TMS


Notowania baryłki ropy WTI wciąż znajdują się blisko najwyższych poziomów od listopada 2018 roku, pozostając nad poziomem 56 USD za baryłkę. Inwestorzy wciąż muszą szacować stopień obniżenia produkcji przez kraje OPEC i OPEC+ w relacji do zwiększania podaży surowca ze Stanów Zjednoczonych.

Notowania ropy WTI. Źródło: platforma Conotoxia

Notowania czarnego złota wzrosły od początku roku o ponad 20 proc. na fali cięć zaproponowanych przez kartel, a obecne zatrzymanie tego rajdu ma związek m.in. z dalszą niepewnością co do relacji USA-Chiny oraz rosnącej produkcji z USA. Zgodnie z prognozami agencji EIA Stany Zjednoczone mają stale zwiększać swoją produkcję, która w 2020 roku ma wzrosnąć do 13,5 mln baryłek dziennie.

Źródło: Bloomberg

W kontrze do tego stoi cięcie wydobycia ze strony kartelu OPEC i jego sojuszników, gdzie szacuje się, że Arabia Saudyjska wkrótce zmniejszy swoje wydobycie do poziomów ostatnio obserwowanych 4 lata temu, czyli do 9,8 mln baryłek dziennie.

Warto jednak jeszcze zwrócić uwagę na produkcję Rosji, której nie spieszy się zaimplementowaniem uzgodnionych wcześniej cięć. Rosja w styczniu spełniła jedynie 18 proc. z zakładanego planu redukcji, a produkcja wynosiła 11,7 mln baryłek na dzień.

Procent realizacji celu dla cięć produkcji w styczniu. Źródło: Bloomberg

Zatem nadrabianie przez Rosję obiecanej redukcji wydobycia będzie czynnikiem mocno ograniczającym podaż, która będzie bilansowana przez wzrost wydobycia w USA. Tym samym do całej układanki potrzebny jest jeszcze jeden czynnik, czyli zmiany popytu. Te z kolei będą zależne od światowego wzrostu gospodarczego i tego, jak mocne będzie spowolnienie.

Łączna produkcja krajów OPEC w styczniu wynosiła 26,054 mln baryłek z czego 10,2 mln pochodziło z Arabii Saudyjskiej, a krajów OPEC+ 18,702 z czego 11,705 mln baryłek dziennie pochodziło z Rosji.



Invest Cuffs

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here