Wydowbywanie ropy Ceny ropy od październikowego szczytu nieustannie tracą, co przekłada się w chwili obecnej na spadek rzędu 33 procent. Obecnie, ceny ropy WTI oscylują wokół poziomu 50 – 51 dolarów za baryłkę a perspektywa dalszych wzrostów wydaje się być przy obecnym zaangażowaniu Arabii Saudyjskiej w produkcję surowca – nieosiągalna. Czy OPEC wkrótce zacznie wstrzymywać część dostaw?


Spadające ceny ropy naftowej to od miesiąca podstawowy temat rynków finansowych. Wpływ ceny surowca jest bardzo szeroki – m.in kształtuje również ruchy głównych indeksów giełdowych oraz ogólnego sentymentu rynków finansowych. Podczas raptownego zyskiwania ropy, obserwowane są również skoki rynku akcyjnego, a więc korelacja dodatnia w stosunku do głównych rynków jest widoczna nie od dziś.

W tym momencie jednak ciężko mówić o pozytywnym sentymencie czy wymowie rynkowej, podczas gdy ceny ropy tracą od miesiąca 1/3 swojej wartości. Maksymalny szczyt jaki udało się osiągnąć surowcowi jest szczyt z 03.10 kiedy cena dotarła do poziomu 76,9 dolara za baryłkę. Wówczas poziom stał się maksymalnym punktem oraz zapalnikiem do raptownych spadków cen surowca.

wykres ROPA WTI D1 27.11.2018
ROPA WTI D1 27.11.2018

Prócz technicznego przełamania istotnych poziomów, które wskazywały na zanegowanie całości układu wzrostowego, w tym czasie informacje o tym, że Arabia Saudyjska podnosi wydobycie ropy naftowej obiegła świat. Listopad był już pod znakiem rekordowego zwiększenia produkcji ropy przez Saudów, gdzie według źródeł przemysłu – wydobywanie sięgało poziomów 11,3 mln baryłek dziennie. To również widocznie wpłynęło na główne rynki finansowe, które przeceniały się na kilka procent w ciągu sesji handlowych.

Warto dodać, że nadprodukcja surowca w dużej ilości jest w stanie przyczynić się do relatywnie dużych strat rynku akcyjnego, a co za tym idzie – wywoływać znaczą panikę na rynku traktowaną w kategoriach rozpoczęcia kryzysu. W takich momentach potrzebna jest stanowcza reakcja ze strony organizacji OPEC.

Obserwatorzy rynku wyczekują G20

Zbliżające się dwudniowe spotkanie Grupy G20 w najbliższy piątek będzie pierwszym miejscem, gdzie temat nadprodukcji ropy powinien zostać poruszony. Utrata wartości ponad 33 procent surowca w zaledwie dwa miesiące jest alarmującym wynikiem, mogącym znacznie wpłynąć na resztę światowych rynków. Podczas spotkania G20, brać udział będą również trzy główne kraje produkujące ropę, takie jak Arabia Saudyjska, Rosja czy Stany Zjednoczone – dlatego prócz zaplanowanych tematów oczekuje się otwartej dyskusji jeszcze przed oficjalnym, spotkaniem OPEC.

Następną istotną datą dla rynku ropy naftowej będzie zdecydowanie 6 grudnia, gdzie zaplanowane jest doroczne spotkanie kartelu OPEC. Na spotkaniu oczekuje się nie tylko proszenia tematów ale również jednoznacznego postanowienia dotyczącego cięć produkcji ropy, przynajmniej o 500 tys baryłek dziennie głównych krajów produkujących surowiec.

Jak większość głównych analityków surowcowych twierdzi, jeszcze przed oficjalnym spotkaniem Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową spodziewać się można znacznego wstrzymywania części dostaw w celu ustabilizowania cen ropy. Obserwatorzy rynku skupieni są jednak na dwóch powyższych spotkaniach, mogących znacznie wpłynąć na rynek surowca.

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here