Naga Markets



Wydowbywanie ropyPodczas dzisiejszej sesji możemy obserwować dalszą przecenę na rynku ropy naftowej. Tzw. “czarne złoto” tanieje z powodu paraliżu wywołanego chińskim koronawirusem. Grozi on nie tylko gospodarce Chin ale także światowemu zapotrzebowaniu na ten surowiec energetyczny. Co dalej z cena ropy, czy czekają nas dalsze spadki? Dziś wieczorem za jedną baryłkę WTI trzeba płacić 53 dolary amerykańskie. 


Cena ropy naftowej kontynuuje spadki

Jeszcze 8 stycznia za jedną baryłkę WTI trzeba było płacić nawet 64$, cena została wywindowana w związku z napięciami na Bliskim Wschodzie. Niemniej wraz z kolejnymi uspokajającymi komentarzami, między innymi ze strony Donalda Trumpa, sentyment uległ zmianie o 180 stopni. Dodatkowo “pomogły” informacje dotyczące rozprzestrzeniającego się w zawrotnym tempie chińskiego koronawirusa. Chiny zdecydowały się nawet na przedłużenie święta księżycowego Nowego Roku o trzy dni (do 2 lutego), a firmy w Szanghaju zostały poproszone o nierozpoczynanie pracy co najmniej do 9 lutego, co ma na celu zahamowanie epidemii.

Odnoszą się z kolei do ropy, saudyjski książę Abdulaziz bin Salman powiedział, ze ten sam “skrajny pesymizm”, który nęka rynek aktualnie rynki miał miejsce również w 2003 r. podczas wybuchu SARS, “choć nie spowodowało to znaczącego spadku popytu na ropę”.

Dodatkowo Saudyjczycy sygnalizują, że gdy wpływ wirusa stanie się bardziej odczuwalny, “są gotowi przywrócić równowagę na rynkach”, powiedział Lynch. Arabia Saudyjska uspokaja rynki, mówiąc, że OPEC+ ma zdolność, elastyczność w reagowaniu.

Zobacz także: Czy czeka nas krach na rynku akcji z powodu epidemii?

Sytuacja techniczna na ropie WTI

Patrząc technicznie na wykres, możemy obserwować bardzo silne spadki w ostatnich dniach. Licząc od maksimum z 8 stycznia, przecena sięga już ponad 18%. Cena niemal zahaczyła dziś o kluczową strefę wsparcia. Obszar zaznaczony kolorem zielonym wynika wynika z wielokrotnych reakcji ceny z 2019 roku. Popyt pojawiał się w tym miejscu w czerwcu, sierpniu i październiku. Ostatnie odbicie było najsilniejsze i wywindowało cenę ropy blisko poziomów maksymalnych z ubiegłego roku, niemniej sytuacja szybko uległa zmianie. Aktualnie strefa przy 51,5$ pozostaje kluczowa. Ponowna reakcja ceny w tym miejscu może doprowadzić do odbicia. Niemniej biorąc pod uwagę wciąż ciężką sytuację związaną z koronawirusem, trend spadkowy może się utrzymać. W przypadku wybicia dołem niewykluczone jest nawet przyspieszenie ruchu do dołu. Pod wspomnianą strefa z pewnością znajduje się wiele zleceń typu stop.

Wykres ropy WIT
Ropa naftowa WTI interwał D1


tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here