własny interes, a same spółki zostały już dawno wykluczone z obrotu na rynku giełdowym. Zdobyte doświadczenie zawodowe i inwestycyjne, na przestrzeni tych wszystkich lat, procentuje do dnia dzisiejszego. Wciąż jest grupa osób, które darzą mnie dużym zaufaniem, często dostaję propozycje zasiadania w Radach Nadzorczych lub bycia doradcą w skomplikowanych sytuacjach biznesowych. Tyle że takie aktywności wiążą się z koniecznością wygospodarowania dodatkowego czasu, co w chwili obecnej jest wręcz niemożliwe.

Ł.O.: Z kolei moje początki pracy i doświadczenia w finansach związane są ze spółkami wchodzącymi w skład grupy Noble Bank, gdzie pracowałem na stanowiskach doradcy finansowego oraz managera. Było to zaraz po ukończonych studiach ekonomicznych i pokazało mi faktyczną różnicę między teorią uczelnianą, a praktyką zawodową. Dopiero praca zainicjowała u mnie autentyczne zainteresowanie rynkami kapitałowymi i inwestowaniem.

Kolejne doświadczenia zdobywałem już w sektorze bankowości prywatnej, w której miałem codzienny kontakt z inwestorami posiadającymi znaczne zasoby finansowe. Wymagało to ode mnie ciągłego pogłębiania posiadanej już wiedzy i zdobywania nowej. Równolegle, praktycznie od samego początku mojej zawodowej kariery, aktywnie inwestowałem własne środki finansowe na rynkach finansowych, co dodatkowo pozwoliło mi zdobyć praktyczne doświadczenie. Fakt autentycznej chęci zrozumienia jak działają rynki finansowe oraz kolejne lata zgłębiania ich mechanizmów umożliwiły mi szybkie odnalezienie się w organie zarządczym Centurion Finance S.A. – spółki, której praktycznie jedynym obszarem działania od początku działalności było inwestowanie środków finansowych.

B.B.: Korzystając z okazji chciałbym pozdrowić serdecznie wszystkich inwestorów giełdowych, życząc samych trafnych decyzji inwestycyjnych i wysokich stóp zwrotu z zainwestowanego kapitału.

J.G.: Uprzejmie dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów w rozwoju Spółki.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here